Tekstowe gry fabularne – wstęp

Thori "E.M.Thorhall" niedziela, 22 grudnia 2013

Tekstowe Gry Fabularne (w skrócie TGF) od dłuższego czasu przyciągają graczy, którzy pragną czegoś innego niż monotonnego tłuczenia mobów przy oślepiającym blasku mieczy, różdżek bądź magicznych skilli (i kolejnych wymian na lepszą kartę graficzną, bo aktualna coś za słabo ciągnie). Popularnie nazywane tekstówkami RPG bądź też vallherkami od nazwy silnika (często zmodyfikowanego), na którym w większości są oparte, nie wymagają instalowania na dysku żadnego oprogramowania, ściągania aktualizacji, opłacania obowiązkowego abonamentu, inwestowania sporych pieniędzy, aby „wykoksić” postać i móc biegać z gildią na instancje czy eventy. Nie ujrzysz tu też super ładnej grafiki, tak że osoby przyzwyczajone do gier, w których są „śliczne postacie 3D miotające błyszczącymi kulami ognia” tak lśniącymi, że najlepsza karta graficzna zaczyna mieć problemy, mogą poczuć się nieco zawiedzione, wręcz mogą mieć wrażenie pewnej szarości, braku dynamiki. Od czego jednak rozwinięta wyobraźnia, która w grach tego typu jest wymagana? Aby zagrać w którąkolwiek z TGF, wystarczy przeglądarka internetowa, prosta rejestracja poprzez e-mail i stworzenie postaci w wymyślonym przez twórców świecie, począwszy od klimatów fantasy, średniowiecza, aż po post-apokaliptyczne.

Do wyboru mamy trzy style gry – mechaniczny, fabularny bądź mechaniczno-fabularny, będący ich połączeniem. Wybierając wyłącznie styl mechaniczny, interesuje nas tylko to, co dotyczy rozwoju mechanicznego postaci, wbicia jak najwyższego poziomu w możliwie najkrótszym czasie. Tu jednak ogranicza nas niekiedy potrzebna do tego energia, która narasta w zależności od wysokości poziomu oraz resetów ustawionych przez twórców. W różnych grach wartości te różnią się. Mechanicznie możemy sobie potłuc potwory oraz innych graczy, rozwinąć rzemiosło, zająć się handlem rzeczy wytworzonych przez postać, zbieractwem, hodowlą, alchemią, jednym słowem tym wszystkim, co dana gra oferuje. Możliwości jest wiele. Oczywiście nie we wszystkim zostaniemy mistrzami, musimy zdecydować się na jedną dziedzinę, którą doprowadzimy do najwyższego poziomu, co jednak nie przeszkadza nam, aby zająć się w mniejszym stopniu pozostałymi. Może więc zostaniemy najlepszym wojownikiem w krainie? A może kowalem czy górnikiem? A może wampirem, który ma na koncie najwięcej wypitej krwi?

Styl fabularny – jest to wszystko, co wiąże się ze stworzeniem naszej postaci i umiejscowieniem jej w świecie określonym w grze. Najczęściej wymagane jest napisanie tzw. profilu fabularnego, wypełnienie karty postaci, wgranie obrazka (avatara) przedstawiającego ową postać. Czym jest ten cały profil fabularny? To nic innego jak opis postaci, którą chcemy zagrać. Jej metryczka, charakter, wygląd, historia, ekwipunek, umiejętności, wspomnienia, plany, podejście do innych ras, podejście do życia itd. – co tylko przyjdzie nam do głowy. Ułatwia to graczowi prowadzenie swojej postaci, a innym pozwala podjąć decyzję, czy chcą, aby ich postać weszła w relacje z tym, co stworzyliśmy.

Karta postaci – po części skrót profilu, przydatny Mistrzom Gry w celu prowadzenia rozgrywek sesyjnych (tu już nie musimy w epicki sposób opisywać wyglądu naszego wspaniałego łuku refleksyjnego, wykonanego z iluś tam kawałków drewna i ścięgien zwierzęcych, przez jednego z najlepszych rzemieślników w krainie. Wystarczy, jak napiszemy „łuk refleksyjny”, a jak wkurzymy MG, to i tak nie wystrzelimy z niego daleko).

Avatar – obrazek przedstawiający naszą postać, na którego podstawie można ją sobie wyobrazić.

Na czym polega gra fabularna?. Otóż na niczym innym, jak na prowadzeniu tworu naszej wyobraźni. Tak samo jak pisarz nakreśla swoich bohaterów i prowadzi ich w wir przygód, tak samo i my robimy to z naszą postacią. Tyle że tutaj mamy możliwość interakcji z innymi graczami, których postacie wcale nie muszą zachować się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Możemy prowadzić sesje, rozgrywki fabularne w karczmie, na poczcie, forum, w specjalnych działach stworzonych wyłącznie ku temu. Mogą to być sesje prywatne przy udziale tylko dwóch graczy, mogą być prowadzone w szerszym gronie, z nadzorem lub bez Mistrzów Gry, publiczne, których treść dostępna jest innym graczom. Wszystko zależy od nas, od tego, jaka rozgrywka nas satysfakcjonuje.

Sesja, rozgrywka, rozpiska – określeń jest wiele, to po prostu opowieść snuta przez graczy, dotycząca poczynań ich postaci, w które się wcielają. Często na podstawie sesji tworzona jest fabuła, historia danej postaci. Czasami odbywa się to według ustalonego z góry scenariusza (na przykład idziemy pokonać orka, ubijamy go i wracamy w chwale zwycięstwa – a teraz to ładnie rozpiszemy), a czasami zupełnie spontanicznie, kiedy postacie trafiają na siebie i tylko od graczy zależy, co będzie dalej i jak potoczą się ich losy. Tematem sesji może być wszystko, począwszy od przyglądania się kwiatkowi na łące, poprzez spacery, walki, romanse, przygody, rozmowy itd. Tu już pozostawia się pole wyobraźni graczom.

Styl mechaniczno – fabularny – to nic innego jak połączenie mechaniki z fabułą. W niektórych grach zdarza się, że mechanika ma wpływ na fabułę bądź odwrotnie.

Nie bez powodu można czasami zasłyszeć opinie, że od kiedy zaczęłam/zacząłem w to grać, podciągnąłem się z polaka, a i na życie patrzę jakoś inaczej. TGF wymagają sporej dawki wyobraźni, szerokiego zasobu słów, zmuszają do myślenia, szybkiego reagowania, uczą podejmowania decyzji, planowania, cierpliwości i opanowania. Pozwalają zanurzyć się w świat fantazji, oderwać od realiów codzienności, przeżyć niezapomniane przygody razem ze swoją postacią. Twórcy tych gier dwoją się i troją, aby mechanika i fabuła była jak najbardziej przejrzysta, dokładna, wprowadzają nowości, eventy, konkursy, w których każdy z graczy może brać udział, zyskując tym samym cenne przedmioty fabularne bądź nagrody mechaniczne.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...