

Jak doskonale wiemy, CD Projekt RED nie ugiął się pod żądaniami hakerów i zdecydował się w ogóle z nimi nie negocjować, po cichu licząc, że los będzie dla nich łaskawy. Polacy powiedzieli “sprawdzam” – cyberwłamywacze odkryli pierwsze karty. Do sieci trafił kod źródłowy karcianki “Gwint”.
Kod trafił na serwery Mega.NZ, lecz szybko został z nich usunięty. Niestety, pliki krążą wartkim strumieniem po forach grup hakerskich, które mają dopilnować stabilnego rozpowszechniania plików i przesłania ich do wielu miejsc równocześnie, co ma utrudnić ich namierzenie, a w konsekwencji, potencjalne wykasowanie.




















