
Długo nie widzieliśmy się w ramach wieści ze Smallville, co spowodowane było dłuższą przerwą do nowego odcinka. Pora nadrobić parę zaległości i przygotować się na kolejny epizod. Gotowi?
Rozpocznijmy od "Icarusa", czyli jedenastego odcinka, już wyemitowanego. Rozpoczęło się naprawdę mocno – Clark w końcu oświadczył się Lois. Może nie wyszło dokładnie tak, jak zaplanował, ale przyszły Superman usłyszał wymarzone "tak". Dalej niestety nie było już tak różowo, gdy pojawili się rządowi agenci zadający trudne pytania. Do tego należy dołożyć scenę walki, w wyniku której ginie Hawkman. Normalnie powinniśmy płakać, ale to postać, która co jakiś czas się odradza w nowym ciele, więc nic straconego.
Problem jednak w tym, iż podczas finałowej sceny dochodzi do niespodziewanego pojawienia się dziwnego urządzenia. Wszyscy tracą przytomność a widz pozostaje z odwiecznym pytaniem o ciąg dalszy. Tego należy spodziewać się za nieco ponad 26 dni. Dodam jedynie, iż "Icarusa" obejrzało 2,57 mln widzów, co stanowi spadek w porównania do odcinka "Luthor".
Następny epizod nosi nazwę "Collateral". Tam też dowiemy się skąd tajemnicze omdlenie. Czyżby uwolniona dusza Hawkmana szukała nowego żywiciela?





















