Mass Effect 2

Sześciogodzinny dodatek? BioWare dementuje

Dodał: , · Komentarzy: 0

Jesse Houston, jeden z producentów „Mass Effect 2” na konsole PS3, postanowił zabrać głos w sprawie plotek związanych z zawartością, jaką otrzymają fani, którzy zdecydują się na zakup tej wersji. Pogłoski obiegły świat stosunkowo niedawno, ale wieść o sześciogodzinnym dodatku na dobre rozpaliła głowy pasjonatów tytułu. Jaka jest prawda? Niestety, ta zazwyczaj nie jest tak piękna jak ploteczki i często potrafi kopnąć prosto w krocze.

mass effect 2, nieporozumienie
Star Trek Online

Star Trek Online też darmowy?

Dodał: , · Komentarzy: 4

Rezygnacja z abonamentu w grze MMO wcale nie musi oznaczać ogromnych strat. Wręcz przeciwnie, co zresztą udowodnili już ludzie ze studia Turbine udostępniając wszystkim na stałe możliwość gry w The Lord of the Rings Online. Nieobowiązkowe mikropłatności wydają się generować jeszcze większe przychody. No i nowych graczy myślących o wyzwoleniu Śródziemia pojawiło się w świecie gry. Nic więc dziwnego, że inni producenci zaczęli myśleć o wprowadzeniu darmowej rozgrywki w swoich MMO.

Jack Emmert, szef studia Cryptic, w jednym z wywiadów powiedział, że wizja darmowej rozgrywki w Star Trek Online gdzieś w oddali iskrzy się i świeci coraz jaśniej. Bo niestety tytuł ten nie osiągnął takiego sukcesu, jaki się zapowiadał. Emmert na pytanie serwisu Eurogamer, czy Star Trek Online będzie darmowy odpowiedział: "Jestem pewien, że ludzie zastanawiają się, czy zrobimy to ze Star Trek Online. Zależy od tego, czy pomysł ten sprawdzi się w Champions Online. Jeśli ludzie chcą zmiany modelu gry na darmowy, powinni zebrać się do gry w Champions i uczynić ten tytuł wielkim sukcesem. To byłby dla nas silny sygnał."

screen, mmo, zdjęcie, star trek online

Jack Emmert wyraził też chęci na osiągnięcie podobnego sukcesu, co studio Turbine i ich Dungeons and Dragons Online, który po przejściu na model Free2Play, stał się w Stanach Zjednoczonych trzecim najpopularniejszym MMO. W dalszej części wywiadu Emmert mówił: "Nie powiedziałem, że osiągnięcie kilkakrotnie większych zysków, niż odnotowało Turbine, to dla nas sprawa życia i śmierci. Mamy jednak nadzieję na rozwój grupy naszych fanów, a potem... pożyjemy i zobaczymy. Byłoby świetnie, jeśli zrównalibyśmy się z Turbine statystykami, ale jeśli się nie powiedzie, to trudno".

Książki fantastyczne

Moi mili, mam niezmierną przyjemność poinformować Was, że w tym momencie portal Game Exe poszerzył swe zasoby o nowy artykuł. Nie stałoby się to, gdyby nie wydawnictwo Jaguar, które umożliwiło mi przeczytanie i zrecenzowanie książki pt. „Nefilim”. Jeśli więc zastanawiacie się, czy warto kupić tę lekturę, przeczytajcie świeżutką recenzję i przekonajcie się. Gorąco polecam!

okładka

"Przypuszczam, że większość miłośników fantastyki dobrze zna lub chociaż kojarzy postać Thomasa E. Sniegoskiego, twórcy takich dzieł jak opowieści o Batmanie, Punisherze czy Wolverinie. O tych klasykach pewnie wielu słyszało, jednak seria „Upadli” to nieco inna bajka. Książka pt. „Nefilim” otwiera tę tetralogię i zapowiada się niezwykle ciekawie nie tylko dlatego, że została napisana przez wspomnianego autora, a za sprawą świata, w który zamierza wciągnąć czytelnika. Moi drodzy, spotkanie z Aniołami jest tuż, tuż."

Mass Effect 2
mass effect 2, ps3

Posiadacze konsoli Sony nadal czekają na skopanie tyłka Żniwiarzom i wspólnego papierosa z Człowiekiem Iluzją, aczkolwiek cierpliwość jest jedną z najwyższy cnót i często popłaca. Jak bowiem donosi jeden z głównych przedstawicieli niemieckiej społeczności, wersja na Playstation 3 nie będzie „goła” i w jej skład wejdzie bogata bonusowa zawartość.

Po pierwsze, gdy gracze zdecydują się rozpocząć nową grę, powita ich interaktywny komiks autorstwa renomowanego wydawnictwa „Dark Horse”. Prócz poznania lub przypomnienia sobie tła fabularnego pierwszej części, w pewnych momentach będą musieli podjąć kluczowe decyzje, które zaważą na kształcie i geopolityce całego uniwersum. Coś takiego miało się pojawić także w podstawowej wersji gry na PC oraz Xbox 360, ale nie wiedzieć czemu twórcy zrezygnowali wtedy z tego pomysłu i postawili na odgórny wybór. No cóż, generalnie te rozwiązanie sprawy jest sprawiedliwe, zważywszy na to, że pierwszy „Mass Effect” na konsole Sony nigdy nie zawitał.

Dragon Age II
isabela, dragon age 2

Trzeba przyznać, że w ostatnich dniach w końcu ruszyły tryby machiny informacyjnej, związanej z „Dragon Age II”. Choć kręcą się one mozolnie, to nie należy kręcić nosem, bo „świeże mięso” zawsze jest mile widziane, tym bardziej, że o grze tak naprawdę nic nie wiemy, a premiera już w marcu 2011 roku.

W tym tygodniu mamy okazje dogłębnie poznać historię jednego z naszych towarzyszy podróży, z którym, jak się zaraz okaże, mieliśmy już przyjemność pogaworzyć w „Początku”. Czy pamiętacie pewną seksowną i sprytną łotrzycę z „Perły”? No pewnie, że tak. Co prawda Isabela zmieniła kolor włosów, odcień skóry i styl ubierania się, ale w głębi duszy to ponoć ta sama kobieta. Dziwne? Możliwe, ale pokażcie mi przedstawicielkę płci piękniejszej, która nigdy nie dokonała zmiany swojej fryzury i fatałaszków.

Drugą z kwestii jest ekran ekwipunku i interfejsu towarzysza. Mike Laidlaw postanowił ukazać zmiany jakie tutaj zaszły i pewną ewolucję tych opcji, więc będzie o czym posłuchać i co pooglądać.

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

„Wiedźmin 2” – o silniku słów kilka

Dodał: , · Komentarzy: 3

Nie jest tajemnicą, że wychuchany ze wszystkich stron silnik „Tsood”, który został stworzony na potrzeby „Wiedźmina 2” i innych nowoczesnych cRPG, jest oczkiem w głowie studia CD Projekt RED. Kochają się nim chwalić, lubią mówić o jego możliwościach, godzinami mogliby opowiadać za jak zaawansowane procesy on odpowiada. Dziwić zatem nie może, że najnowsza część „dziennika developerskiego” traktuje właśnie o „Tsoodzie”.

Generalnie mógłbym się tutaj dalej produkować, ale posłużę się komentarzem Tomasza Gopa, który jest idealnym podsumowaniem tego co mogliśmy wysłuchać:

„Główna część naszej pracy, a w szczególności te najbardziej zaawansowane elementy silnika, na którym powstaje Wiedźmin 2 – powstały głownie tylko po to, aby graczom uprzyjemnić rozgrywkę. Tak naprawdę, idealna sytuacja jest taka, gdy ktoś nie zauważa, że pod spodem tego wszystkiego co on odczuwa grając w grę, leżą naprawdę skomplikowane i zaawansowane systemy. Mam nadzieje, że właśnie tak, będzie wyglądać doświadczenie z gry w Wiedźmina 2”.

Diablo III

Tak tak, naczelny rzecznik prasowy Piekieł, niejaki Bashiok, ponownie przemówił ludzkim głosem, wypluwając z siebie kawałki informacji o różnej wartości. Znalazło się coś o przedmiotach questowych, o oszczędzaniu punktów umiejętności, kontach i limitach postaci, a przy okazji wpadło kilka nowych screenów.

diablo 3, arena
Runes of Magic

Pustynne stepy w Runes of Magic

Dodał: , · Komentarzy: 0

Informacja prasowa

Wydawca gry Runes of Magic, firma Frogster, ogłosiła dzisiaj, że nadchodząca aktualizacja 3.0.6, oprócz szeregu innych elementów, będzie zawierać zupełnie nową strefę – „Pustynię Limo". Ta piaskowa kraina obejmuje dziewięć obszarów, jedną instancję, a także siedem zamieszkanych oaz, które będą służyć graczom jako punkty zaopatrzeniowe.

runes of magic, pustynia limo

Pustynia Limo to rozległa kraina wyschniętych łąk, zamieszkiwana niegdyś przez różne plemiona, w tym tzw. Caninów. Wyglądający jak dwunożne psy tubylcy podzieleni są na dwa klany, które kiedyś walczyły ramię w ramię przeciw wspólnemu ciemiężycielowi. Jednak obecny konflikt podzielił plemiona szlachetnych Żelaznych Zębów i zachłannych Podłych Oczu, grożąc przeistoczeniem się w pełnowymiarową wojnę.

W Królestwie Limon spoczywają szczątki najbardziej zasłużonych wojennych bohaterów jednego z psich plemion. Gracze muszą dotrzeć do grobowca w kształcie piramidy, położonego w głębi pustyni. Tam czekają na nich zarówno wymagające zadania, jak i wiele innych niespodzianek.

Książki fantastyczne

Szanowni Czytelnicy! Dzisiejszego dnia mam niezmierną przyjemność podzielić się z Wami informacją, że wraz z tą chwilą na Game Exe pojawił się nowy artykuł. Wszystko za sprawą naszego redaktora, Tokara, który, dzięki uprzejmości wydawnictwa Powergraph, mógł przeczytać i zrecenzować książkę pt. "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód". Jeśli zastanawiacie się nad kupnem tego tytułu, przeczytajcie tę recenzję i przekonajcie się, czy warto wydać na nią odłożone pieniążki. Serdecznie polecam!

okładka

Rok temu w me paskudne i chciwe łapska wpadła debiutancka powieść Roberta M. Wegnera, o dość fikuśnym tytule – „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe”. Ku mojemu zdziwieniu, książka zrobiła na mnie nieliche wrażenie i pomimo kilku mocnych pęknięć w fundamentach (patos, sztampowe uniwersum), wyszedł z tego piękny apartament, który nadal mocno się trzyma. Tak twardo, że wciąż mam delikatne wyrzuty sumienia, związane ze zbyt ostrym ocenieniem tego tytułu. Jeżeli dodać do tego spory zawód, jaki przyniosły mi ostatnio „asy polskiej fantastyki” pokroju Sapkowskiego czy Pilipiuka, to już w ogóle głosik z tyłu głowy nie daje mi spokoju, jak śmiałem dać tak niską notę dziełu Wegnera. Jest jednak szansa na moją małą rehabilitację, bowiem ponownie kopnął mnie zaszczyt zrecenzowania twórczości wspominanego autora, drugiego tomu jego cyklu – „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód”.

Final Fantasy XIV: A Realm Reborn
final fantasy xiv, square enix

Całkiem nieźle, patrząc na opinie krytyków, którzy jadą po najnowszym dziecku Square Enix jak po burej suce (według serwisu Metacritic średnia ocen oscyluje w okolicach 50%). Gracze też nie pozostają obojętni i pomimo swego fanatycznego oddania serii, wypowiadają się bardzo kwieciście o ogromnej liczbie niedopracowanych elementów rozgrywki. Jeżeli z powodu irytacji jeszcze nie wyrzucili swoich płytek przez okno, to są na najlepszej drodze do alkoholizmu, bo w końcu trzeba się znieczulić „procentami” i na trzeźwo ciężko przełknąć granie w „Final Fantasty XIV”.

Yoichi Wada, prezes Square Enix, zdaje sobie sprawę, że jego firma dała mocno ciała i podczas ostatniego spotkania z inwestorami zapewnił, że studio panicznie stara się poprawić najbardziej uciążliwe mankamenty produkcji (jedna z większych łatek ma się pojawić pod koniec tego miesiąca).

Wczytywanie...