piorun_kulisty

Pieśń o Pelinalu Tom 3

środa, 19 sierpnia 2009

Tom 3: O Jego Wrogu

[Przypis wydawcy: Tomy 1-6 zostały zaczerpnięte z tak zwanego Manuskryptu Remana znajdującego się w Bibliotece Cesarskiej. Jest on transkrypcją starszych fragmentów zebranych przez nieznanego badacza z wczesnego okresu Drugiej Ery. Poza tym niewiele wiadomo o oryginalnych źródłach tych fragmentów, z których niektóre wydają się pochodzić z tego samego okresu (być może nawet z tego samego manuskryptu). Jednak, ponieważ naukowcy nie są jednomyślni, co do czasu powstania tych sześciu fragmentów, nie zostanie tu wyrażona żadna opinia na ten temat.]

oblivion, knights of the nine, anvil, morrowid, cyrodiil, tamriel

Pelinal Białoręki był wrogiem całej rasy elfów żyjącej w tych czasach w Cyrodzie. Jego głównym celem było jednak zabić królów-czarowników Ayleidów w przygotowanych pojedynkach, zamiast w otwartej wojnie. Pola bitew rebelii pozostawił rosnącym armiom Paravanii i swojemu siostrzeńcowi – bykowi. Pelinal wyzwał Jaromira Miedzi i Herbaty na pojedynek w Tor i zjadł jego tchawicę, wykrzykując pochwały do Remena – imienia, którego jeszcze nikt wtedy nie znał. Głowa Gordhaura Tworzyciela została rozbita o koźli ołtarz Ninendavy i w swojej mądrości Pelinal rzucił niewielkie zaklęcie rozkładu, by zło to nie odrodziło się za sprawą magii welkynd. Później tego samego roku Pelinal zabił Hadhuula na granitowych stopniach Ceya-Tar, gdzie włócznie Ognistego Króla zaznały pierwszej porażki. Tego czasu żadna broń Ayleidów nie była w stanie przebić jego pancerza, który jak sam przyznał, nie został wykuty ludzką ręką, ale nawet naciskany nie chciał powiedzieć więcej. Kiedy od strzały zrobionej z dziobu Celethelela Śpiewaka zginał Huna, którego Pelinal wyniósł od niewolnika do hoplity i bardzo kochał, Białoręki oddał się swojemu pierwszemu Szaleństwu. Siał zniszczenie od Narlemae aż do Celediil, wymazując te ziemie z map elfów i ludzi wraz ze wszystkim, co na nich leżało a Perrif musiała czynić ofiary dla Bogów, by zatrzymać ich przed opuszczeniem ziemi w odrazie. A potem nadszedł szturm Wieży z Białego Złota, gdzie Ayleidzi zawiązali pakt z Aurorianami Meridii i ich przyzwali, by wyznaczyć strasznego, złotoskórego pół-elfa Umarila Bezpiórego jako swojego czempiona… i po raz pierwszy od swojego nadejścia Pelinal został wyzwany na pojedynek, bo Umaril miał w sobie krew ada i nie mógł zaznać śmierci.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...