
Samo słowo demon tylko u nielicznych nie wywołuje dreszczy. To właśnie ta garstka mężnych i odważnych, bogobojnych i sprawiedliwych udaje się na krucjaty skierowane przeciwko wszelkim przejawom demonicznej aktywności. Choć nieliczny otchłanny pomiot można spotkać na powierzchni, to dopiero wejście do samej otchłani stanowi o prawdziwej odwadze bądź głupocie śmiałka. Łowcy demonów, bo tak zwykło się ich określać, muszą przejść długoletni trening, zanim uodpornią swoje ciała i dusze na działania dzieci grzechu. Nie jest to więc łatwe zadanie i nie każdy nowicjusz dostępuje wcielenia w to zacne grono. Właśnie z tego powodu – znikomej ilości łowców demonicznej krwi – Golarion wciąż mierzy się ze strachem przed pęknięciem wszelkich granic rozdzielających świat śmiertelnych z otchłanią.



















