
...a więc jestem kłamcą i złym człowiekiem, Pete. Nie napiszę, że nie zwracam kompletnie uwagi na oprawę wizualną, bo tak oczywiście nie jest. Tym niemniej nie jest ona fundamentalnym czynnikiem, potrzebnym do stworzenia frapującej i miodnej komputerowej gry fabularnej. Dobry cRPG nie może być dla mnie „pustą wydmuszką”, gdzie trzonem jest oszałamiająca grafika, a rozwój postaci czy fabuła dodatkiem. To trochę tak jak z poszukiwaniem „drugiej połowy”. Najważniejsza jest osobowość, a jeżeli idzie za tym również piękno zewnętrzne, to tym milej.
Pete Hines, jeden z prezesów w Bethesda Softworks, nie zgadza się z takim poglądem. Dla niego świetna oprawa graficzna jest kluczem do serc wszystkich graczy:
„Znam wielu ludzi, którzy sądzą, że grafika nie ma żadnego znaczenia. Zwykle odpowiadam im wtedy – ‘kłamiecie’. Ludzie patrzą na screeny z danej gry i podejmują błyskawiczną decyzję – ‘to wygląda zniewalająco, kupuje’ lub ‘nie jestem zainteresowany’.


















