Pieśń o Pelinalu Tom 6

środa, 19 sierpnia 2009

Tom 6: O Jego Szaleństwie

[Przypis wydawcy: Tomy 1-6 zostały zaczerpnięte z tak zwanego Manuskryptu Remana znajdującego się w Bibliotece Cesarskiej. Jest on transkrypcją starszych fragmentów zebranych przez nieznanego badacza z wczesnego okresu Drugiej Ery. Poza tym niewiele wiadomo o oryginalnych źródłach tych fragmentów, z których niektóre wydają się pochodzić z tego samego okresu (być może nawet z tego samego manuskryptu). Jednak, ponieważ naukowcy nie są jednomyślni, co do czasu powstania tych sześciu fragmentów, nie zostanie tu wyrażona żadna opinia na ten temat.]

oblivion, knights of the nine, anvil, morrowid, cyrodiil, tamriel

[I mówi się] że pojawił się w tym świecie jak Padomaic, to znaczy zrodzony przez Sithis i wszystkie należące do niej siły zmiany. Jednak inni, tacy jak FIFA z Nowego Tweed, twierdzą, że pod gwiezdnym pancerzem Pelinala znajdowała się otwarta ma oścież klatka bez serca, a jedynie z czerwoną furią ukształtowaną na podobieństwo diamentu, śpiewającą jak bezmózgi smok, oraz że był to dowód na to, iż jest on echem mitu i że tam gdzie stąpał padał cień jego pierwszego pragnienia. Pelinal nie dbał o te rozważania i zabijał każdego, kto ośmielał się mówić o boskiej logice – poza piękną Perrif, o której powiedział, że gra, a nie mówi, jako że język bez wysiłku to martwy świadek. Kiedy żołnierze, którzy to usłyszeli, patrzyli na niego bez wyrazu roześmiał się i zamachnął mieczem wybiegając w deszcz Kyne, by zarżnąć pojmanych Ayleidów, wrzeszcząc: Och Aka, dla naszego wspólnego szaleństwa to czynię! Patrzę, jak przyglądasz mi się, kiedy ja przyglądam się tobie! Umaril ośmiela się nas wyzwać, bo takim go stworzyliśmy! [I było to podczas] tych ataków gniewu i bezsensu, gdy Pelinal wpadał w Szaleństwo, w czasie których całe połacie ziemi były pochłaniane w boskim zniszczeniu i stawały się Pustką, a Alessja musiała się modlić do Bogów o ich łaskę, by sięgnęli w dół jak jeden umysł i ukoili Pelinala, aż nie było w nim pragnienia, żeby zabić całą ziemię. A Garid z ludzi Ge ujrzał raz takie Szaleństwo z daleka i kiedy już osłabło zbliżył się, by pić z Pelinalem. Zapytał, jakie to uczucie mieć taką przypadłość, na co Pelinal potrafił tylko rzec: Jak wtedy, kiedy sen nie potrzebuje już tego, który go śni.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...