szczury_wroclawia_szpital
Dungeons&Dragons

Rozważna, romantyczna i... Drizzt

Autor: Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek · Opublikowano: środa, 8 sierpnia 2012

Dzisiejsze wydanie kolumny Book Wyrms niemal w całości zostało poświęcone wczorajszej wielkiej premierze trzeciego tomu Neverwinter SagaCharon's Claw pióra R.A Salvatore. Co łączy kultowe dzieło Jane Austen z równie popularnym mrocznym elfem?

drizzt, salvatore, book wyrms

W swoim artykule Nina Hess komentuje wczorajszą premierę kolejnego tomu z niesławnym Drizztem w roli głównej. Autorka docenia kuszt Salvatore, który potrafił stworzyć głównego bohatera w ten sposób, by wszystkie nasze oczekiwania względem niego przewrócić do góry nogami. Tym sposobem powstał najsławniejszy mroczny elf o dobrym sercu, które trudno dojrzeć pod ciemną skórą. Właśnie to sprawiło, że jakby długo i daleko nie podróżował od rodzinnego Menzoberranzan, zawsze będzie mieć poczucie, że jest wyrzutkiem, że nigdzie nie jest w stanie się dopasować do pozostałych.

Hess zastanawia się, jak też czytelnicy przyjęli do wiadomości fakt, iż w najnowszej części do roli głównej postaci awansowała także Dhalia. Czy utożsamianie się z postaciami żeńskimi będzie równie proste, co ze znanym od lat męskim bohaterem? Czy na sympatię dla tej postaci będzie miała wpływ jej przeszłość oraz rasa, jakże daleka od utartego schematu ludzkiego czarodzieja?

Hess sama próbuje odpowiedzieć na to pytanie, odwołując się do fanów, którzy czekają na dobrze rozpisaną postać kobiecą bez względu na jej pochodzenie czy wygląd. Tym sposobem Hess dochodzi do konkluzji, iż Dhalia jest chyba jednym z największych wyzwań, jakie postawił przed sobą Salvatore.Drizzt posiada już utartą renomę, jednak kolejna postać musi być równie wyrazista. Co więcej, dwójka ta może dojść znacznie dalej niż w pojedynkę, znajdując odpowiedzi na dużo trudniejsze pytania.

Hess przypomina jednak, że każda postać, nawet ta przypisana do listy tych "dobrych", ma swoje tajemnice. Szpon Charona jest ponoć pełen zagadek, które skrywa nawet tytułowa broń. Hess kończy swój artykuł stwierdzeniem, że w rękach dobrego pisarza rasa czy pochodzenie drugiej postaci to kwestie doprawdy marginalne.

Na chwilę obecną przekonają się o tym nabywcy książki zza oceanu, bowiem o planach polskiego wydania póki co można zapomnieć. Spragnionym przypominamy, iż jest już dostępny fragment książki, który można pobrać za pośrednictwem tego adresu.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...