
Adaptacja gier to niełatwy temat dla kinematografii, a za wyjątkiem może trzech-czterech chlubnych wyjątków, filmowcy wciąż nie wiedzą, w jaki sposób ugryźć ten nieprzyjemny temat. Tym bardziej, że wspomniane odstępstwa od normy też nie były jakimiś arcydziełami X Muzy, lecz co najwyżej strawnym dziełami, które oglądało się bez wielkiego bólu zębów.
Mimo to, poszczególne wytwórnie nie zrażają się porażkami i wciąż próbują, bo doskonale zdają sobie sprawę, że ewentualny sukces zaowocuje taką ilością gotówki, że aż trudno to sobie wyobrazić. Kolejnym ryzykantem jest Village Roadshow Entertainment Group, które upatrzyło sobie i ma bardzo konkretne plany, aby zaadaptować legendarną i jedną z najbardziej kasowych marek (ponad 15 milionów sprzedanych egzemplarzy) w nostalgicznych latach 90’ – “Myst”.











