Seriale

Grimm – kolejna zapowiedź

Dodał: , · Komentarzy: 0

Coraz bliżej pierwszy odcinek serialu Grimm, który zadebiutuje w piątkowy wieczór, 28 października, na antenie NBC.

Sam serial jest mieszanką dramatu policyjnego oraz świata fantasy. Głónym bohaterem jest stróż prawa imieniem Nick (David Guintoli). Okazuje się, że jest jestem z ostatnim Grimmów, co pozwala mu widzieć prawdzie oblicze ludzi. O jakim obliczu mowa? Chodzi rzecz jasna o stwory z bajek, które wcale nie są takie sympatyczne i mordują niewinnych ludzi.

W obsadzie znaleźli się także Silas Weir Mitchell (jako Eddy – zresocjalizowany duży zły wilk, który pozostaje po dobrej stronie barykady dzięki odpowiedniej diecie oraz lekom), Russell Hornsby (partner Nicka w policji Hank) i Bitsie Tulloch (Juliette, dziewczyna Nicka, która pracuje we francuskiej piekarni i jest łudząco podobna do Czerwonego Kapturka).

W udostępnionym materiale wideo możemy posłuchać wypowiedzi twórców i aktorów na temat serialu oraz zobaczyć kilka scenek z Grimm.

Plik wideo nie jest już dostępny.

Zupełnie jakby do jednego worka chcieli wrzucić CSI, Buffy oraz znane z dzieciństwa bajki. Jak sądzicie, ten śmiały pomysł się przyjmie?

Lineage II: The Chaotic Chronicles

Lineage II przechodzi na model hybrydowy

Dodał: , · Komentarzy: 1

NC Soft West podzieliło się informacją o przejściu wydanego w 2004 roku sieciowego Lienage II na nowy, hybrydowy model.

Chodzi oczywiście na zmianę dotychczasowego modelu rozgrywki, który oparty był o jakże niemiły dla graczy comiesięczny abonament. Służyć ma temu nadchodzące rozszerzenie do gry, Goddes of Destruction. NC Soft podpisało kontrakt z Innovą, którego celem ma być uczynienie L2 grą w systemie Free to Play na obszarze Europy oraz Rosji.

lineage 2

Wygląda więc na to, że tym razem załapiemy się na kolejny sieciowy tytuł, który po pewnym czasie od premiery decyduje się na zmianę dotychczasowej polityki płaconego raz w miesiącu haraczu. Wyszło to na dobre zarówno sieciowym przygodom Conana, jak też podbijaniu Śródziemia czy Eberronu.

Książki fantastyczne

Recenzje z Jaguarem

Dodał: , · Komentarzy: 0

Zawsze uważałem, że sformułowanie "nieszczęścia chodzą parami" jest mocno przesadzone. Już bardziej trójkami, szczególnie na zajęciach na uczelni czy w szkole... Ale dwójkami? Dzisiaj na przykład mamy dla was dwie recenzje książek, których egzemplarze recenzenckie zasponsorowało wydawnictwo Jaguar. Źle? Mam nadzieję, że to pytanie retoryczne.

łowca czarownic, świt demonów, łowca czarownic: świt demonów, jaguar, william hussey

Pierwszą pozycją jest "Świt demonów", pierwsza część cyklu "Łowca czarownic". Za popełnienie recenzji odpowiada Pandemon.

dzieci cienie, wśród ukrytych, wśród oszustów, margareth peterson haddix, haddix, jaguar

Zarówno tytuł książki, jak i jej autor, nie były mi wcześniej znane, więc nie wiedziałem, czego się spodziewać w związku z "Łowcą czarownic". Kierowałem się więc notkami na okładce – na tytułowej karcie widnieje dopisek mówiący o tym, że jest to "brytyjska odpowiedź na Stephena Kinga". Choć Kinga osobiście nie czytam, to jednak wiem, że stał się on niejako ikoną współczesnych horrorów i z tego powodu moje zaciekawienie recenzowanym tytułem gwałtownie wzrosło – czy naprawdę jest aż tak dobry (i aż tak przerażający, jak na horror przystało), że porównują go z dziełami takimi jak "Lśnienie" czy "Bezsenność"?

Czytaj dalej...

Druga książka to "Wśród ukrytych, Wśród oszustów", pierwszy tom serii "Dzieci Cienie". Ten tekst wysmażył nam Frey.

Zaledwie kilka dni temu, 5 października, miała w Polsce premiera amerykańskiego bestsellera "Dzieci Cienie", a dokładnie rzecz ujmując, dwóch pierwszych tomów serii. Sam cykl sprzedał się w ponad 5 milionowym nakładzie i trzeba przyznać, że ta liczba robi wrażenie. Nic zatem dziwnego, że wydawnictwo Jaguar postanowiło spolszczyć serię, mimo że w kraju nad Wisłą chyba niewiele osób kojarzy Margareth Peterson Haddix – autorkę książki. Szkoda tylko, że na polonizację przyszło nam czekać przeszło dekadę.

Czytaj dalej...

Dragon Age II

Mark of the Assasin – dziś premiera

Dodał: , · Komentarzy: 7

Dostępny jest już Mark of the Assasin, czyli kolejny DLC do drugiej części Dragon Age.

Możemy go nabyć za pomocą strony społecznościowej BioWare, poprzez Xbox Live oraz na amerykańskim PlayStation Network. Od jutra powinni się z niego cieszyć także użytkownicy europejskiej usługi spod znaku Sony.

mark of the assasin, dragon age 2, dlc

Chociaż o Znaku Zabójcy, bo tak brzmi polska nazwa tego fabularnego dodatku, pisaliśmy na łamach GameExe całkiem sporo, to jeszcze mała ściągawka dla tych, którzy słyszą o nim po raz pierwszy. Tak więc naszym bohaterem będzie Hawk. Pamiętacie go jeszcze, prawda? Do pomocy dostaniemy jednak partnera, a raczej partnerka, gdyż Tallis to elfia zabójczyni.

Rzeczona dwójka musi zdobyć skarb Heart of the Many, który znajduje się w krypcie należącej do orlezjańskiego barona. Jak się pewnie każdy domyśla, nie wystarczy tam po prostu wejść i zgarnąć zawartość dla siebie. Na drodze staną nam strażnicy w postaci magicznych zaklęć oraz małej armii żołnierzy. Rzecz jasna natkniemy się również na dodatkowe "atrakcje", czyli różnego rodzaju monstra oraz zastawione pułapki.

Filmy fantastyczne

Zwiastun Avengers – będzie hit?

Dodał: , · Komentarzy: 2

Niegdyś w radiu dało się usłyszeć rezolutną reklamę, w której zastanawiająco rozgarnięty dzieciak tłumaczył nam, że od pojedynczej dawki pewnego leku zdecydowanie silniejsza się podwójna dawka tego samego leku. Niby rozwiązanie proste ale – przynajmniej w założeniach twórcy tej reklamy – niezwykle odkrywcze. Dlaczego o tym mówię?

avengers, film

Pewnie dlatego, że z podobnego założenia wyszedł także Joss Whedon, który ma na swoim koncie seriale takie jak Buffy, Dollhouse czy Firefly. Po co fanowi komiksowych bohaterów jeden, kiedy może mieć ich kilka i to od razu w jednym filmie?

The Avengers (nad Wisłą znani jako "Mściciele") to grupa bohaterów, w skład której wchodzą: Thor, Kapitan Ameryka, Iron Man, Czarna Wdowa, Hawkeye, Hulk oraz Nick Fury. Można by rzec, że to śmietanka Marvela, na którą warto zwrócić uwagę przy okazji wcielających się w nich aktorów. Zadbano o to, by były to osoby, które wcześniej pojawiały się w swoich rolach przy okazji osobnych filmów, dodatkowo wzbogacone nowymi postaciami, wśród których moją uwagę najmocniej przyciągnęła oczywiście Czarna Wdowa, czyli Scarlett Johanson.

Książki fantastyczne

"Czas zmierzchu" w listopadzie

Dodał: , · Komentarzy: 0

Na półki polskich księgarń 9 listopada, dzięki wydawnictwu Insignis, zawita nowa powieść twórcy uniwersum Metro 2033Dymitrija Glukhovsky'ego. Będzie nosić tytuł Czas zmierzchu.

czas zmierzchu, książka, dimitrij glukhovsky

Książka oparta jest na micie Majów, których kalendarz (a właściwie ta część, której już nie ma) zwiastuje koniec świata. Główny bohater jest zawodowym tłumaczem, który dostaje dość interesujące zlecenie. Ma przetłumaczyć dzienniki z hiszpańskiej wyprawy franciszkanina Diego de Landy, która w XVI wieku wyruszyła w celu zdobycia świętych ksiąg Majów. Podczas pracy nad tłumaczeniem dochodzi do niewyjaśnionych zjawisk. Moskwa staje się teatrem zabaw dla bogów Majów, zaś zafascynowany księgą tłumacz nie jest w stanie wyjaśnić, skąd też pochodzi źródło coraz silniejszych kataklizmów. Czyżby miały one coś wspólnego z XVI-wieczną wyprawą?

Dla tych, którym książka to za mało, przygotowano spotkanie z autorem, które zaplanowano na 17 listopada (czwartek) o godz. 18.00 w warszawskim Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej.

Falkon 2011

Garść falkonowych wieści #5

Dodał: , · Komentarzy: 0

Informacja prasowa

Do Falkonu pozostał już tylko miesiąc!

To ostatnia szansa, aby zgłosić swój punkt programu. Wraz z ilością zgłaszanych atrakcji, powiększa się również grono autorów polskiej fantastyki, którzy przybędą na tegoroczny Falkon! Do naszych gości dołączyli: dobrze znany wszystkim Witold Jabłoński i tegoroczny debiutant Maciej Żytowiecki.

Miło nam również poinformować, że do grona gości bloku Gwiezdnych Wojen dołączyła reprezentacja Eagle Base, która jest polskim oddziałem Rebel Legionu – międzynarodowego fanklubu zrzeszającego fanów Star Wars. Dzielnych rebeliantów możecie pamiętać z wizyt na Falkonie 2009 i CyberFalkonie. W tym roku będą na Was czekały kolejne atrakcje przygotowane przez Eagle Base!

Dobre wieści mamy również dla miłośników malowania figurek. Na tegorocznym Falkonie, dokładnie 11.11.11 o godz. 11:11, rozpocznie się druga edycja konkursu "Master of Imagination".

Bogowie Falkonu otrzymują liczne dary od szczodrych ofiarodawców. Na stronie festiwalu można poznać hojnych darczyńców, którzy otwierają wciąż wydłużającą się listę sponsorów Falkonu 2011.

Przypominamy także o trwających falkonowych konkursach oraz o akcji honorowego krwiodawstwa. Dla wszystkich, którzy do końca października oddadzą krew i udokumentują to przy akredytacji, wejściówka na Falkon będzie o połowę niższa.

A czy Ty przyjmiesz wyzwanie i przybędziesz na Falkon?

Dungeons&Dragons

Live Together, Die Alone

Dodał: , · Komentarzy: 0

Dziś na głównej stronie Wizards of the Coast pojawił się kolejny artykuł z serii Legends and Lore, który próbuje pokazać zalety walki drużynowej nad samodzielnym przeżywaniem przygód.

W swojej kolumnie, Monte Cook rozpatruje zagadnienia pojawiające się podczas zabawy w Dungeons&Dragons na przestrzeni wszystkich edycji tej gry, które do tej pory zostały udostępnione graczom. Chodzi o odnalezienie jakiegoś wzorca, który sprawdzał się tak lata temu, jak i na chwilę obecną.

legends and lore, dungeons

W pełnoprawnej drużynie poszukiwaczy przygód każdy znajdzie dla siebie coś do zrobienia. Można rozbrajać pułapki, leczyć kompanów czy też wspierać ich przed walką, dzięki czemu łatwiej będzie im stawić czoła niebezpieczeństwu. Cała gra zawsze zaprojektowana była w ten sposób, by umiejętności kompanów wzajemnie się uzupełniały i by każdy miał poczucie, że jego praca przyczyniła się do wspólnego sukcesu.

Mass Effect 3

„Mass Effect 3” i system „Galaxy at War”

Dodał: , · Komentarzy: 9

Tryb kooperacji wzbudził uzasadnione kontrowersje wśród społeczności fanów i trudno się temu dziwić. Seria „Mass Effect” od początku była doświadczeniem przeznaczonym dla pojedynczego gracza i choć w tej beczce miodu dało się wyczuć kilka łyżeczek dziegciu, to nikt o zdrowych zmysłach nie stwierdziłby, że przygody komandora Sheparda były niesatysfakcjonujące. Natomiast otworzenie się na wieloosobową rozgrywkę może oznaczać, iż BioWare nie skupi się w wystarczającym stopniu na doszlifowaniu wszystkich elementów i zacznie iść na skróty. Tym bardziej, że Kanadyjczycy są ostatnio w wyraźnym dołku. Zapijają swoje smutki w nędznej spelunie i flirtują z mainstreamem w akompaniamencie depresyjnych kawałków, zapominając o przyjaciołach, którzy byli z nimi od lat.

mass effect 3

Dlatego też, jestem w stanie zrozumieć obawy masy fanów, którzy powoli szykują się do małej krucjaty przeciwko chłopcom z Edmonton. Generalnie sam nie lubię kombinowania, małych skoków w bok i zmiany planów w ostatnim momencie, gdyż jest to obarczone zbyt wielkim ryzykiem. Nie można było z tym trochę poczekać i wrzucić tę opcję po premierze gry albo podtrzymać swoją dawną obietnicę, tworząc pełnowartościowy tytuł przeznaczony dla wielu graczy?

Najwyraźniej nie. Chris Priestly, starając się ugasić wrzenie niemałej części społeczności graczy, postanowił uchylić rąbka tajemnicy związanej z trybem kooperacji, który został zaimplementowany do finału serii „Mass Effect”. Co ciekawe, informacje te nastrajają optymistycznie do tego nietypowego konceptu. Może w tym szaleństwie jest metoda?

Mass Effect 3

[Akt.] „Mass Effect 3” z trybem dla wielu graczy

Dodał: , · Komentarzy: 2

Świat jest podekscytowany, natomiast ja spokojnie rozsiadam się na swoim obrotowym krzesełku i piszę – „wpierw pokaż te swoje rzekome asy, Casey”.

Na tę chwilę wiemy tylko tyle, że tryb sieciowy zadebiutuje w „Mass Effect 3”. Potwierdzają to enigmatyczne notki w zapowiedziach dwóch branżowych magazynów – australijskiego „PC PowerPlay” (co rodziło uzasadnione wątpliwości o prawdziwość tych faktów) oraz amerykańskiego „Official Xbox Magazine” (który je błyskawicznie rozwiał). Bardziej rozmowny jest główny projektant przygód dziarskiego komandora Sheparda, Casey Hudson, który napomyka o wykonywaniu wspólnych misji ze znajomymi, dzięki opcji kooperacji. Na szczegółowe dane musimy poczekać jeszcze kilka dni.

mass effect 3

Zgadza się, to byłoby na ten moment wszystko. Czysta esencja, która została obdarta ze zwyczajowej ekstazy oraz wyświechtanych frazesów typu „to będzie unikalne i niesamowite przeżycie!”. Później mi podziękujecie. Wybaczcie, ale z pustego i Salomon nie naleje.

Szczerze pisząc – ani mnie to grzeje, ani ziębi. Mam tylko nadzieję, że BioWare pokaże, iż można zrobić dobry tryb wieloosobowy, nie zawalając równocześnie rozgrywki dla pojedynczego gracza. Już raz to udowodnili przy kultowym „Neverwinter Nights”, gdzie obie opcje prezentowały ponadprzeciętny poziom, nie krzywdziły graczy preferujących różne style zabawy i jakby jeszcze tego było mało – wzajemnie się uzupełniały. Jeżeli to pójdzie w tę stronę, a nie w kierunku bezmyślnej strzelaniny, będącej cwanym trikiem marketingowym (vide obsługa Kinecta), który otwiera furtkę do jeszcze większej nierówności (ekskluzywna zawartość, misje przeznaczone jedynie dla trybu sieciowego), to zostanę gorącym zwolennikiem tego pomysłu. Inaczej mój szacunek do tego studia spadnie chyba do granic zera absolutnego.

Poza tym mieli na rozwinięcie tej idei ponad trzy miesiące (wyjaśniło się, skąd ten cały poślizg z „gwiazdki” na marzec 2012), więc liczę, że nie popijali w tym czasie whiskey i nie poklepywali się po plecach za obmyślenie przedniego konceptu, tylko wzięli się ostro do roboty, aby dać fanom coś unikalnego. Albowiem dzień rozliczenia nadejdzie już niedługo.

[Aktualizacja] Jak zdradził Chris Priestly, między jednym kęsem dziękczynnego indyka i łapczywymi łykami soku żurawinowego, w trybie kooperacji będzie mogło się bawić do czterech graczy. Więcej informacji – w środę.

Wczytywanie...