
Kolejna odsłona rubryki Legends and Lore na łamach oficjalnej strony Wizards of the Coast rozwija pytanie dotyczące roli Mistrza Gry, a właściwie opinii, jakoby ograniczała się ona do rzutu kośćmi za potwory.
W swoim artykule Mone Cook podobny tok myślenia nazywa wręcz "przerażającym". Dla niego Mistrz Gry to coś więcej niż tylko dodatkowy rzut kośćmi. System gry zbudowany jest jednak na takiej zasadzie, by nie pozostawiać głównemu kreatorowi opowiadanej historii dużego pola do interpretacji – z pewnymi rzadkimi, ale jednak, wyjątkami. Cook tłumaczy, że takie myślenie o D&D jest nieco przestarzałe – gra wciąż się zmienia. Jednak nadal niektórzy uważają arbitraż Mistrza Gry za coś złego. Jeśli tylko ten ostatni musi podjąć jakąś decyzję, to z grą dzieje się coś niedobrego i Mistrz Gry najzwyczajniej przekracza swoje uprawnienia.
Inny pogląd Mistrza Gry widzi w roli opowiadającego historię. Oczywiście, bycie Mistrzem Podziemi wiąże się z prowadzeniem jakiejś historii, jednak kiedy ktoś mówi mi, że Mistrz Gry to jedynie opowiadająca historię figura to muszę mu przerwać, gdyż zgodnie z prawdą, to cała grupa tworzy i opisuje pewne wydarzenia. Co prawda Mistrz Gry tworzy takie elementy jak świat czy postacie, ale żadna historia nie zostanie w pełni opowiedziana tak długo, jak nie zaangażują się w nią wszyscy gracze.
Monte zawsze lubi myśleć o Mistrzu Gry jako o swego rodzaju przewodniku pomiędzy graczami a fantastycznym światem. Jest jego oczami i uszami, opisując wszystko to, co widzi, ale jest też arbitrem odnośnie tego, co może (lub nie może) wpływać na wykreowany świat.
















