
Powietrze zadrżało. Zebrani goście rozglądają się wokół. Nagle ktoś z bawiącego się tłumu krzyczy: "Zobaczcie, oto najszybszy z najszybszych. Hermes we własnej osobie". Spoglądasz na młode bóstwo i zauważasz na jego stopach skrzydlate buty – jedyny taki egzemplarz w całym Olimpie (i na świecie w ogóle). Tak, to na pewno on.


















