dziki_lad
Assassin's Creed Valhalla

W celu uniknięcia zbędnych kontrowersji związanych z płcią głównego bohatera, co miało miejsce w poprzedniej odsłonie “Assassin’s Creed”, gdzie to Kasandra została uznana jako postać kanoniczna a Aleksios został wystawiony do wiatru i wykreślony z podręczników historii (choć był w sumie główną twarzą produkcji), twórcy wymyślili sprytny wybieg w “Valhalli”. Uznali, że DNA wprowadzone do Anonimusa jest na tyle zanieczyszczone, że nie da się stwierdzić, czy skandynawski przodek protagonisty był kobietą lub mężczyzną, więc zarówno męski, jak i żeński Eivor jest okey.

assassin's creed valhalla

Sprawa załatwiona w prosty i subtelny sposób? Niby tak, ale Ubisoft nie byłby sobą, gdyby pomimo tego nie zamieszał trochę w kotle i nie zdecydował się na zaskakujący zabieg narracyjny. Jak wiemy płeć nie będzie sztywno przypisana do Eivora i będzie można ją zmienić w dowolnym momencie rozgrywki. Ot, godzinkę pogramy sobie jako facet, a potem przychodzi nam ochota na pogranie kobietą – żaden problem.

Wystarczy kilka kliknięć myszy i po sprawie, co prezentuje filmik w dalszej części wieści.

Dragon Age 4

Po dość dyskusyjnej premierze “Mass Effect: Andromeda” i porażce kontrowersyjnej gry-usługi “Anthem”, nie może dziwić, że BioWare z ogromną ostrożnością podchodzi do ujawniania detali swoich kolejnych projektów. Plotkuje się o remasterach klasycznej trylogii z dziarskim komandorem Shepardem w roli głównej, wiemy także o oficjalnych pracach nad “Dragon Age IV”. Z tymże, o tej ostatniej produkcji, oprócz kilku artów oraz kilkusekundowych prezentacji lokacji, nie wiemy kompletnie nic.

dragon age iv

Mark Darrah, główny producent gry, postanowił uspokoić wszystkich zaniepokojonych fanów, że prace nad “Dragon Age IV” nie zostały przerwane, a twórcy czynią nawet w tej chwili znaczące postępy. Pozwolił sobie jednak zaznaczyć, że harmonogram prac został zaburzony przez koronawirusa i wszyscy developerzy pracują zdalnie z domów, co stanowi oczywiste utrudnienie.

Wygląda więc na to, że na pierwsze konkretne materiały z kontynuacji serii poczekamy sobie jeszcze dłużej, a premiera, w związku z pandemią, zaliczyła poślizg o ładnych kilka miesięcy. Cóż, lepiej zrobić to tym razem dobrze niż szybko, drogie BioWare. Nie śpieszcie się.

Pyre

Pyre – recenzja Strażnika

Dodał: , · Komentarzy: 0

"Pyre" jest trzecią grą od kalifornijskiego studia Supergiant Games. Ich wcześniejsze produkcje, "Bastion" i "Transistor", cieszyły się uznaniem zarówno wśród graczy jak i krytyków. Obie gry pokazały również, że twórcy nie idą na łatwiznę, nie boją się zmiany formuły i eksperymentowania z rozgrywką. Nie jest zatem zaskoczeniem, że "Pyre" znacząco różni się od swoich poprzedniczek – zamiast gry RPG mamy tu do czynienia z mieszanką visual novel i... koszykówki?

Pyre
Assassin's Creed Valhalla
assassin's creed valhalla

Wybór płci głównego bohatera, szczególnie w grach RPG stawiających na otwarty świat, nie jest niczym wyjątkowym, a wręcz jest opcją oczekiwaną i naturalną jak oddychanie. Doskonały wybór, który pozwala na zwiększenie immersji z wydarzeniami na ekranie i wczucie się w sytuację kierowanej przez nas postaci.

Ubisoft postanowił jednak pójść o krok dalej, jeżeli chodzi o elastyczność w tym aspekcie i płeć herosa będziemy mogli wybrać nie tylko na początku rozgrywki, ale także zmienić ją w dowolnym jej momencie. Jak fryzurę, uzbrojenie czy tatuaż. Wygląda na to, że perypetie Eivora w kwestii narracyjnej mają przywodzić na myśl mity przekazywane sobie z ust do ust. No, a te mają do siebie, że często różnią się istotnymi szczegółami dodawanymi przez poszczególnych autorów i są zależne od osobistych interpretacji.

Weird West
weird west

RPG osadzony w fantastycznej atmosferze Dzikiego Zachodu? Tego typu klimaty są rzadko wybierane przez developerów, więc “Weird West” już na samym starcie dostaje kilka punktów za posmak świeżości. Dodajmy do tego, że nad grą dłubią byli członkowie studia Arkane, którzy są odpowiedzialni za sukcesy takich produkcji jak “Dishonored” i “Prey”, a robi się jeszcze ciekawiej.

W najnowszym materiale twórcy postanowili przybliżyć graczom eksploracje i system strzelanin, w tej nastawionej na akcję produkcji. Jednak nie samą adrenaliną czy zapachem prochu strzelniczego człowiek żyje, więc twórcy stawiają także na aspekty fabularne. Przede wszystkim gęsty i depresyjny klimat produkcji, a także konieczność mierzenia się z konsekwencjami naszych czynów. W “Weird West” postacie, jakie napotka nasz bohater na drodze mają baaaaardzo długą pamięć, a decyzji raz podjętych nie będzie można cofnąć lub zmienić.

SteelRising
steelrising

Jasne, francuskie studio Spiders nie bryluje na salonach jak tuzy elektronicznej rozrywki i nie posiada milionów, które pozwoliłyby im odpowiednio rozwinąć kreatywne skrzydła. Pewnie, często ich projekty posiadają aurę budżetowości i niezrealizowanych szans, przez co wiele ciekawych rozwiązań ginie w morzu przeciętności czy niezbędnych cięć. Jednak paryski zespół z projektu na projekt czyni zauważalne postępy i każda kolejna gra, mimo oczywistych mankamentów, potrafi przyciągnąć do ekranu na długie godziny.

Paryżanie widzą, że ich długoterminowy plan na rozwój wypala całkiem nieźle i dawno temu wyszli już ze schowka na miotły, a więc coraz pewniej pukając do pomieszczeń, po których kręci się branżowa śmietanka. Ostatni “GreedFall” pokazał, że zespół potrafi stworzyć coś nie gorszego niż “Dragon Age: Inkwizycja” w steampunkowym świecie, a “SteelRising” zdaje się być oczywistą kontynuacją tej drogi.

Gotowi do zmierzenia się z demoniczną armią maszyn Ludwika XVI w czasach Rewolucji Francuskiej?

Stasis

Stasis – recenzja gry

Dodał: , · Komentarzy: 1
stasis

Po ukończeniu świetnej przygodówki "Beautiful Desolation" od studia The Brotherhood z ochotą sięgnąłem po grę "Stasis", czyli debiutancką produkcję tej firmy. Po moich przygodach w futurystycznej post-apokaliptycznej Afryce byłem bardzo ciekaw, od czego zaczęli bracia Bischoff i jak sobie poradzili z bardziej klasyczną konwencją horroru science-fiction. Wrażenia? Mieszane, ale nie negatywne.

Inne
rogue lords

Francuskie Cyanide pracuje nie tylko nad nastawioną na rozwałkę grą o wilkołakach w Świecie Mroku, ale też nad innym, zdaje się bardziej wysmakowanym projektem. “Rogue Lords” pozwoli nam wcielić się w skórę samego Diabła, który na czele armii złych istot postara się sprowadzić apokalipsę na świat ludzi. Uporządkowaną, ma się rozumieć.

Tytuł zabierze nas do alternatywnej rzeczywistości XVII-wiecznej Nowej Anglii. Gra będzie “rogalikiem” nastawionym na taktyczną walkę, która wyróżni się spośród konkurencji cieszącą oko rysunkową oprawą wizualną.

Inne
werewolf: the apocalypse – earthblood

Skoro już mowa o Świecie Mroku, to warto napomknąć o nowym zwiastunie “Werewolf: The Apocalypse – Earthblood”, który pozwoli nam spróbować swoich sił po zupełnie innej stronie barykady, a więc jako tytułowy wilkołak. Produkcja została ujawniona przez studio Cyanide przeszło trzy lata temu, lecz dopiero dziś doczekaliśmy się konkretniejszego materiału prezentującego fragmenty rozgrywki.

No i cóż – gameplay specjalnie nie zachwyca i czuć budżetowością typową dla Francuzów, ale trudno było tutaj pokazać jakieś wybitne niuanse czy ciekawe rozwiązania, z których studio jest znane. Szczególnie w minutowej prezentacji, gdzie mówimy o RPG nastawionego z grubsza na akcję oraz krwistą naparzankę.

Wczytywanie...