


"Niezgodna" zapoczątkowała kolejną już serię filmów młodzieżowych osadzonych w mniej lub bardziej dystopijnych rzeczywistościach, jak na przykład "Igrzyska śmierci" czy "Więzień labiryntu". Pierwsza część nie obfitowała w świeże pomysły ani nie wykazała się wywrotowym podejściem do tematu. W gruncie rzeczy, jakbym miał ją porównać z wymienionymi wyżej produkcjami, uszeregowałbym ją na trzecim miejscu. Niemniej jednak podczas seansu bawiłem się całkiem nieźle i nie żałowałem poświęconego czasu. Bez jakichś wygórowanych oczekiwań sięgnąłem również po kontynuację – "Zbuntowaną". Niestety sequel okazał się sztandarowym wzorem dla kogoś, kto chciałby stworzyć najgorszy filmowy ciąg dalszy opowieści, jaki kiedykolwiek powstał. Gdyby wyciąć "Zbuntowaną" i od "Niezgodnej" przejść od razu do "Wiernej", nikt by się nie zorientował, że czegoś brakuje. Wszyscy antybohaterowie, z Jeanine Matthews na czele, przeżyli w pierwszej części tylko po to, aby denerwować protagonistów, a później zostać przez nich zaszlachtowanymi. Przyznam szczerze, że po takim gniocie bardzo obawiałem się seansu "Wiernej" – w końcu na stołku reżyserskim ciągle zasiadał Robert Schwentke, który tak koncertowo zaprzepaścił robotę Neila Burgera przy "Niezgodnej". Czy udało mu się odkupić winy?

Wydane w zeszłym roku "Skyshine's BEDLAM" zebrało mieszane oceny. Recenzenci chwalili klimat, styl graficzny i pomysł, ale walka oraz niektóre elementy gameplay'u strasznie kulały. Aby zaradzić tym niedogodnościom twórcy współpracując z społecznością wydali ogromny update mocno zmieniający wiele aspektów gry. Pełną listę zmian znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Portal gamepressure.com znalazł się chyba pod prawdziwą presją. Na jego łamach pojawiła się bowiem informacja, że w serwisie IMDbPRO na liście aktorów, którzy pojawią się w powstającym właśnie filmie "Wiedźmin", znalazł się Josh Holloway jako Geralt z Rivii oraz Anna Rust jako Ciri. Wiadomość oczywiście rozpaliła Internet, jednak na krótko.

„Klejnot” napisany przez Amy Ewing, mimo trącącej kiczem okładki, okazał się ciekawą i wciągającą opowieścią. Chociaż nie obeszło się bez typowych dla książek młodzieżowych tanich wątków, jak pełna westchnięć romantyczna miłość między główną bohaterką a zabójczo przystojnym, acz niedostępnym dla niej młodym mężczyzną, to wymyślony przez autorkę świat wydawał się świeży i nietuzinkowy. Trudno zatem było nie wyczekiwać kontynuacji pt. „Biała Róża”, szczególnie, gdy fabuła pierwszej części została zakończona niezwykle zręcznym (chociaż mimo wszystko możliwym do przewidzenia) zwrotem akcji.
Romans Violet i Asha został odkryty przez Diuszesę Jeziora. Obojgu teraz grozi pewna śmierć – jemu szybka oraz brutalna na szafocie, jej powolne i bolesne przejście przez wymuszoną ciążę, której koniec stałby się także końcem Violet.

W zeszłym roku w Kanadzie powstało nowe studio zajmujące się produkcją gier komputerowych – Borealys Games, które właśnie zapowiedziało swój pierwszy projekt. Mowa tu o grze cRPG pt. "Mages of Mystralia", w której gracz, zamiast sztandarowego oręża i magii, otrzyma wyłącznie dostęp do arsenału związanego z tym drugim typem broni, czyli czarami.

Kto jest z nami nie od dziś, na pewno zauważył tu i ówdzie wizerunki wielkiego, włochatego stwora z uroczą parasolką. Tak, to kultowa postać świata animacji. Może niemowny, ale jego przygody podbiły serca nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Naszym redakcyjnym wielkim miłośnikiem Totoro jest nie kto inny, jak Medivh, który od lat próbuje zarazić nas wszystkich totoromanią (podobnie jak Courun wiarą w Pajęczą Królową).
I nikt nie odważyłby się skraść mu możliwości zrecenzowania "Mojego sąsiada Totoro". Ale nie bójcie się, nie jest to lukrowany tekst, autor widzi niedociągnięcia i wady produkcji, więc warto zapoznać się z punktem widzenia maniaka charakterystycznego stwora, jakim jest Totoro.


Ostatnio informowaliśmy was, że studia Obsidian Entertainment i Paradox Interactive planują współpracę przy kolejnym tytule. Dziś wiemy już dokładniej o czym mowa. Podczas konferencji GDC zaprezentowana została bowiem produkcja cRPG pt. "Tyranny". Trzeba przyznać że dość mocno przypomina ona wcześniejsze dziecko tego duetu, czyli "Pillars of Eternity".

Jak wynika z informacji podanych przez fanowski serwis DiabloFans, już wkrótce może okazać się, że studio Blizzard Entertainment zafunduje nam zmianę modelu dystrybucji gry "Diablo III". Dotychczas produkcja była rozprowadzana w modelu B2P (kup i graj), ale już wkrótce może trafić w ręce szerszej publiczności za sprawą modelu F2P (darmowy dostęp do zabawy).
- 1610 stron
- « Pierwsza
- ←
- 468
- 469
- 470
- 471
- 472
- →
- Ostatnia »






