
Choć wielu z uśmiechem politowania kiwa energicznie głową na takie działania, uważając model z abonamentem za archaiczny wynalazek, który powoli przygotowuje się do wypicia pierwszego ciemnego piwa z Abrahamem, to Kanadyjczycy nadal uważają, że podjęli dobrą decyzję z „The Old Republic”. Cóż, co by nie pisać, piorunujący sukces ich debiutanckiego MMORPG podarował im kilka atutów w dysputach na temat kierunku, w jakim ma zmierzać ten gatunek i prawo do wygłaszania niepopularnych tez.
„Nie twierdzę, że ten typ płatności jest lepszy lub gorszy. Po prostu, dzięki niemu byliśmy w stanie zrobić kilka rzeczy, na które inni nie mogliby sobie pozwolić i nie wypieramy się tego. Studia opierające swoje produkcje na modelu „free-to-play” nie mogą sobie pozwolić na inwestowanie w projekt na takim samym poziomie, co my. Nigdy nie będą w stanie stworzyć produktu o takiej skali i wielkości, jaki nasz zespół miał szansę skonstruować. Koncept, że rodzaj gry MMO bez abonamentu przejmie wszystkie modele biznesowe istniejące w tym gatunku, jest już w samych założeniach śmieszny.” – powiedział jeden z ojców studia BioWare, Greg Zeschuk.






Początek nowego roku to jak zwykle czas na podsumowania starego. Zdaje sobie sprawę, że na słowo „podsumowanie” wielu reaguje alergicznie, również ja – bo w większości przypadków jest to nudne wymienianie rzeczy, które nikogo nie interesują albo już dawno straciły swoją datę przydatności do „spożycia”. Tym razem jednak jest inaczej, ponieważ mamy dla was przesmaczną dawkę postapokaliptycznych wieści, które w ciągu ostatnich kilku dni pojawiły się na Trzynastym Schronie. Kto nie czytał, może nadrobić zaległości.





