Clint Mansell skomponuje muzykę do „Mass Effect 3”

clint mansell

Dość zaskakująca wiadomość, gdyż przy pierwszych dwóch częściach kosmicznej serii Jack Wall odwalił kawał dobrej roboty i nikt nie sądził, że BioWare podziękuję mu za współpracę tuż przed „la grande finale”. Oczywiście sytuacja kompozytora nie jest znana i możliwe, że obaj artyści będą ze sobą współpracowali w przypadku tego dużego projektu, ale dopóki Kanadyjczycy nie zaczną gadać, to najlepiej pozostańmy sceptykami.

Wróćmy jednak do faktów i zostawmy prognozowanie na później. W ciekawym wywiadzie dla serwisu Quietus, Mansell zdradził swoje zaangażowanie w „Mass Effect 3”, lecz niestety prócz porównania tego projektu do pracy DJ’a, który nakłada poszczególne dźwięki do kontekstu danej sytuacji, w jakiej znalazł się gracz, nie powiedział nic konkretnego. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że kompozytor zwyczajnie zapomniał ugryźć się w język i zdradził coś, co nie powinno ujrzeć światła dziennego jeszcze przez bardzo długi czas. Jak to się jednak mawia – ich strata, to nasz zysk.

Clint Mansell urodził się 7 listopada 1967 roku, w angielskim mieście Coventry. Pierwsze kroki w branży muzycznej stawiał razem z zespołem „Pop Will Eat Itself”, gdzie był gitarzystą i wokalistą. To jednak dzięki przyjaźni z Darrenem Aronofskym, wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i dał się poznać szerszej publice. W 1998 roku skomponował ścieżkę dźwiękową do filmu „Pi”, która wyróżniała się niezwykle oryginalnym brzmieniem i była pewnym powiem świeżości w branży filmowej.

To jednak praca nad głośnym dziełem „Requiem dla snu”, przyniosła mu prawdziwy splendor i uznanie w oczach krytyków oraz kinomanów. W 2007 roku otrzymał nominacje do Złotych Globów za muzykę do „Źródła”, a trzy lata później za „Czarnego łabędzia”. Prócz tego, jego pracę mogliśmy podziwiać w m.in. takich filmach jak „Zapaśnik” czy „Moon”.

Komentarze

0
·
Wiedziałam, że skądś kojarzę to nazwisko. Jego "Requiem dla snu" było rewelacyjne.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...