Dragon Age: Początek
fellicia day, jimmy fallon

Serial internetowy na podstawie „Dragon Age”? Brzmi groźnie, pachnie jeszcze gorzej, a wielką niewiadomą jest co z tego wyjdzie. Niby BioWare obiecał wysoką jakość swoich inwestycji w kinematografię, ale kto ich tam wie… W przypadku ekranizacji „Prince of Persia” też wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że w końcu otrzymamy dobry film na podstawie gry komputerowej, a finalnie dostaliśmy nudny i infantylny szajs, ułożony z pietyzmem na złotej tacy.

Czy tak samo będzie z „Dragon Age: Redemption”? Premiera planowana jest na lato i chyba dopiero wtedy będzie można wystawić odpowiednią cenzurkę. Póki co musimy cierpliwie czekać i sączyć materiały, którymi zalewają nas twórcy tej produkcji. Słowo się rzekło i zgodnie z obietnicą, dzisiejszego poranka Felicia Day zaprezentowała pierwszy zwiastun serialu w programie „Late Night with Jimmy Fallon”. Niestety, jakichś większych konkretów się nie spodziewajcie.

Władca Pierścieni: Wojna na Północy

Przyznam szczerze, że niecierpliwie wypatruję „Wojny na Północy” i już poleruję swojego pada, aby zagłębić go w mroczne serce pachołka Saurona – Agandaûra. Wciąż czuję mocną miętę do starego, dobrego uniwersum tolkienowskiego, choć mam już serdecznie dość wyzwalania po raz pięćsetny Minas Tirith oraz nieustannego wycierania nosa temu kurduplowi z kudłami na stopach. W szczególności, gdy jest to ubrane w ciuszki ekranizacji Petera Jacksona, która była zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem dla umęczonego Śródziemia.

Dlatego też wewnątrz mojego umysłu zaczyna pojawiać się irytujący głosik, który swoim bezustannym popiskiwaniem zmusza mnie do postawienia sobie zawaliście, ale to zawaliście ważnego pytania – po cholerę branży kolejna „rąbanka” umieszczona w Śródziemiu? Studio Snowblind, jako królowie życia (tego wirtualnego), postanowili łaskawie odpowiedzieć na tę kwestię w pierwszej części swoich dzienników developerskich. Czy tym razem postawiono wysoko poprzeczkę, a może znów czeka nas kolejna sztampa?

Plik wideo nie jest już dostępny.

Zbyt wiele soczystego mięsa tu nie ma, ale generalnie było do przewidzenia, że większość tekstu będzie opierać się na tym, jaka to gra jest „świetna” i „przełomowa”. No cóż, przynajmniej można sobie pooglądać sporo nowych ujęć prosto z rozgrywki.

Inne gry via www

Star Wars Universe

Dodał: , · Komentarzy: 0

Informacja prasowa

Zapraszamy Państwa do kolejnych materiałów promocyjnych wprowadzających do realiów darmowej, polskiej gry przeglądarkowej pt. "Star Wars Universe: The Dawn of Hereos".

W tym tygodniu zapoznamy Państwa z różnymi, niekiedy unikatowymi aspektami powiązania portalu Star Wars Extreme z grą Star Wars Universe. Dokładne informacje znajdują się pod tym linkiem.

Dodatkowo, zapraszamy także do zapoznania się z wywiadem, w którym pojawiają się informacje m.in. o procesie przyznawania oficjalnej licencji grze Star Wars Universe i genezie jej powstania.

Zapraszamy również do odwiedzania:

Gry planszowe i karciane

InSpectres

Dodał: , · Komentarzy: 0

Informacja prasowa

Na stronie Wydawnictwa Portal opublikowano wideo-prezentację gry InSpectres. InSpectres to gra RPG, w której gracze wcielają się w role łowców duchów we współczesnym świecie – podobnie jak w filmie Ghostbusters.

inspectres

Z filmu można dowiedzieć się o świecie gry, o mechanice gry oraz o twistach sprawiających, że rozgrywka w InSpectres jest absolutnie wyjątkowa.

Torchlight II
torchlight ii

Będąc bardziej konkretnym – ich pieniądze. Taka opinia w sumie nie dziwi i Max Schaefer byłby straszliwym głupcem, gdyby nie brał pod uwagę ewentualnej konwersji „Torchlight II” na konsole, stawiając tym samym barierę dla hordy graczy oraz ich pękatych portfeli. Szef Runic Games nie jest ślepy i doskonale widzi, że konkurencja coraz śmielej wkracza na inne platformy, więc siłą rzeczy, naturalna ścieżka rozwoju jego firmy zmierza w tym samym kierunku. Dlatego też zapali zielone światło dla projektu konsolowego, w przypadku spełnienia tylko jednego czynnika – dobrej sprzedaży pierwszej części gry na Xbox Live.

„[Konsolowa wersja „Torchlight II”] to jest bezsprzecznie coś, co chcemy zrobić. Jesteśmy jednak małym studiem, więc możemy się skupić tylko na jednej rzeczy na raz, a to oznacza, że czasami musimy podjąć pewne trudne decyzje i postanowić jakie projekty trzeba odłożyć na dalszy plan.

Będziemy aktywnie przyglądać się sytuacji „Torchlight” na Xbox 360. W idealnym świecie bardzo chętnie powiedziałbym już teraz, że pracujemy nad konsolową wersją „Torchlight II”, ale rozum podpowiada, że musimy poczekać, przeanalizować krytyczne opinie i spokojnie ocenić nasze możliwości.

Powiem to tak – strasznie chciałbym zobaczyć „Torchlight II” i [Torchlight] MMO na konsolach.” – zdradził Schaefer.

Wniosek jest prosty, moi drodzy konsolowi bracia – rozsiądźcie się wygodnie na kanapie, ujmijcie swojego wiernego pada w dłoń i uwolnijcie górnicze miasteczko Torchlight od zagrażającego mu tałatajstwa. Jestem pewny, że skusicie się na tę przygodę – teraz macie jeszcze większą motywację.

Premiera „Torchlight” na platformie Xbox Live już 9 marca. Natomiast „Torchlight II” trafi do rąk posiadaczy komputerów osobistych w lipcu.

Might & Magic: Heroes VI

Mój mały kucyk

Dodał: , · Komentarzy: 0

Od ostatnich wiadomości o zbliżającym się Might & Magic: Heroes VI minęło sporo czasu, ale również ujawniono sporo zrzutów ekranowych z samej gry oraz kilka artworków.

Głównie przedstawiają one jednostki Twierdzy w akcji, kilka widoków map, machiny oblężnicze każdej frakcji oraz kucyki, na których jeździć będą nasi przyszli herosi. A co ważniejsze, wreszcie udostępniono polską wersję oficjalnej strony tytułu, gdzie można dowiedzieć się więcej na temat produkcji.

Gra wciąż oferuje fantazyjną grafikę, z dużą ilością pastelowych kolorów, błysków i pluszowatości. Generuje to oczywiście przeciwników, jak i zwolenników kolejnej odsłony, ale wciąż dla obu stron najważniejsza jest grywalność i sfera fabularna, której to rzadko która część była pozbawiona. W tym przypadków również zapowiada się na coś interesującego, ale jakościowo dowiemy się tego dopiero w maju, gdy nastąpi premiera tytułu.

Diablo III

„Diablo III” jakiego nie znamy

Dodał: , · Komentarzy: 5

Blizzard znany jest ze swej nieustępliwości i chorobliwej perfekcji w aspekcie produkcji gier komputerowych. Jeżeli coś nie spełnia wyśrubowanych standardów i nie rokuje żadnej nadziei, automatycznie ląduje do śmietnika, wypełnionego niespełnionymi oraz popapranymi ideami. Taki los spotkał ambitny „StarCraft: Ghost” i nie ominął dumnego „Warcraft Adventures: Lord of the Clans” – to oczywiście dwa najgłośniejsze przypadki, większość szalonych konceptów ginie na poziomie debaty, zanim opuści salę konferencyjną w Irvine.

diablo 3, 2005diablo 3, 2005diablo 3, 2005

Jednym z nich jest z pewnością projekt pochodzący z 2005 roku, czyli wcześniejsza wersja nadchodzącego króla hack'n'slash – „Diablo III”. Tamten koncept został anulowany i swojego czasu krążyły pogłoski (wypuszczone przez byłych pracowników firmy) o tym, że miał się skupiać na epickiej batalii pomiędzy piekłem a niebem. Generalnie każdy już zapomniałby czym się tak podniecaliśmy sześć lat temu, gdyby nie serwis Kotaku i paczka screenów serwujących nam mały powrót do przeszłości.

diablo 3, 2005diablo 3, 2005diablo 3, 2005

Obrazki prezentują nam jedną klasę postaci (łudząco przypominającą paladyna) oraz trzy unikalne lokacje – Keep, Angelic Lands i Heaven. Wygląda to całkiem klimatycznie i gołym okiem możemy zaobserwować, że Blizzard nosił się z zamiarem przygotowania znacznie mroczniejszej kolorystyki. Czy nastąpiła zmiana na lepsze? To już oceńcie sami.

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Nie, nie, nie! "Wiedźmin 2" DLC

Dodał: , · Komentarzy: 7

Kiedy czekamy na kontynuację bardzo dobrej gry, która zapowiada się co najmniej równie świetnie, mamy ogromną nadzieję, że będzie ona wypełniona po brzegi wszystkim, co najlepsze. Tym większa radość nas spotyka, gdy okazuje się, że jeszcze przed premierą twórcy zostawili część pomysłów w szufladzie, żebyśmy przypadkiem nie nacieszyli się nimi przy pełnej produkcji. Tak, drodzy przyjaciele. DLC do "Zabójców Królów" najprawdopodobniej się pojawią.

wiedźmin 2
Darkspore

O „Darkspore” napisałem raczej już wszystko, co należało na ten moment odnotować, więc siłą rzeczy ta informacja nie będzie specjalnie długa. Warto tylko zaznaczyć, że zaczęło się już ostateczne odliczanie do dnia sądu ostatecznego Maxis – zamkniętych beta testów tej produkcji. Albo ten tytuł zostanie unikatem na miarę „Magicki” i szturmem podbije serca graczy, albo będzie pierwszą ością, która stanie w gardle tego potentata branży elektronicznej rozrywki.

Chętnych do testowania zapraszam pod ten adres, gdzie nadal można zgłosić swoją kandydaturę. Dla nieprzekonanych i wciąż wahających się, Electronic Arts przygotował specjalny zwiastun.

Plik wideo nie jest już dostępny.

To co, widzimy się na zamkniętych testach? Darz bór!

Magicka
magicka

Gdyby ktoś mi powiedział, że malutka i niepozorna „Magicka” porządnie zatrzęsie gatunkiem hack'n'slash, na dodatek w roku, w którym pojawią się wysokobudżetowe kontynuacje najsłynniejszych jego marek („Dungeon Siege III”, „Diablo III” i „Torchlight II”), to wyśmiałbym kogoś takiego na miejscu. Nie można jednak przeczyć faktom, młodziutkiemu studiu Arrowhead udało się wywołać pierwszy w tym roku fenomen (bardzo ciepłe przyjęcie przez graczy i krytyków, ponad 200 tys. sprzedany kopii) i ustawić swoją ambitną produkcję w pozycji tegorocznego „czarnego konia”. Zwyczajnie, zdołali stworzyć tytuł, który śmiało i bez respektu może stanąć w szranki z najlepszymi.

Trudno się temu dziwić. Masa nietuzinkowych pomysłów, niespotykany wcześniej ogrom możliwości czarowania, niska cena i podejście do fantastyki z przymrużeniem oka, strasznie nadętej przez produkcje pokroju „Dragon Age II”. To procentuje, bo chyba każdy gracz uwielbia mądre innowacje i gdy ktoś, raz na jakiś czas, przekłuje ten nadmuchany balon powagi, wprowadzając do branży gier trochę luzu. Oczywiście tytuł ma swoje wady, m.in. zatrzęsienie bugów oraz nadmierne skomplikowanie, lecz nie wpływają one zanadto na pochlebny obraz całości.

Wczytywanie...