
W maju minie siódma rocznica wydania gry Władca Pierścieni w wersji online. Z tego względu jej twórcy zamierzają zapewnić fanom kilka atrakcji oraz zdradzić niektóre sekrety związane z przyszłością gry.

W maju minie siódma rocznica wydania gry Władca Pierścieni w wersji online. Z tego względu jej twórcy zamierzają zapewnić fanom kilka atrakcji oraz zdradzić niektóre sekrety związane z przyszłością gry.

Studio BioWare ujawniło kilka nowych szczegółów na temat ich najnowszej produkcji Dragon Age: Inkwizycja. Wieści pochodzą z bostońskich targów PAX East i mówią między innymi o relacjach między towarzyszami, możliwościach romansu w grze, zbieractwie i funkcji Keep. Zapraszam do rozwinięcia, gdzie znajdziecie więcej informacji.

Dwa tygodnie na zad w Fantastyce w Kadrze zagościł film z pogranicza jawy i snu – "Cela", produkcja ciekawa, mało znana, ale posiadająca swoje mankamenty. W tym tygodniu cykl wciąż pozostaje w bardziej eterycznej sferze fantastyki zmiksowanej z małą domieszką steampunku.
Ta charakterystyczna podkategoria science fiction wciąż wydaje się mało doceniana przez koncerny filmowe. Smuci mnie to wielce, bo uwielbiam ten klimat pary, mroku i akomputerowej techniki. Jest w tym coś prymitywnego, dzikiego, a jednocześnie zaskakującego i innowacyjnego. Niestety, filmowcy widocznie nie podzielają mojej fascynacji, racząc widzów dość wyeksploatowanymi kosmicznymi wojażami czy pięknymi elfami. Nie, żebym nie lubił tego typu produkcji, skądże znowu. Najzwyczajniej w dłuższej perspektywie wiele tego typu tworów jest kolejną, mało zaskakującą kalką przeszłości.
Ale to temat na inny cykl. Może w kolejnej odsłonie Filozofii Dnia Siódmego. Tymczasem zapraszam do zapoznania się z filmem "Franklyn".

Zainspirowany biblijną historią o sile ducha, poświęceniu i nadziei Darren Aronofsky przekłada na język filmu osobistą wizję opowieści o Noem. Russell Crowe wciela się w niej w postać człowieka, który został wybrany do podjęcia wielkiej misji uratowania rodzaju ludzkiego oraz zwierząt przed apokaliptycznym potopem, który ma zniszczyć zepsuty świat. Film podejmuje towarzyszące człowiekowi od zarania dziejów tematy dobra i zła, zniszczenia i miłosierdzia, nadziei oraz rodziny.
Przepiękny opis filmu "Noe: Wybrany przez Boga". Historia Noego naprawdę jest ciekawa i można na jej podstawie stworzyć świetną produkcję. Zwiastuny, którymi karmiłem się przed premierą, zdawały się potwierdzać te słowa. Jednakże siedząc wygodnie w kinowym fotelu, czułem się oszukany. Zobaczcie sami.
Widziałem prawie wszystkie filmy Darrena Aronofsky'ego. Uwielbiam jego produkcje; wszystkie pozostawiają po sobie uczucie niepokoju i sprawiają, że jeszcze wiele dni później wracamy myślami do fabuły, analizując wydarzenia. Gatunki i podejmowane tematy są naprawdę różne, ale łączy je niesamowita podróż w głąb umysłów protagonistów, na których nierzadko zsyłane są olbrzymie cierpienia, składające się z rozterek moralnych i udręczenia psychicznego. Łatwo więc zauważyć, że biblijny Noe idealnie wpasowuje się w ten schemat. Bóg oprócz zwierząt postanowił ocalić także jego, skazując całą resztę ludzkości na zatracenie. Ale zacznijmy od początku.

Mordimer Madderdin to znana postać z cyklu książek Jacka Piekary, która ostatnio doznaje chyba pierwszych oznak zmęczenia materiału. Niepomna na niepokojące symptomy Fabryka Słów pragnie zachęcić do bliższego zapoznania się z całą serią za pomocą specjalnie przygotowanego trailera.
Sam pamiętam mój pierwszy kontakt z inkwizytorem i światem, w którym Jezus zszedł z krzyża tylko po to, by ukarać winnych. Jacek Piekara zdołał wykreować uniwersum pełne zła, tortur, ludzkiej chciwości oraz demonów i magii. Na kanwie sukcesu pierwotnej serii, na którą składało się pięć tomów, powstała zupełnie nowa linia, czyli "Ja, inwkwizytor".

Wszystkie największe koncerny rozrywkowe od kilku tygodni ostrzegają fanów popularnego serialu z piekarni HBO "Gra o tron", aby za wszelką cenę unikać serii powieści napisanych przez nieuczciwego entuzjastę podpisującego się nazwiskiem George R.R. Martin, który napisał pięć tomów, składających się tylko i wyłącznie ze spoilerów dla tego popularnego telewizyjnego show.
Na zdjęciu autor pokazuje nam zapas książek, które czekają na niewinnych, nie spodziewających się niczego fanów serialu.
A to nicpoń!

Wydawałoby się, że trafienie do Piekła czy też Nieba to bilet w jedną stronę, bez możliwości powrotu. Dla jednych to dobrze, dla innych zupełnie inaczej. Tak z założenia miało być i w tym pokładano wiarę. Tak więc każdy miał świadomość, który uczynek spowoduje otwarcie wrót do jednego z tych miejsc.
Niestety, ktoś zdołał zaburzyć tę stałość, wykradając dusze z piekielnych ogni, kierując je wprost objęcia niebios. Misja naprawienia tej dysharmonii zostaje złożona w ręce Salima Ghadafara, rahadoumskiego ateisty, zwanego także Kapłanem Niebędącym Kapłanem, który już raz został zwerbowany przez Panią Grobów, Pharasmę, by zapobiec zaburzeniom we wszechświecie.

Cenega Poland poinformowała, że jej plan wydawniczy właśnie został wzbogacony o grę Śródziemie: Cień Mordoru. Tytuł ten pojawi się w angielskiej wersji językowej wraz z polskimi napisami.
Middle-Earth: Shadow of Mordor pojawi się nad Wisłą dzięki Cenedze, która poinformowała, że ten tytuł dołączył do oferty wydawniczej firmy. Gra mająca być połączeniem Batmana z Assassin’s Creed pozwoli nam wcielić się w targanego żądzą zemsty Taliona. Główny bohater zrobi wszystko, aby wywrzeć zemstę na winnych śmierci swego syna i żony.

Channing Tatum w wywiadzie dla stacji MTV zdradził, że bardzo chciałby wcielić się w rolę swojego ulubionego X-mena – Gambita. Aktor przyznał, że poczynił już pewne kroki w tym kierunku.
Plotki o obsadzeniu roli Gambita przez Tatuma pojawiły się już we wrześniu ubiegłego roku, jednak w wywiadzie dla MTV aktor przyznał, że bardzo chciałby wcielić się w tego konkretnego X-mena. Channing uważa, że postać ta nie określa samej siebie definitywnie jako "dobrej" lub "złej", poruszając się w cienkiej, szarej strefie gdzieś pomiędzy.
Tatum potwierdził, że spotkał się z Lauren Shuler Donner, czyli producentką serii X-Men, zajmującą się również castingiem. Na efekty przyjdzie nam jeszcze poczekać. Bryan Singer zasugerował, że w X-Men: Apocalypse możemy zobaczyć Gambita, chociaż Donner ma nadzieję, że postać ta dostanie zielone światło na osobny film. Póki co jednym Gambitem na kinowym ekranie pozostaje Taylor Kitsch, którego oglądaliśmy w X-Men Geneza: Wolverine.

Mamy złe informacje dla wszystkich miłośników Świata Mroku – nie powstanie sieciowa gra RPG World of Darkness, w której mieliśmy się wcielić w członka jednego z wampirzych klanów.
CCP poinformowało o zakończeniu oczekiwania na sieciowe World of Darkness. Twórcy EVE Online porzucają ten projekt mimo faktu, iż firma chwaliła się już jego grywalną wersją. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie to nie tylko koniec prac nad grą, ale także zwolnienia, które objęły 56 osób. CCP niektórym z nich zaproponowało udział w innych projektach firmy, zaś reszta wesprze zespół opiekujący się EVE Online.