
Po przeczytaniu takiej wieści można się tylko uśmiechnąć od ucha do ucha. Inaczej się zwyczajnie nie da, bo jak to tak? Były jęki fanów oraz tysiące gróźb podszytych szantażem pod adresem HBO i scenarzystów „Gry o tron”, wynikających z szokującego zwrotu akcji w odcinku „Baelor”. Wielu telewidzów nie mogło się zwyczajnie z nim pogodzić i zapowiadało, że nie zamierza już podziwiać kolejnych epizodów tego serialu fantastycznego. No i co? Ano, to, że wielki finał postanowiła obejrzeć rekordowa liczba odbiorców.
Tak jest, wyniki nie kłamią. Odcinek „Fire and Blood” zebrał ponad 3,04 mln. widzów (około 400 tys. więcej ludzi niż tydzień temu), co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem pierwszego sezonu i znacznie przekracza oczekiwania włodarzy HBO. O dalsze losy ekranizacji prozy George’a R. R. Martina możemy być więc spokojni.
Tak czy siak, zdjęcia do drugiego sezonu, opartego na kolejnym tomie sagi („Starcie Królów”) rozpoczną się już pod koniec lipca w Irlandii Północnej. Castingi zostały zakończone, a nazwiska aktorów, którzy wcielą się w nowych bohaterów (m.in. Stannis Baratheon, Davos Seaworth czy Brienne), poznamy zapewne na targach „Comic-Con 2011” w San Diego.















