Gothic II

gothic 2

Po wielkiej furorze i spektakularnym sukcesie, jaki na polskim rynku gier komputerowych odniosło dzieło Piranha Bytes, gra "Gothic", wszyscy jego fani z niecierpliwością czekali na kontynuację serii, zastanawiając się, czy producenci zdołają przeskoczyć poprzeczkę zawieszoną przez część pierwszą.

Jak się z czasem okazało, akcja "Gothica II" rozpoczyna się zaledwie 30 dni po wydarzeniach mających miejsce w jedynce. Cały ten czas bezimienny bohater spędził pod gruzami zawalonej świątyni Śniącego, utrzymywany przy życiu przez magiczną moc pancerza i oręża. Kres bólowi i cierpieniu położył nekromanta Xardas, który za pomocą czarnej magii przeniósł ciało wyczerpanego bohatera do swojej wieży. Jednak tam, zamiast otulić go kocem i poczęstować kubkiem ciepłej herbaty, przekazał mu kolejne złe wieści, świadczące o tym, że pokonanie Śniącego okazało się tragiczne w skutkach – demon na łożu śmierci wydał z siebie ostatni okrzyk, wzywający na ten świat wszelkie plugastwa, mroczne potwory oraz inne straszliwe bestie, pod dowództwem smoków. Głównym zadaniem bohatera okaże się zdobycie będącego w posiadaniu Królewskich Paladynów wspaniałego artefaktu, zwanego Okiem Innosa, który ma pomóc w walce ze złem. Jednak jak tego dokonać, gdy jest się nikim? Grając w "Gothica II" sami stworzymy odpowiedź na to pytanie.

gothic 2

Na wzór poprzedniej części, ogólnie pojętą potęgę naszego bohatera określają cztery główne współczynniki – Punkty trafień, Mana, Siła oraz Zręczność. O ile trzy ostatnie można zwiększać poprzez "naukę" za punkty umiejętności u odpowiednich osób, o tyle liczba Punktów trafień rośnie na własną rękę po zdobyciu każdego kolejnego poziomu. Innym sposobem na ich zwiększenie jest wypicie specjalnych, niezwykle rzadko spotykanych, mikstur. Co ciekawe, współczynniki można również powiększyć praktykując nieco innowatorskie sposoby, mianowicie zjedzenie ustalonej odgórnie ilości jabłek bądź grzybów, lub poprzez modlitwę przy kapliczce Innosa. Podobnie jak w jedynce, tak i tu Bezimienny może zdobywać kolejne Kręgi Magii, umożliwiające mu korzystanie z coraz to lepszych magicznych run. Charakteryzują go jeszcze cztery inne umiejętności, takie jak: Broń jednoręczna, Broń dwuręczna, Łuki oraz Kusze, wyrażane w procentach, określających jednocześnie szanse na zadanie trafienia krytycznego. Po zdobyciu 30% we władaniu daną bronią, z "Zielonego" stajemy się "Wojownikiem". Natomiast gdy osiągniemy próg 60%, możemy szczycić się mianem "Mistrza". Zdobycie podanych wyżej tytułów odblokowuje i umożliwia wykonywanie coraz bardziej złożonych sekwencji ciosów. Bronie jednoręczne, w porównaniu do dwuręcznych, zadają mniejsze obrażenia oraz mają krótszy zasięg, ale są znacznie szybsze. Dzięki temu wyśmienicie sprawdzają się w ręce kogoś, kto preferuje dynamiczną i precyzyjną walkę. Dwuręcznych używa się w potyczkach chaotycznych, licząc na zadanie jednego, ale śmiertelnego ciosu. Nie inaczej jest z łukami, które na tle kusz strzelają szybciej, lecz pozostawiają mniejsze rany w ciele przeciwnika.

gothic 2

Bohaterowi nie mogło też zabraknąć zdolności przydatnych w złodziejskim fachu, jakimi są: Skradanie się, Włamywanie oraz Kradzież kieszonkowa. Inwestując w nie możemy być pewni, że ubijemy na boku niemałą fortunę. Całość uzupełniają nowe, niespotykane dotąd, umiejętności Tworzenia run (analogicznie), Alchemii (warzenie eliksirów), Kowalstwa (kucie broni) oraz Zbierania trofeów (skóry, rogi, łuski, krew, a nawet serca itp.) z pokonanych zwierząt. W efekcie końcowym dostajemy znakomicie scharakteryzowaną i opisaną postać, którą można kształtować na wiele, naprawdę wiele przeróżnych sposobów, zaś na rozwój jakich zdolności będziemy kłaść największy nacisk zależy głównie od tego, kim chcemy grać.

gothic 2

A skoro o tym mowa – w "Gothicu II" udostępniono trzy różne i całkowicie odmienne drogi rozwoju postaci. Zdecydowanie najłatwiej zaciągnąć się do Straży Miejskiej, gdzie – pod dokonaniu tego i tamtego – zwrócimy na siebie uwagę Paladynów, którzy z czasem mianują nas tymże właśnie tytułem. Gra taką postacią opiera się zarówno na posługiwaniu się którąś z broni, jak i korzystaniu z magii, w postaci specjalnie przygotowanych do tego Run Paladynów. Innym rozwiązaniem jest dołączenie do Najemników przebywających na farmie Onara. W tym wypadku powinniśmy kłaść nacisk na rozwój umiejętności typowo bojowych. Dwuręczny miecz na plecach, ciężka kusza w rękach i wyuczone Kowalstwo, ot co. Wszystko to, by w końcu stać się siejącym grozę Łowcą Smoków. Kompletną alternatywę dla obu dróg gwarantuje Klasztor, w którym możemy zamieszkać jako Nowicjusz, by następnie stać się Magiem Ognia. Analogicznie, gra takim bohaterem opiera się głównie na używaniu wszelkich czarów z utworzonych przez nas run. To jednak nie wszystko, czym różnią się dane drogi rozwoju postaci. Otóż od tego, kim zostaniemy, będzie zależeć sposób, w jaki będą nas postrzegać inni ludzie. Grając Paladynem nie przystoi domagać się nagrody za wykonane zadanie, więc najzwyczajniej na świecie w każdej takiej sytuacji trzeba obejść się smakiem. Magowie traktowani są nieco jak rasa nadludzi, dlatego gdzie byśmy się takim nie udali, i tak wszyscy darzyć nas będą należytym szacunkiem. Przeciwieństwo stanowią Najemnicy, którzy mało gdzie są mile widziani, a to być może dlatego, że zawsze domagają się zapłaty za każdy zrobiony uczynek, notorycznie palą skręty oraz nie poświęcają większej uwagi otaczającym ich sprawom. W tej kwestii twórcy dali nam duże pole do popisu, dzięki czemu śmiało można rzec – "dla każdego coś dobrego".

Na słowa pochwały zasłużył również świat "Gothica II", który wręcz powala nas rozmiarem i całą swą otoczką. Wszyscy ci, którzy grali w pierwszą część, twierdzili, że zaserwowane tam lokacje są bardzo duże, różnorodne i niezwykle klimatyczne. Napiszę tak – przy tym, co dostajemy w drugiej części, tamten świat to pestka. Mimo to widać jednak pewne podobieństwa, np. rozmieszczenie w różnych miejscach organizacji, do których możemy się przyłączyć. Tu do dyspozycji mamy jednak wielkie portowe miasto – Khorinis, cztery potężne farmy, dobrze ufortyfikowany klasztor i niezliczone kilometry kwadratowe przełęczy, gór, przepaści, skał, rzek, lasów, jaskiń i jezior, a nawet otoczoną lśniącym morzem wyspę. Każde z tych miejsc charakteryzuje się swoim indywidualnym stylem i dającym się tam poczuć klimatem. Miasto tętni życiem i wiecznie jest tłoczne, na farmie panuje spokój, rolnicy pracują w polu, a powietrze przesycone jest nutką natury. W jaskiniach i grotach czyhają na nas gobliny, a w lesie wilki. To jednak nie wszystko, bowiem ludzie z Piranha Bytes przygotowali dla nas niespodziankę i dali przyjemność powrotu do świata pierwszej części "Gothica", Koloni Górniczej, gdzie musimy wykonać kilkanaście zadań. Zapewniam, że powrót w tamte, dobrze znane okolice, jest fantastycznym przeżyciem.

gothic 2gothic 2

Zdecydowanie największym atutem "Gothica II" jest jego fabuła. Losy bezimiennego bohatera już od samego początku wciągają nas po uszy, powodując, że nie możemy się oderwać od komputera. Duża w tym zasługa nieliniowego wątku głównego, pełnego tajemnic, niewyjaśnionych spraw i niespodziewanych zawrotów. Stopniowo poznajemy kolejne elementy całej układanki, poświęcając wiele myśli na zastanawianie się, o co w tym wszystkim chodzi. Osobiście uścisnąłbym dłoń każdej osobie, która dorzuciła cegiełkę do powstania tej historii. Co ciekawe, po części nasze losy zależą od tego, którą postacią zdecydowaliśmy się grać, dlatego też śmiało można przejść tę grę trzy razy, za każdym razem kimś innym, by na własne oczy zobaczyć i poczuć różnice w scenariuszu. Nie bez znaczenia są również wszystkie zadania poboczne, które nie tylko powalają nas swą ilością, każde jest na swój sposób inne. Raz należy udać się na "koniec świata" po niepospolitą roślinę, która ma zwyczaj rosnąć jedynie przy odchodach Czarnego Trolla, a innym razem musimy odnaleźć osobę, która rozprowadza bagienne ziele po mieście. Nie mogło też zabraknąć zadania polegającego na udanie się do zajętej przez bandytów latarni morskiej, by skopać kilka tyłków i umożliwić powrót właściciela. To jedynie trzy przykłady spośród dobrej setki. Każde zadanie jest inne, nierzadko wymaga od nas intensywnego użycia szarych komórek, a jeszcze częściej bawi, cieszy i daje satysfakcję po ukończeniu. Pod tym względem Gothic II definitywnie i z dumą góruje nad innymi grami z tego gatunku.

gothic 2

Jeśli chodzi o sterowanie, to niewiele zmieniło się w porównaniu do tego z części poprzedniej. Wciąż jest łatwe i przyjemne, a do porządnego grania wystarczy nam wciskanie kilku klawiszy. Ponownie poczynania bezimiennego bohatera oglądamy zza jego pleców, mając doskonały widok na otaczający go świat. Walki dostarczają dużo emocji, są dynamiczne i zwykle wymagające. Tu warto wspomnieć o ciekawym zrównoważeniu siły potworów z poziomem naszej postaci.Im jest on wyższy, tym potężniejsze stworzenia będą stawać nam na drodze. Z początku przyjdzie nam walczyć z gdaczącymi ścierwojadami, natrętnymi krwiopijcami bądź sprytnymi wilkami, a pokonanie bandyty będzie stanowić twardy orzech do zgryzienia. Natomiast w późniejszych etapach gry będziemy musieli się zmierzyć z cieniostworami czy szkieletami, które są o wiele potężniejsze i silniejsze od wymienionych wcześniej potworów, których w sumie jest około 50-ciu, głównie dobrze nam znanych z części pierwszej. Pojawi się tylko kilka stworów nieznanych nam dotychczas. Spodobało mi się jeszcze to, że każdy przeciwnik atakuje w inny sposób: wilki robią to w stadach, krwiopijcy latają dookoła nas, kąsając w najmniej oczekiwanym momencie, pewne siebie jaszczury niezwykle szybko szarżują, a harpie unoszą się nad nami, nie dając szans na bezpośrednie trafienie.

gothic 2gothic 2

Jest kilka rzeczy, które zmieniły się diametralnie w porównaniu z częścią pierwszą. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ekwipunek. W jedynce był on podzielony na kilka okien, w których segregowaliśmy odpowiednio bronie, mikstury czy inne rośliny. Tu wszystko trzymamy razem, choć powiem wprost, że nie spodobał mi się brak jakichkolwiek ograniczeń co do tego, ile rzeczy możemy ze sobą nieść. Obecnie wygląda to tak, że nasz bohater z łatwością dźwiga dwadzieścia mieczy, kilkadziesiąt roślin, ponad sto mikstur, kilka zbroi i dwa kufle piwa. Co dziwne, porusza się z taką samą prędkością, jak wtedy, gdy ma pusty ekwipunek. A jest co przy sobie nosić, gdyż w "Gothicu II" mamy do dyspozycji około 150 przeróżnych broni oraz niespełna 15 pancerzy. Nie mogło przecież zabraknąć wspaniałych mieczy, barbarzyńskich toporów, lekkich rapierów czy sztyletów. Znajdzie się również coś dla miłośników walki na dystans, mianowicie cały wachlarz różnych łuków i kusz. Myślę, że nawet najbardziej wybredna osoba znajdzie tu coś dla siebie. Kolejną zmianę stanowi waluta. W pierwszej części wyceniało i płaciło się bryłkami magicznej rudy, które stanowiły odpowiednik pieniędzy. Tym razem w głównej roli występuje złoto, a bryłki rudy można znaleźć bardzo rzadko, przez co są niezwykle cenne.

gothic 2

Następną rzeczą, której nie znamy z jedynki, jest możliwość stałego pracowania. Będąc w Khornis możemy zostać czeladnikiem trzech z pięciu mistrzów, by otrzymywać stałe wynagrodzenie. Do wyboru mamy Constantino, alchemika, który będzie nam płacić za każdego przyniesionego grzyba, Harada, kowala płacącego nam za każdy wykuty miecz oraz Bospera, myśliwego, który odkupywać od nas będzie skóry pokonanych bestii. Czyim czeladnikiem zostać najlepiej? Kwestia indywidualnego wyboru. U kogokolwiek byśmy nie pracowali, to i tak odnajdziemy w tym wiele frajdy i powodów do dumy. Na następną pochwałę twórcy "Gothica" zasłużyli sobie tym, iż wybrane przez nas podczas rozmowy dialogi oraz dokonane czyny mają wpływ na przyszłość. Jeśli komuś spuścimy lanie, będzie o tym pamiętać i następnym razem przykładowo nie udzieli już nam informacji. Spodobało mi się również to, że tworzące otoczenie osoby nie pozostają obojętne temu, co się dzieje, więc atakując kogoś w mieście musimy liczyć się z tym, iż cała reszta znajdujących się dookoła osób rzuci się z pomocą poszkodowanemu. To sprawia, że całość staje się bardziej żywa i prawdziwa. Nie przeszło obojętnie obok mej uwagi również to, że każdą książkę, której nie da się włożyć do ekwipunku, śmiało można przeczytać. Wspomnę również o tym, że niejednokrotnie spotkamy tutaj starych, dobrych znajomych – Diego, Miltena, Laresa, Lee czy Gorna, z którymi ponownie będziemy mieć przyjemność wpadać w tarapaty i wychodzić z nich.

gothic 2gothic 2

Tym razem pozachwycam się grafiką, jaką uraczyli nas twórcy "Gothica II". Otóż, jest wspaniała! Najbardziej daje się do we znaki podczas potyczek z potworami, kiedy to możemy podziwiać ich uroczy wygląd. Nie inaczej jest z każdym pomieszczeniem, jaskinią bądź kryptą, w których nawet najdrobniejszy szczegół jest wyraźny. Wszystko dopracowane i wypucowane tak, jak być powinno. Patrząc na każdą postać od razu śmiało można stwierdzić, jaki nosi pancerz i broń. Fantastycznie zostały również ukazane wszelkie elementy przyrody – plaże, wzgórza czy rzeki tętnią naturalnością i sprawiają wrażenie, iż wyglądają jak prawdziwe. A wszystko to jest jeszcze bardziej klimatyczne dzięki muzyce, która non stop delikatnie masuje nasze uszy i, co najważniejsze, nawet po kilku godzinach grania wcale się nie nudzi. Zmienia się zależnie od tego, w jakiej sytuacji znajduje się nasz bohater. W powietrzu unosi się śpiew ptaków, a w lesie słychać rwące potoki. Nieraz dużo lepszym zmysłem od widzenia okazał się właśnie słuch. Wspomnę tu również o wspaniałej lokalizacji produktu przez CD-Projekt, bowiem aktorzy wypowiadają swe kwestie z pełnym zaangażowaniem, przepełniając je emocjami. Zdarzają się oczywiście drobne niedociągnięcia – postaci wystaje ręka przez drzwi czy ścianę, bądź ktoś 'zacina się' na fajce wodnej lub sklepowej ladzie – pojawiają się jednak rzadko, więc fala krytyki popłynąć pod tym adresem nie może.

gothic 2

Koniec końców, "Gothic II" to wyśmienita i obowiązkowa pozycja dla każdego szanującego się miłośnika gier cRPG. Spełnia to, co jest najważniejsze, czyli wciągnięcie gracza w swój świat, a mogę obiecać, że jeśli tylko zabierzesz się za tę grę, znajomi nie ujrzą cię długi, długi czas. Świetna fabuła, piękna grafika i dobra muzyka, czego chcieć więcej? Pozostaje mi tylko pogratulować producentom, którym udało się stworzyć wspaniałą kontynuację serii "Gothic".

Plusy
  • Znakomity klimat
  • Bardzo ładna grafika
  • Wciągająca po uszy fabuła
  • Duża liczba zadań pobocznych
  • Dobre spolszczenie
Minusy
  • Drobne niedociągnięcia
Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
8,69 Średnia z 4738 ocen
Twoja ocena

Komentarze

0
·
9/10? Dla mnie 10/10. Do plusów dodałbym też coś o gildiach, gdyż są w taki sposób zrobione, że czuć przywiązanie do tej, którą się wybrało. Zresztą tak samo się czuje przy znajomych beziego - większość zawsze stanie za tobą murem.
0
·
10/10 to jednak lekka przesada, bo Gothic 2 doskonały nie był Osobiście wolę mimo wszystko część pierwszą, której też dziesiątki nie dałem.
0
·

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Wiktul dnia sobota, 29 października 2011, 13:33 napisał

10/10 to jednak lekka przesada, bo Gothic 2 doskonały nie był Osobiście wolę mimo wszystko część pierwszą, której też dziesiątki nie dałem.

Gry doskonałej nie ma, a do Gothica 2 mam spory sentyment i dlatego 10/10. Plusów jest dużo - trudno wymienić je wszystkie. Jak dla mnie G2 jest lepszy od pierwszej części - lepsze gildie, postacie, fabuła, smoki (super wygląd! A ten głos!)) i lokacje. No i udało mi się przejść grę na 25 lvl (!) z użyciem tylko jednego buga (przejście przez ścianę w ostatnim akcie w obozie orków, których nie umiałem pokonać. Miksturka szybkości, przemiana wilka i jakimś cudem przeszedłem przez ścianę bez użycia dźwigni.). Trzeba było oszczędzać zwoje, miksturki... Sama strategia Szkoda tylko, że potem znalazłem martwych Diego, Miltena i kogoś tam jeszcze. Ojciec moje kolegi też wymyślał różne sposoby na pokonanie, ale on miał duży lvl, bo on wymyślał jak wbić szybko poziom - wskakiwanie na skałę i ostrzeliwanie orków itp. Tak więc bugi także w pewien sposób mają swój urok.
0
·
Gra była doskonała. Podczas gry napotkałem zaledwie garstkę błędów, które nie przeszkadzały w rozrywce, a czasem nawet pomagały np. ten z piciem mikstur podczas walk.
Klimat był niesamowity. Akcja cały czas się rozkręcała i ciężko było się nudzić. Spotkanie z kolegami z Gothic I też zawsze mnie przyciągało. Jak na tamte czasy, to grafika była świetna.
Wszystko trzymało poziom. Pierwszym zwiastunem upadku serii była jasna i cukierkowata grafika w Gothic III. Wielu uważa że była lepsza, cóż... Ja włączałem i wyłączałem po kolei obie te części. W Gothic II grafika może też nie była doskonała, ale idealnie odzwierciedlała klimat gry, była bardzo mroczna i jedynie efekty ognia lub wody mogły być poważnymi minusami. W Gothic III nawet postacie durnowato wyglądały.
0
Gość_Dragonik* ·
Ja tą grę przeszłam chyba z 50 razy i dalej mi się nie znudziła. A mówi się że dziewczyny w takie gry grać nie powinny...
0
·
To niech "się" nie mówi takich głupot, bo nie mają żadnych racjonalnych ani logicznych podstaw

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...