


Po nieudanym "Dead Island Riptide", którego winę uznał sam Hassan w swojej niebotycznie dobrej recenzji, Techland atakuje graczy swoją kolejną produkcją. Krakowskie studio tak dobrze poczuło się w klimatach zombie, że stwierdziło, iż pojawiają one także w następnej grze zatytułowanej Dying Light.
Oczywiście, gra zapowiada się świetnie i stanowi rozwinięcie pomysłów polskich producentów – przynajmniej tak to wygląda powierzchownie. Jeśli oczekiwaliście zmian w "Riptide" – poczekajcie na "Dying Light". Należy on do gatunku action survival horror i będzie połączeniem "Dead Island" z poruszaniem się na modłę "Mirror’s Edge". Zainteresowani?

To nie żart, aktor znany z roli hrabiów Draculi i Dooku (oraz czarodzieja Sarumana Białego)wkrótce wyda już drugą w swojej karierze płytę. Co ciekawe, pierwszy krążek o tytule Charlemagne: By the Sword and the Cross to także "metal". Tym razem aktor/piosenkarz (pierwszoklasowy dwuklasowiec) uderzył w ciut cięższe tonacje, stąd jego najnowsze płyta, Charlemagne The Omens of Death, to płyta heavy metalowa.
Album zawiera dziesięć utworów, o następujących nazwach: "The Portent", "Charles the Great", "The Siege", "Massacre of the Saxons", "Drawing of a New Age", "Let Legend Mark Me As the King", "The Betrayal", "The Devil's Advocate", "The Ultimate Sacrifice", "Judgment Day". Premiera płyty nastąpi 27 maja, w dniu 91 urodzin Christophera Lee.

Recenzencka ofensywa trwa – sygnał do ataku dał generał Hassan, recenzując dla Was rzetelnie ocenione i świetnie oprawione "Metro: Last Light", "Iron Mana 3" oraz "Dead Island Riptide". Marszałek naczelny nie może być gorszy, dlatego z piórem i łopatą ruszam(y) do Graciarni, gdzie od dziś możecie podziwiać nowego truposza.
A jest co podziwiać, bo recenzowany klasyk, to "Vampire The Masquarade: Bloodlines", gra według wielu zasługująca na miano jednej z najlepszych w historii wirtualnej rozrywki. Gra równie dobra, co zapomniana – i zrozumiale, i niepotrzebnie. Gra, o której każdy z was, nędzni śmiertelnicy, powinien pamiętać. A dlaczego...?
A dlatego, że... sami się przekonacie. Dość powiedzieć, że siadając do "Bloodlines" miałem ze sobą bagaż kilkunastu lat doświadczeń z grami fabularnymi, w tym szczególnie bliskim memu czarnemu serduszku "World of Darkness". Tyle doświadczeń, ile wymagań i tyleż apetytu, a zarówno ja, jak i mój wampir, nie jemy byle czego.
Przeczytajcie więc o "Uczuciach mieszanych jak krew"!

Informacja prasowa
Nie masz jeszcze noclegu na DFy? Organizatorzy udostępnili dodatkową pulę noclegów w szkole noclegowej! Kolejne 60 miejsc będziecie mogli zarezerwować dzwoniąc od dzisiaj, w godzinach 10 – 16 na numer 71 349 29 95. Cena kart w tej puli wynosi 10 zł. Są to już ostatnie miejsca w szkole!
Noclegi będzie można wykupić w kasach imprezy w sobote od godziny 14.
Jednocześnie informujemy, że karty zakupione w przedsprzedaży i już oplacone będzie można odebrać od godziny 8 w sobotę w szkole noclegowej.

Metro: Last Light – to pozycja z cyklu "muszę to mieć" dla wielbicieli konwencji postapokaliptycznej prozy Dmitra Glukhovskiego i fanów dobrych, mocnych gier akcji. Przynajmniej według mnie. A czy recenzent uważa tak samo?
Hassan', niczym sędzia z Megacity wziął się za recenzję poważnie: zagrał, osądził, wydał wyrok. A jaki? Zapraszam zainteresowanych do tekstu, na pewno nie pożałujecie lektury.
Mój ojciec, po przeczytaniu obu książek Dmitra Glukhovskiego (mam na myśli "Metro 2033" i "2034") stwierdził, że obie są dla nas atrakcyjne głównie przez pewne pokrewieństwo i swojskość. Nie jest nam wszak tak daleko do Rosjan – to nasi sąsiedzi, są nimi od lat. Słowiańskość przedstawionego w nich postapokaliptycznego Metra jest znacznie bliższa Polakowi, niż Charlton Heston, przeklinający ludzkość przed zasypaną w piasku Statuą Wolności.

Informacja prasowa
21.05.2013, Warszawa – Muve digital, pierwsza polska platforma cyfrowej dystrybucji, z przyjemnością informuje o powrocie wielkiej wiosennej promocji gier – wiosnobrania. Przez 6 najbliższych dni, od 21 do 27 maja, do godziny 12:00, codziennie będzie można nabyć tytuły różnych wydawców w rewelacyjnych cenach.
Promocja obejmie w sumie ponad 150 tytułów, możecie liczyć nawet na 75% rabatu. Nowa oferta będzie pojawiać się codziennie o godzinie 12:00 w południe i będzie aktywna do 12:00 następnego dnia. Warto więc spieszyć się, gdyż na zakup gier w promocyjnych cenach będą tylko 24 godziny. Aktualna oferta dostępna jest zawsze na tej stronie. Zachęcamy do codziennego odwiedzania strony i śledzenia informacji o nowej ofercie, m.in. na Facebooku.

W pięćdziesiątym trzecim uaktualnieniu informacji o grze, Bobby Null, facet odpowiedzialny za potwory w Eternity, opowie nam o... potworach!
Jednym z jego obowiązków jako pracownika Obsidian Entertainment, jest praca nad bestiariuszem Projektu. Jak sam to ujął: "Muszę przyznać, to masa roboty, ale też sporo frajdy". Aby ten cały twórczy proces doprowadzono do końca, Obsidiani postawili sobie pięć punktów do realizacji.

Nasz wyjadacz wszystkich nowości, Hassan', w trakcie jednego ze swoich polowań zdobył kolejny świeży tytuł. Zombie, Polska, Techland, Sam B, siekanka – mówi wam to coś? Nie? To może dodajmy do tego wzruszający zwiastun gry, która okazała się czymś kompletnie innym. Ale tak już bywa, że trailery są zwodnicze. W każdym razie, mowa tu o Dead Island Riptide, kontynuacji hitu z 2011 roku. Miało być lepiej, więcej, fajniej, a jak jest? Na te pytanie odpowie wam Hassan' w swojej superaśnie wyglądającej recenzji!
Lubię zombie. Lubisz zombie?
Zombie to najlepszy sposób na wybrnięcie z kłopotliwych sytuacji. Szczególnie kiedy masz drużynę w sesji RPG, która zamiast zarżnąć strażnika złego czarownika, pyta się Mistrza Gry, kim jest ten strażnik i jaka jest jego historia, dlaczego trafił w takie miejsce i tak dalej. I może na początku MG sobie powie: "ojej, jaką ja mam mądrą drużynę", ale już za dziesiątym-dwudziestym razem raczej nie będzie z tego tytułu szczęśliwy.
Furtka? To proste. Powiedz graczom – strażnik jest zombie. No i proszę, po kłopocie. Zombie nie odpowiada na pytania, zombie się nie da przegadać. Jest albo bezmózgiem i ma ochotę na twój mózg, albo wykonuje mroczną wolę swojego mrocznego pana. Wystarczy dodać do tego, że taki delikwent jest nie do odczarowania i sukces murowany – drużynowy kapłan może się pomodlić za jego duszę, a drużyna, zamiast pytać, musi ciachać. Mieczem.

O Remember Me szerzej pisaliśmy tutaj. Od tego czasu zdążyliśmy zaznajomić się trochę z grą, między innymi za sprawą filmików prezentujących rozgrywkę. Te jednak bywają zdradliwe, więc w rzeczywistości każdy czekał na werdykt recenzentów. Jeden z nich już dorwał swój egzemplarz i wystawił pierwszą ocenę produkcji studia Dontnod Entertainment. Niewypał czy nadchodzący hit?
- 982 strony
- « Pierwsza
- ←
- 413
- 414
- 415
- 416
- 417
- →
- Ostatnia »





