
Dziwna sprawa. Z jednej strony lwia część społeczności graczy twierdzi, że takie dodatki jak budowa oraz dekorowanie domu to tylko zbędne pierdoły, które może i są fajne, ale nie powinny odciągać od dania głównego każdej produkcji. Twórcy powinni skupić się na fabule, odpowiednim zbalansowaniu klas czy błyskawicznym rozwiązywaniu bieżących problemów (oj... a w "The Elder Scrolls Online" jest co naprawiać), a dopiero potem rozwijać poboczne elementy. Już nawet nie wspomnę o tysiącach komentarzy typu "robicie mi Simsy z mojego ulubionego uniwersum".
Jednak, gdy takich elementów brakuje, zaraz pojawiają się prośby o ich natychmiastowe dodanie, bo w sumie klawo to wygląda, łechta próżność każdego gracza i konkurencja coś takiego ma, więc czemu "The Elder Scrolls Online" ma być gorsze?
ZeniMax Online uważnie wysłuchało akurat tych postulatów graczy, czego efektem jest nadchodzący wielkim krokami dodatek "Homestead", który pozwoli zakupić, a także urządzić wirtualny dom w Tamriel wedle własnego uznania.

















