
Czas na podsumowanie starej ankiety. Dotyczyła ona polskich wydawców, sprawujących się lepiej lub gorzej. Kto waszym zdaniem zasłużył na naganę, a kto na pochwałę? Wyniki mnie zdziwiły tylko trochę. Oto one:

Czas na podsumowanie starej ankiety. Dotyczyła ona polskich wydawców, sprawujących się lepiej lub gorzej. Kto waszym zdaniem zasłużył na naganę, a kto na pochwałę? Wyniki mnie zdziwiły tylko trochę. Oto one:

Do 22 października coraz bliżej, dlatego ArenaNet wypuściła krótki materiał filmowy, zwiastujący nadchodzący halloweenowy event Shadow of the Mad King.
Szalony Król Thorn z Kryty nie był widziany przez ostatnie 250 lat. Ten niegdysiejszy monarcha został zabity przez własnych poddanych, zaś jego ciało odpowiednio "potraktowane", by wędrująca po Underworld dusza nigdy nie znalazła do niego powrotu.
Jednak na jeden dzień w roku Szalony Król jest znów wśród żywych. I chociaż nie widziano go od bardzo dawna, to wszystko wskazuje na to, że w tym roku objawi się ponownie. Czy to właśnie on tak wystraszył stojących na skraju traw mieszkańców Tyrii?

Zawsze śmieję się twierdząc, że dodatkową ręką wcale bym nie pogardził, dzięki czemu znalazła by zastosowanie dalece szersze niż drapanie się po plecach. Może jednak prościej zadowolić się dwoma, ale za to najlepszej jakości. Ostatnio to twórcy gry Deus Ex: Bunt Ludzkości próbowali mnie przekonać do ulepszonych organów, jednak nie są pierwszymi, którzy tę tematykę poruszali. Pora na małą podróż w przeszłość – dokładniej rzecz biorąc do roku 1990, kiedy to powstał Cyberpunk 2020 (CP2020), będący w istocie drugą edycją oryginalnego systemu. Jednak to z kontynuacji chcą czerpać twórcy Wiedźmina, tworząc swoje najnowsze dziecko – Cyberpunk 2077. Co prawda cyferki nieco się różnią, ale zapewniam, że warto czekać na ten tytuł.
Nigdy jakoś nie miałem szczęścia do konferencji organizowanych przez CDP. Raz za daleko, drugi raz plany inne, trzecia próba to znów jakaś tam lepsza lub gorsza wymówka. Nic straconego, bowiem kilka portali wypytało twórców gry, zaś ci ostatni starali się powiedzieć tyle, ile im ktoś wcześniej pozwolił. Zbierając to wszystko razem okazuje się, że czeka nas całkiem fajny tytuł.
Przede wszystkim jednak należy powiedzieć, że gra ma oferować całkiem otwarty świat. To wyróżnia ten tytuł od już przywoływanych przygód Geralta, gdzie właściwie obszar rozgrywki był w dużym stopniu ograniczany przeszkodami terenowymi i zaawansowanymi bólami reumatycznymi głównego bohatera. Trochę podejrzanie brzmiała to informacja z ust szefa projektu, Mateusza Kanika, jednak dopiero po chwili okazuje się, że owa "swoboda" to właściwie zwiedzanie Night City w tytułowym, czyli 2077, roku.

Od dziś do niedzieli trwać będzie Internationale Spieltage SPIEL w Essen, gdzie prezentowane są gry planszowe, karciane i RPG wraz z komiksami. Co roku wręczana jest również nagroda Deutsche Spiele dla najlepszych gier z tej dziedziny. A ponadto Essen Feder za najbardziej przystępne zasady gier.
Laureaci i wyróżnieni:

Wczoraj w nocy nowy patch 1.0.5 wszedł w życie, dodając szereg zmian do rozgrywki w najnowszej produkcji Blizzarda. O znakomitej większości zawartych w nim modyfikacji informowaliśmy Was na bieżąco w kolejnych newsach, jednakże teraz możecie przeczytać pełną listę zmian, jeśli jeszcze z jakichś względów nie zaktualizowaliście swojej gry.
Zaskoczenia? Brak. Bo przecież tego, że tryb PvP wreszcie ujrzy światło dzienne wraz z nowym patchem, na poważnie chyba nikt się nie spodziewał...

Dziś premierę ma nowe DLC do "Borderlands 2" – "Captain Scarlett and Her Pirate´s Booty", które kosztuje 9,99 dolarów. Z tej okazji Gearbox Software opublikowało zwiastun rozszerzenia, który znajdziecie poniżej. A jeśli ktoś cierpliwie czeka na spolszczenie samej gry – mamy dla niego dobrą wiadomość. Grupa Iron Squad poinformowała, że na warsztat weźmie wszystkie dodatki do "Borderlands 2". Te mniejsze pojawią się być może już w pierwszej wersji spolszczenia, jednak reszta także doczeka się polskich napisów. W ten sposób nie dojdzie sytuacji, która spotkała pierwszego "Borderlands", gdzie dodatki do dziś nie zostały przetłumaczone na język polski. Tym samym muszę przyznać, że chyba lepiej się stało, że za spolszczenie nie wzięła się Cenega. Bo kto wie, czy nie musielibyśmy grać w DLC w angielskiej wersji...

ArenaNet, twórcy popularnego MMO, "Guild Wars 2", postanowili uczcić w swojej grze święto Halloween. Jakie czekają nas niespodzianki?
22 października wyjdzie łatka o tytule "Shadow of the Mad King", która zmieni świat w grze na upodabniający go do świata zmarłych. Pojawią się różne halloweenowe dekoracje, a także specjalne mini gierki i wyjątkowe wydarzenia. Całość ma zostać podzielona na cztery etapy, jednak twórcy nie zdradzili dokładnego harmonogramu. Wszystkie halloweenowe nowości będą dostępne jedynie przez kilka dni (a szkoda!), dlatego pewnie wielu graczy spędzi ten czas na graniu w "Guild Wars 2". Wy też zamierzacie solidnie pograć w te dni w MMO od ArenaNet?

Chyba jesienna nuda zagościła na dobre, chociaż mam nadzieję, że to tylko przejściowe zmulenie! Tymczasem krzyslewy dorwał chyba jedną z gorszych premier książkowych tego miesiąca! Tak przynajmniej można wywnioskować z jego recenzji. Dlaczego nie warto sięgać po Rebelianta Marie Lu?
„Legenda: Rebeliant” to pierwszy tom trylogii napisanej przez Marie Lu. Powieść zainteresowała mnie ze względu na fakt, że autorkę natchnęła ekranizacja „Nędzników”, książki napisanej przez bardzo cenionego pisarza, Wiktora Hugo. Nie powiem, okładka także przyciągała oko. Zwykła, biała, nie robiąca zbyt dużego wrażenia, ale jakby oddająca klimat książki. Niestety, trochę się myliłem. ...czytaj dalej!

Nasza podstrona "Risen" powstała jakiś czas temu, ale wciąż brakowało jej tej wisienki na torcie, crème de la crème – solucji. Postanowiłem więc zająć się tym mankamentem, i tak oto mam zaszczyt zaprezentować wam dziś jej premierę.
Dla tych mniej ogarniętych, pozwolę sobie wspomnieć, że "Risen" to spadkobierca legendarnej serii "Gothic", z którą fabularnie może nie jest powiązany, lecz mechanicznie nie odbiega od pierwowzoru. Nie przez wszystkich uznawany za cud, ale większość zgadza się, że był to zbawca niemieckiej serii, bo dość felernej trzeciej odsłonie.

Dzień sądu również dla granic ludzkich możliwości, wszak to dzisiaj Felix Baumgartner skoczył z wysokości ponad 39 kilometrów, osiągając prędkości 1175 km/h (wg relacji na TVN24). Z pewnością nie dorównamy jego osiągnięciu, ale żeby nie było, że w tym czasie się kompletnie obijaliśmy, to przedstawiamy przygotowywany od miesięcy kolejny Dzień Sądu.
- nie wiem
Z całą jednak pewnością możemy wznieść kufle/kieliszki/puszki/butelki/beczki (?!), aby nauka i możliwości człowieka nie przestały nas zaskakiwać. W końcu każdy kolejny krok zwiększa nasze potencjalne szanse na przeżycie prawdziwego Dnia Sądu. Chociaż kto wie, co do tego czasu przyniesie jeszcze nauka?
- Ati
Ale już bez zbędnego przedłużania: "No to lecimy".