
Kto jest z nami nie od dziś, na pewno zauważył tu i ówdzie wizerunki wielkiego, włochatego stwora z uroczą parasolką. Tak, to kultowa postać świata animacji. Może niemowny, ale jego przygody podbiły serca nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Naszym redakcyjnym wielkim miłośnikiem Totoro jest nie kto inny, jak Medivh, który od lat próbuje zarazić nas wszystkich totoromanią (podobnie jak Courun wiarą w Pajęczą Królową).
I nikt nie odważyłby się skraść mu możliwości zrecenzowania "Mojego sąsiada Totoro". Ale nie bójcie się, nie jest to lukrowany tekst, autor widzi niedociągnięcia i wady produkcji, więc warto zapoznać się z punktem widzenia maniaka charakterystycznego stwora, jakim jest Totoro.





















