
Niewątpliwie jedną z wielkich nieobecnych gier w naszym kraju, które miały swoje światowe premiery w zeszłym roku, był „Torchlight”, czyli debiutancki hack'n'slash uciekinierów z Blizzard Entertainment – studia Runic Games. Tytuł ten, choć nie grzeszy oryginalnością (aczkolwiek kilka interesujących patentów można się z łatwością doszukać) i jest absolutnym klonem legendarnego „Diablo”, to dzięki swojej przystępności, klimatowi i hektolitrom miodności, w mig stał się grą, która była poważnym kandydatem w kategorii największej niespodzianki 2009 roku oraz produkcją, w którą wręcz wypadało zagrać.
Dlatego też bardzo niemiłym zaskoczeniem było, iż absolutnie żaden polski dystrybutor nie palił się do wydania wersji pudełkowej gry w Polsce. Tym bardziej, że to tytuł z gatunku, który cieszy się sporą popularnością nad Wisłą, o czym nadal świadczy wysoka sprzedaż kultowego „Diablo II”. Z tego, co pamiętam, wydawcy również nie narzekali na niskie zainteresowanie takim „Titan Questem” czy „Sacredem”. Gdzie więc leżał problem? Wiadomo, „Torchlighta” nadal z łatwością można nabyć na platformie „Steam”, ale patrząc na dość niskie zainteresowanie wirtualnymi zakupami w naszym kraju, argument to nie najlepszy.
Szczęśliwie jednak, jak podaje serwis Gamezilla.pl, tę klimatyczną produkcję pod swoje skrzydła wziął FonoGAME, czyli nowy gracz na rodzimym rynku.



















