


Czy są tutaj jacyś fani słynnej serii o Eziu Auditore da Firenze? Jeśli tak, mamy dla nich nieprzyjemną wiadomość! Premiera "Assassin's Creed: Unity" została przesunięta o dwa tygodnie! Zamiast pierwotnego terminu, jakim był 31 października, gracze zobaczą pozycję dopiero 13 listopada bieżącego roku. Jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego podjęto taką decyzję, zapraszam do rozszerzenia!

Pamiętacie może "Miecz Salomona"? Wprawdzie za oknem nie mamy już upałów rodem z pustyni, lecz umiarkowane słońce przeplatane deszczem, przyprawione zapachem nadchodzącej jesieni. No i ta nieszczęsna szkoła za pasem...
Ale głowy do góry! Możecie jeszcze przenieść się w piaszczyste i gorące rejony, nie ruszając się przy tym z domu. Instytut Wydawniczy Erica ufundował aż trzy świstokliki. Co trzeba zrobić, by zdobyć pierwszy tom cyklu "Samotny krzyżowiec"...? Nic prostszego: wystarczy kliknąć tutaj i odpowiedzieć na pytania! No i nie zapomnijcie podać swoich danych, bo niestety, nasze gołębie nie potrafią trafić do celu bez wprowadzenia danych do systemu nawigacji GPS...

Sklep internetowy Muve postanowił chyba umilić końcówkę wakacji wszystkim graczom.
Właśnie startuje promocja na wybrane tytuły. Każdego dnia w ofercie mają znaleźć się inne gry, a cała akcja potrwa do 7 września. Oczywiście wszystkie produkty dostępne są w cyfrowej wersji, a obniżki w niektórych przypadkach sięgają nawet 80%.

W ostatniej odsłonie "Fantastyki w Kadrze" Riżko recenzował "Tylko kochankowie przeżyją". Piętnaste wydanie jest już z całkiem innej beczki, albowiem...
... mowa o serialu. I to nawet nie jednym tylko sezonie. Shaveras zabierze Was na wędrówkę poprzez kolejne wcielenia Doktora Who, co zdecydowanie tłumaczy późną porę publikacji. No wiecie, doktorom ufać nie można, poprzyłączają jakieś kabelki, igły (brrr!) powbijają, ogon będą chcieli zmacać czy coś... Strach wychodzić w świetle dnia. W każdym razie: do zobaczenia za kolejne dwa tygodnie!

Studio BioWare postanowiło jednak stworzyć tryb wieloosobowy do gry "Dragon Age: Inkwizycja". Dzięki serwisowi IGN wiemy dokładniej, co znajdzie się w planowanym multiplayerze.
Warto na początek zaznaczyć, że tryb ten, w przeciwieństwie do rozwiązań, które pojawiły się w "Mass Effect 3", nie wpłynie na naszą zabawę w kampanii dla jednego gracza. Chyba wszyscy przyznają, że to akurat pomysł wart poklasku.

Kolejna interesująca książkowa premiera tego dnia nosi wesoły, radosny i w ogóle bardzo pozytywny tytuł – "Ponura drużyna". Powieść Luke'a Sculla wydało wydawnictwo Uroboros. Jedną z jej zagranicznych recenzji możecie przeczytać tutaj. Warto zaznaczyć, że za tłumaczenie książki odpowiada Marcin Mortka, jegomość znany między innymi z "Mórz wszetecznych".
I tom trylogii. Początek mrocznej militarnej sagi fantasy.
Bogowie nie żyją, a świat potrzebuje bohaterów. Zamiast nich dostaje tylko Ponurą Drużynę: podstarzałych żołnierzy, kiepskiego maga, dwójkę sierot i sługę o dziwnych umiejętnościach.
W świecie, w którym bogowie nie żyją, grasują hordy okrutnych demonów, a władcami są nieśmiertelni magowie, potrzebna jest odrobina nadziei.


Na początku sierpnia nakładem Wydawnictwa Erica ukazała się najnowsza powieść Łukasza Malinowskiego "Skald. Kowal słów", będąca drugą odsłoną przygód Ainara Skalda. Dziś wydawnictwo zaprasza do przeczytania wywiadu z autorem książki.
"Mogę pokazać wikinga na wielbłądzie"
Joanna Wasilewska: Z wykształcenia jesteś historykiem, w 2010 roku obroniłeś doktorat na UJ. Jak to się stało, że wybrałeś właśnie historię?
Łukasz Malinowski: Od dziecka byłem po prostu ciekawy świata. Interesowało mnie wszystko, co jest inne, obce, niecodzienne. Pasjonowały mnie opowieści – i te fikcyjne, i te z dziejów minionych. W ogólniaku te zainteresowania skupiły się wokół historii, choć i inne nauki mnie pociągały: zwłaszcza filologie, archeologia i filozofia. Z młodzieńczej pasji wyrosło więc moje zainteresowanie studiami historycznymi, które wówczas wydawały mi się najciekawsze.
JW: Dlaczego wikingowie?

Samotność bywa pożądana. Ostatecznie zdarza się, iż przychodzi czas, kiedy ma się wszystkich powyżej uszu. Może wystarczyć zamknięcie się w pokoju, mała wycieczka na odludzie. Ale co by się stało, gdybyśmy naprawdę stali się samotni, bez świadomości, że gdzieś jest ktoś, z kim można porozmawiać...? Mniej więcej właśnie o tym traktują "Polaroidy z zagład", które będą miały swoją premierę na Polconie. A tymczasem, już dziś możecie zapoznać się z recenzją tej pozycji, autorstwa niestrudzonej Audrey.
Rzadko czytam autorów polskiego science-fiction, a z twórczością Pawła Palińskiego w ogóle się jeszcze nie spotkałam, a zatem do lektury powieści "Polaroidy z zagłady" podeszłam bez żadnych konkretnych oczekiwań, ale też bez uprzedzeń. I od pierwszej strony była ona dla mnie ogromnym zaskoczeniem.
- 1611 stron
- « Pierwsza
- ←
- 665
- 666
- 667
- 668
- 669
- →
- Ostatnia »






