Pasjonaci serii “Diablo” zdecydowanie chętniej widzieliby zapowiedź odświeżonej wersji “Diablo II” niż kolejne wieści na temat mobilnego “Immortal” lub czwartej części tej kultowej serii. Nie ma sensu wymyślać koła na nowo, wystarczy delikatnie odpicować stary projekt i dodać kilka nowoczesnych rozwiązań, aby fani hack’n’slash byliby w ekstazie. Trudno im się dziwić – druga część serii to po 20 latach wciąż cholernie grywalna, sprawiająca masę satysfakcji i nagradzająca za trud produkcja, czego nie można niestety powiedzieć o takim “Diablo III”.
Stąd też nie zaskakuje, że co jakiś czas pojawiają się rewelacje, jakoby Blizzard intensywnie myślał nad spełnieniem marzeń społeczności i zremasterowaniu “Diablo II”. Entuzjazm fanów studzi jednak jeden z ojców dwóch pierwszych części “Diablo”, David Brevik, który prognozuje, że jeżeli studio finalnie podjęłoby się tego projektu, to całość skończyłby się gorszą katastrofą niż “Warcraft III: Reforged”.