Czerwony wariant

Informacja prasowa

czerwony wariant

Czerwony wariant jest jedną z tych intrygujących lektur, w której napięcie budowane jest powoli i w sposób przemyślany. Nie znajdziemy tu tanich, grających na emocjach chwytów. To uczta dla każdego fana świata stworzonego przez Glukhovsky'ego, który chciałby dowiedzieć się więcej o postapokaliptycznym świecie roku 2035 i jego nowych porządkach.

Metro w Kijowie. Zaprojektowane i zbudowane, by w razie nuklearnej wojny zachować jednolity system organizacji. Szczęśliwie spełniło swoje zadanie, po konflikcie atomowym unikając rozdrobnienia stacji na wiele pomniejszych i rywalizujących ze sobą frakcji. Jest jednak małe ale. W równaniu zjednoczonej postapokaliptycznej społeczności brakuje całej czerwonej linii. Zawalonej gruzem i całkowicie niedostępnej.

Rok 2035, Krzyż. Wspólnota obu ocalałych linii pokojowo egzystuje. Tunele, w większości wolne od zagrożeń nowego świata, są wybawieniem dla ludzi, którzy borykają się jednak z innymi problemami. Przeludnieniem. Biedą.

Strażnicy Galaktyki vol. 2

James Gunn jednak u konkurencji

Dodał: , · Komentarzy: 0

Rezygnacja ze współpracy z Jamesem Gunnem była szokiem dla wszystkich, ale po cichu część fanów wierzyła, że ojciec "Strażników Galaktyki" jednak powróci za stery swojej serii. Nic takiego się nie stanie, bowiem wspomniany dżentelmen postanowił zbratać się z Warner Bros. i DC Comics.

james gunn

Ponoć nie ma się co pchać tam, gdzie nas nie chcą, stąd nie powinno nikogo zdziwić, że scenarzystą drugiej części "Legionu Samobójców" będzie niejaki James Gunn. Co ciekawe, nie dostał funkcji reżysera, ale jednocześnie obdarzono go swobodą twórczą, jasno wskazując, że sequel wcale nie musi być powiązany z "jedynką". W ten sposób bohaterowie mogą zachowywać się inaczej lub też zobaczymy zupełnie nowe twarze.

Guild Wars 2

ArenaNet podzieliła się informacjami na temat nadchodzących obchodów Halloween, w których będą mogli uczestniczyć wszyscy gracze przemierzający świt "Guild Wars 2". Szalony Król Thorn i jego świta powróci już za mniej niż tydzień.

halloween,guild wars 2

Szalony Król Thorn ponownie będzie nas oprowadzać po Lwich Wrotach, opowiadając przy tym mniej lub bardziej wciągające historie i wymagając od nas wykonania odpowiednich rozkazów. Poza tym możemy spodziewać się znanych z poprzednich lat atrakcji, wliczając w to eksplorację Labiryntu czy też wyścig z czasem podczas szalonej wspinaczki na wieżę z zegarem.

Seriale

Znamy obsadę Wiedźmina!

Dodał: , · Komentarzy: 4

Netflix ujawnił dużą część obsady "Wiedźmina". Już wiemy, kto wcieli się m.in. w Yennefer i Ciri.

wiedźmin

Potwierdziły się dwie wcześniej opublikowane pogłoski. Renfri zagra Millie Brady, zaś 22-letnia Anya Chalotra dostała rolę Yennefer. Ujawnione nazwiska wraz z postaciami znajdziecie w rozszerzeniu newsa.

Komiksy
outcast: opętanie

Dobry start często okazuje się tylko przebłyskiem światła spod szarzyzny przeciętności. Te słowa pasują również do "Outcast: Opętanie".

Pierwszy tom serii Roberta Kirkmana, twórcy słynnego "The Walking Dead", wzbudził moje zainteresowanie, kolejny był już trochę słabszy, aż w trzeciej części doszło do wyraźnej zapaści. Rozciągnięta akcja nużyła i przed zapomnieniem tom ratowało głównie zakończenie, rodzące nadzieję na dużo bardziej angażujący rozwój losów Kyle'a. To samo tyczy się tomu czwartego. Znów dostajemy mocne fragmenty przedzielone wtórnością i nudnawą akcją.

Po kilkunastu stronach jeszcze miałem nadzieję na coś ciekawszego, lecz Kirkman nie po raz pierwszy pokazał, że potrafi utknąć w pętli. Generalnie ostatni tom skończył się bardzo niekomfortowo dla Kyle'a, co obiecywało mocną kontynuację. Tylko że rozwiązanie sytuacji zostało poprowadzone banalnie, a sam zabieg powtarza się w skali tomu. W dodatku przez długi czas jesteśmy obserwatorami słownych prób przeciągnięcia Wypędzonego to na jedną, to na drugą stronę. I nie tylko jego, bowiem przeciąganie szali oraz próby uwięzienia "kogoś" zasługują na miano przewodnich tematów komiksu. Dopiero końcówka wzbudza zainteresowanie i jest warta uwagi. Pytanie tylko, czy i tym razem intrygujący finał nie przerodzi się w marazm w kolejnej odsłonie. Z pewnością Kirkman dotarł do punktu, w którym nie może narzekać na brak opcji rozwinięcia fabuły. Nie wszystko jest jednak złe, a szczególnie może się podobać ewolucja niektórych postaci. Kyle pod tym względem akurat nie porywa, ale metamorfoza wielebnego Andersona z pewnością odegra jeszcze ważną rolę.

Seriale

Pogłoska o aktorce do roli Renfri w Wiedźminie

Dodał: , · Komentarzy: 1

Ostatnio ucichły informacje o "Wiedźminie" Netfliksa. Właściwie zostaliśmy z nazwiskiem odtwórcy głównej roli, ale pozostała część obsady nadal stanowi ścisłą tajemnicę.

millie brady

Na forum Reddit pojawiła się jednak nowa pogłoska. Podobno wybrano już aktorkę do roli Renfri. Postać ta miałaby wystąpić w pierwszym (i tylko pierwszym) odcinku serialu. Według tej plotki widzowie mogą spodziewać się scen nagości z tą bohaterką.

Komiksy

Dekapitator powrócił. Swoją pierwszą historią – "Wyspa albo Plaga bestii" – zapracował sobie na uznanie dużego grona czytelników. Spodziewałem się więcej, ale z lektury też byłem zadowolony.

head lopper: karmazynowa wieża

Nieliczne negatywne głosy były powodowane prostotą fabuły. Drugi tom serii, "Karmazynowa Wieża", też nie należy do skomplikowanych komiksów. Norgal wraz ze swoimi towarzyszami przybywa do tytułowego miejsca. Tam grupa musi zmierzyć się z wyzwaniami przygotowanymi przez pana Karmazynowej Wieży, który czeka na przetrwałych, aby z nimi stoczyć ostateczną walkę.

Z mgły zrodzony

Andrzej Sapkowski swoim żądaniem dodatkowych pieniędzy od CD Projekt wywołał niemałe wzburzenie wśród fanów "Wiedźmina". Zareagował między innymi Brandon Sanderson, popularny i ceniony autor fantasy, znany np. z "Archiwum burzowego światła".

z mgły zrodzony

Na forum Reddit Sanderson napisał, że podczas czytania newsa o groźbie pozwania CD Projekt RED był bardzo blisko, żeby zaproponować studiu... oddanie praw do stworzonego przez siebie świata za darmo.

Komiksy
hellboy: lichwiarz. trollowa wiedźma

Czwarty tom "Hellboya" nie popycha głównej fabuły naprzód. Jest – podobnie jak odsłona druga – zbiorem historii. Tym razem mamy ich dziesięć, ale i one udowadniają, że świat Mike'a Mignoli to wdzięczne miejsce dla krótkich form.

"Lichwiarz" dostał Nagrodę Eisnera za najlepszą miniserię, więc z nim można było wiązać największe oczekiwania. I rzeczywiście je spełnia. To dosyć rozbudowana historia, która od początku budzi zaintrygowanie tajemniczymi postaciami i wydarzeniami. Walka z prawdziwym, mrocznym złem, które kusi i przeraża jednocześnie. Zawsze uważałem taki rodzaj zła – którego można pragnąć, a naprawdę powinno się go wystrzegać – za najatrakcyjniejszy. Bohaterowie mogą wejść na niewłaściwą ścieżkę i nie będzie to czyniło ich negatywnymi – bo pokusa zmienienia swojej sytuacji bywa zbyt silna.

Następne historie nie są już tak długie, lecz okazują się niewiele słabsze. "Penanggalan" nie ma nawet dziesięciu stron, jednak styl typowy dla Mike'a Mignoli i jego "Hellboya" oraz zaczerpnięcie z malezyjskiego folkloru nie pozwalają na zawód. I tak jest z pozostałymi utworami. Oparte o nadprzyrodzoną tajemnicę i zadziwiające, czasem wydawałoby się niedorzeczne pomysły – a także z odważnym, kpiącym ze zła bohaterem. Dają one świetną porcję przygód z kategorii grozy. Czyta się o nich z ekscytacją.

Wczytywanie...