
Nie od dziś wiadomo, że ten, kto ma gadane, potrafi wykaraskać się z nawet najgorszych tarapatów. Jensen nie będzie wyjątkiem.
"Bunt Ludzkości" miał niewiele słabych punktów, ale w kwestii krytyki zdecydowanie największy akcent położono na walki z bossami. Ten kluczowy, jakby nie patrzeć, element rozgrywki wymuszał na graczach wybór brutalnego rozwiązania i bezkompromisowej walki twarzą w twarz, stąd też pacyfiści czy cwaniacy, którzy stawiali na subtelniejsze rozwiązania, dostawali za każdym razem soczystego kopniaka w tyłek.
Zdaje się, że "Mankind Divided" w pełni odpokutuje błędy poprzedniczki, wprowadzając wspomniane starcia na zupełnie nowe poziomy.



















