Diablo III: Reaper of Souls

Tak, nie trzeba brać zbyt głębokiego oddechu, aby wyczuć BlizzCon w powietrzu. Już pod koniec tygodnia dowiemy się, co piszczy u chłopców ze słonecznej Kalifornii i jakie są ich plany na najbliższą przyszłość. Możemy się spodziewać klasycznych, do bólu standardowych, lecz sycących materiałów, jak również drobiazgowych informacji, które zrozumieją i zainteresują zapewne jedynie prawdziwych fanatyków.

diablo 3, reaper of souls

Zanim to jednak nastąpi, studio podsyca atmosferę i rzuca w kierunku swoich fanów kilka przynęt. O pierwszej z nich, skomponowanej specjalnie dla miłośników świata Azeroth, wspomniałem niedawno. Teraz przyszedł czas na zupełnie inne uniwersum.

Seriale

Ronald D. Moore powraca na szklany ekran i najprawdopodobniej wciąż znajduje się w bardzo wysokiej formie. Ojciec sukcesu kultowych seriali ("Star Trek: Stacja Kosmiczna", "Battlestar: Galactica" tudzież "Carnivàle") oraz arcymistrz mrocznych odcieni fantastyki, tym razem zamierza zmrozić serca swoich fanów w inny sposób. Z przerażającej próżni kosmicznej przeniesiemy się na lodowe pustkowia Antarktydy, gdzie w jednej z tajnych placówek naukowych odkryjemy badania, które mogą doprowadzić do potencjalnego ratunku dla ludzkości, jak i jej całkowitej anihilacji.

helix

Pierwszy zwiastun serialu "Helix" kreśli przed nami wizję przedniego thrillera sci-fi wraz z elementami, które Moore opanował do perfekcji – ciężkiego klimatu ciągłego zagrożenia i nieuchronnej zagłady wiszącej nad bohaterami. Dodajmy do tego klaustrofobiczną atmosferę, aurę niepewności oraz stałe nakręcanie spirali paranoi pomiędzy głównymi bohaterami, czyli aspektami wyciągniętymi prosto z filmu "Coś" Johna Carpentera, a mamy produkcję z olbrzymim potencjałem.

Inne

... a dokładniej, przez dwa tamtejsze stowarzyszenie promujące rozwój gier – GameDevJLM oraz GameIS. Twórca Tormenta oraz KotORa 2 zmierzył się z kilkoma dość ciekawymi, a czasem nawet kłopotliwymi pytaniami w rodzaju: "jak sobie radzicie z opinią studia wydającego zabugowane gry?"

chris avellone

Padły też i inne pytania skoncentrowane wokół gier cRPG (np. o crawdfunding, perspektywy robienia kariery w branży, liniowa opowieść a sandboks). Wywiad możecie obejrzeć w rozszerzonej części newsa.

World of Warcraft: Warlords of Draenor

"World of Warcraft" wciąż znajduje się w czołówce najpopularniejszych MMO w branży gier i systematycznie, co miesiąc, zasila konto Blizzarda o ładnych kilkaset milionów dolarów. Nie może zatem dziwić, że developerzy ani myślą o zwijaniu flagi oraz dawaniu posłuchu czczym głosom niezadowolonych graczy czy analityków, którzy ustawicznie wieszczą upadek tej marki. Wprost przeciwnie, zamierzają nadal mocno ją wspierać i prawdopodobnie dać lojalnym subskrybentom kolejne godziny dodatkowej zabawy w ich ukochanym uniwersum.

warlords of draenor

Zbliża się BlizzCon, a więc czas, gdy chłopcy z Zamieci zazwyczaj odkrywają część kart na temat swoich niedalekich planów. Normalne, że w tym okresie pojawiają się bardziej lub mniej realne plotki, rozgrzewające pasjonatów gier fabularnych do czerwoności. Nie inaczej jest teraz, a jej źródłem tym razem zostało samo studio, które postanowiło wczoraj zarejestrować w nowozelandzkim urzędzie patentowym markę "Warlords of Draenor". Przypadek? Nie sądzę.

Dragon Age: Początek

Leliana's Song by Malukah

Dodał: , · Komentarzy: 3

Piękny utwór z gry "Dragon Age: Origins", w originale zaśpiewany przez Aubrey Ashburn, doczekał się coveru w wykonaniu dobrze znanej wszystkim fanom "Skyrim", Malukah. Przypomnę, że fabularnie Leliana, jedna z ciekawszych postaci z drużyny głównego bohatera gry, zaśpiewała ową pieśń Szaremu Strażnikowi po przeżyciach jakich doświadczyli w Lesie Brecilian.

leliana, dragon age

Jest ona częścią ceremoniału pogrzebowego elfów w Thedas, wedle wierzeń tego ludu, wszystkie dusze w końcu opuszczą swe cielesne powłoki, śmierć jest wyzwoleniem z więzów ciała. Nie należy przeto się jej obawiać

Utwór w wykonaniu Malukah, a także jego oryginalną wersję, możecie wysłuchać w rozszerzonej części newsa.

South Park: Kijek Prawdy

"South Park: Kijek Prawdy" zalicza poślizg

Dodał: , · Komentarzy: 0

Gra nie znajdzie się w worku Świętego Mikołaja i trafi na półki sklepowe dopiero 6 marca 2014 roku. Booo, Ubisoft. Booo. Booo, Ubisfort. Kłamcy. Booo.

south park: kijek prawdy

Cios poniżej pasa. Tym bardziej, kiedy mamy do czynienia z rokiem kalendarzowym, który nie rozpieszcza nas w kwestii ciekawych komputerowych gier fabularnych. Znaczy się, doskonale rozumiem, że znając Obsidian, tytuł jest w chwili obecnej totalnie zabugowany, więc istnieje uzasadniona podstawa do kolejnego przełożenia premiery, w celu drobiazgowego doszlifowania wszystkich elementów rozgrywki. Jednak niedopuszczalne jest, aby decydować się na takie zagranie, gdy na horyzoncie już majaczy zafoliowane pudełko z grą, bo to zakrawa o fatalny marketing. Brzydko, komuś należy się soczysty kop w tyłek.

Gra o tron

To, że "Gra o tron" doczeka się swojej porno-parodii było więcej niż pewne i raczej nieuniknione. Taka jest odwieczna kolej rzeczy – jeżeli Twój autorski koncept staje się podstawą do stworzenia budżetowego pornola, to doskonale wiesz, że osiągnąłeś sukces w branży rozrywkowej. Pytanie od samego początku brzmiało nie "czy?", lecz "kiedy?". Złośliwcy napisaliby w tym momencie, że tworzenie bliźniaczej produkcji zawierającej, w jakimś przybliżeniu, 15% więcej scen seksu niż w serialu HBO mija się z celem, ale odłóżmy wbijanie szpil i inne grzeszne fetysze na bok.

george r.r. martin

Kilka dni temu w sieci zadebiutowało najnowsze dzieło studia Wood Rocket, o jakże znamiennym tytule "Game of Bones: Winter is Cumming". Nie byłoby w tym nic wielkiego, odkrywczego oraz fascynującego, co nadawałoby się na informację na łamach naszego zdemoralizowanego serwisu, gdyby nie fakt, że wspomniany projekt postanowił ocenić sam mistrz Martin. Krótko pisząc, nie był zachwycony.

Dalsza część wieści jest przeznaczona wyłącznie dla pełnoletnich czytelników.

Fallout: New Vegas

"Fallout: Nuka Break" powraca z drugim sezonem!

Dodał: , · Komentarzy: 0

Na kolejny sezon pasjonackiego serialu "Fallout: Nuka Break" czekałem równie mocno jak na nowe epizody wysokobudżetowych serii, tworzonych przez renomowane stacje telewizyjne. Trudno się temu dziwić, dzieło Wayside Creations było materializacją snu każdego fana tej kultowej postapokaliptycznej marki i marzenia o pełnoprawnej ekranizacji cyfrowych przygód w zrujnowanej Ameryce.

fallout: nuka break, sezon 2

Pomimo kilku wad scenariuszowych (stanowczo za dużo uderzania w slapstick, a za mało w poważniejsze nuty), produkcja całkiem wiernie oddawała klimat Stołecznych Pustkowi oraz okazywała sporo szacunku dla materiału źródłowego. Jednak tym, co najmocniej rzucało się w oczy i robiło dosłownie piorunujące wrażenie, był oczywiście majstersztyk pod względem realizacyjnym – świetny montaż, a także genialne rekwizyty oraz kostiumy.

Wczytywanie...