
"Igrzyska Śmierci" autorstwa Suzanne Collins to zdecydowany hit książkowy ostatniej dekady, także w dziedzinie adaptacji filmowej. Wszyscy choć słyszeli o Katniss i Peeta, a już na pewno natknęli się w przepastnych internetowych otchłaniach na cokolwiek związane z tą sagą. Nie da się ukryć, że tytuł ten zyskał sobie niebywałą popularność i ogromne zastępy fanów, którzy nie dają pamięci o serii ulec zapomnieniu.

I choć niektórzy obrzucali błotem pomysł rozdzielenia ekranizacji ostatniego tomu na dwie części, wyczuwając chciwość branży filmowej, to ostatecznie nie przeszkodziło to im w pójściu na seans. Produkcja napędziła karierę kilku nowym aktorom, m.in. Jennifer Lawrence, Liamowi Hemsworthowi, Samowi Claflinowi czy Joshowi Hutchersonowi. Tej pierwszej nawet utorowała drogę do nagrody Akademii i Złotego Globu. A czy film zawarł wszystko, co oferowało książkowe zakończenie sagi? Tego dowiecie się z opinii Medivha, który nie tylko obejrzał wszystkie adaptacje, ale także przeczytał całą serię – czyli ekspert w tej dziedzinie.