
Pamiętacie Dzień Trzeci i moją uwagę o redakcyjnej, pajęczej sieci? Tak się złożyło, że nasi spece od Human Resources postanowili ją gruntownie przetrząsnąć w poszukiwaniu rekrutów. A że są to wyjątkowo zdolni chłopcy, znaleźli prawdziwą perełkę.

Pamiętacie Dzień Trzeci i moją uwagę o redakcyjnej, pajęczej sieci? Tak się złożyło, że nasi spece od Human Resources postanowili ją gruntownie przetrząsnąć w poszukiwaniu rekrutów. A że są to wyjątkowo zdolni chłopcy, znaleźli prawdziwą perełkę.

Dziś przygotowaliśmy dla Was kolejną niespodziankę! Otóż postanowiliśmy, że na nasze 10 urodziny, a to przecież taka duża kupa czasu, wypadałoby nam się przedstawić. Niektórzy z nas potraktowali to lżej, niektórzy bardziej niż dosłownie. Co jest prawdą, a co kłamstwem? Tę decyzję pozostawiamy Wam! Gameexe nie akceptuje żadnej odpowiedzialności za szkody wyrządzone poprzez wywiady z redakcją, czytacie więc na własną odpowiedzialność!
Co się kryje w cieniu? Dowiedzcie się sami!

"Ludzi niezastąpionych pełne są cmentarze" – mówi stare przysłowie. Tak się jednak składa, że jeden z tych ludzi wie o cmentarzach znacznie więcej, niż którykolwiek ze zwykłych śmiertelników. Niemal sześć lat temu do naszego królestwa przybył wyjątkowy osobnik, który w krótkim czasie zapracował sobie na pozycję nadwornego nekromanty. Hordy jego sługusów zaprzęgane bez przerwy do wykonywania bezgranicznie uciążliwej pracy przy uzupełnianiu działów gier zapewniły nam wysokie miejsce w stawce. On sam, swoimi recenzjami i systematyczną, precyzyjną pracą, zapewnił sobie wyjątkowe miejsce w historii GameExe.
Panie i Panowie, oto Tamer Bsoul, znany powszechnie jako Tamc., w specjalnym, poświęconym wyłącznie jemu, dniu jubileuszu.

– (…) Co mam zrobić, żeby jakiś wilkołak mnie zaatakował? – Stanąć podczas pełni w środku lasu z surowym stekiem przywiązanym do twarzy i tabliczką: „Zjedz mnie, jestem durniem”?
C. Vaughn, „Kitty i nocna godzina”
Tak, stanięcie podczas pełni w środku lasu, z surowym stekiem i krzyknięcie „kici, kici, mam cię w rzyci, futrzaku!”– niezawodna wręcz recepta na spotkanie wilkołaka, mitycznego potwora, bestii wciąż namiętnie wykorzystywanej w settingach, literaturze fantasy, grach, filmach. Śmiertelny wróg wampirów, będących niczym innym jak apoteozą śmierci, przy czym sam jest symbolem życia. Żądza krwi, wiatr gwiżdżący w uszach w trakcie szaleńczego biegu poprzez leśne ostępy, dzika radość płynąca z upolowanej zwierzyny, możliwość czucia promieni słonecznych na skórze.

Przyznajcie się lepiej na wstępie, bo nasze możliwości infiltracji umysłów stoją na naprawdę wysokim poziomie. Myślicie, że po tak imponującym początku, kiedy codziennie serwowaliśmy wam kilka znakomitych tekstów, musi w końcu przyjść okres posuchy? Że dalej naciskać będziemy spust wyimaginowanego pistoletu, mimo iż w magazynku nie został już żaden nabój?
Otóż nie! Nabój został ostatni, ale jest to amunicja absolutnie najlepszej jakości. Spotkałem się nawet z opiniami, że to prawdziwy dum-dum! Przeładowywanie i wprowadzanie nowych pocisków zostanie wykonane w czasie weekendu; właśnie po tym okresie możecie spodziewać się ulewy rewelacyjnych artykułów.

Wyobraźcie sobie ogromną, misternie uplecioną sieć. Każda nitka jest perfekcyjnie spreparowana i maksymalnie dopieszczona, a mucha, która będzie miała nieszczęście w nią wpaść, nie ma najmniejszych szans na uwolnienie. Trzepocze się, szarpie, ale oczyma wyobraźni już widzi zbliżającego się tłustego pająka...

Jeżeli kiedykolwiek napotkaliście na swojej życiowej ścieżce Couruna Yauntyrra, zapewne musieliście wysłuchać tyrady na temat drowów, Lolth i tym podobnych rzeczy. Wyobraźcie sobie, że redakcja ma takiego kolesia na co dzień...
Wydaje mi się jednak, iż Cou postanowił delikatnie zmienić swój mroczny image z okazji Jubileuszu. I chociaż preferuje działania w podziemiu, to w przestrzeni kosmicznej także radzi sobie całkiem nieźle.

Niektóre słowa po prostu brzmią dumnie i nic nie można na to poradzić. Ich sens, podobnie jak symbolika wyjątkowych dat, staje się przyczynkiem do opowieści bardów, pieśni minstreli i panegiryków nadwornych pisarzy.
Dziesięciolecie...
Dekada...
Klasyczne rzymskie jubilaeum...
Jesteśmy lepsi. Od Drużyny Pierścienia, bo ta składała się tylko z 9 bohaterów, a u nas jest ich i więcej, i dłużej. Od wszystkich wziętych razem uczniów Hogwartu, bo ci swą sztukę studiowali zaledwie 7 lat. Jesteśmy lepsi od Stephena Kinga i jego 8 ksiąg Mrocznej Wieży, a choć w tej materii Brian Herbert bije nas na głowę, to nie przynudzamy tak mocno, jak on w Synu córki matki stryja mesjasza Diuny.
Przede wszystkim jednak okazaliśmy się lepsi od własnych słabości, chwil zwątpienia, od wielu godzin awantur i zniechęcenia przechodzącego z dni w tygodnie.
Wynagrodziliście nam to. Tysiącami wyświetleń naszych artykułów, setkami komentarzy motywujących nas do pracy, a nade wszystko latami zainteresowania, aktywności i wspólnej zabawy.
Dziękujemy Wam. Wszystkim byłym i obecnym czytelnikom, przyjaciołom i redaktorom, bez których nie dotarlibyśmy tak imponująco daleko. Bądźcie z nami i fhtagnujcie przez kolejne 10 lat!

Dobry miesiąc temu GE nawiązało współpracę z Battle Axe Inn, czego efektem była idea "Fantastycznych Premier" – comiesięcznych skrótowych video przedstawiających subiektywnie najciekawsze i najistotniejsze premiery gier cRPG z pogranicza fantastyki nadchodzącego miesiąca. W drugim epizodzie przedstawione są trzy tytuły:
Subskrybujcie kanał GameExeView, by być na bieżąco!
W rozszerzeniu znajduje się omawiany film.

Pamiętacie rok 2003? Polska znajdowała się wtedy poza granicami Unii Europejskiej, prezydentem kraju był Aleksander Kwaśniewski, a nasza piłkarska reprezentacja nie kompromitowała się na każdy możliwy sposób. Polskie siatkarki sięgały po Mistrzostwo Europy, Adam Małysz zdobywał kolejne złote medale, a Jacek Kaczmarski zaszczycał jeszcze ziemski padół swoją obecnością. Świat literatury zanotował bolesną stratę – na zawsze odszedł wybitny rosyjski twórca, Kir Bułyczow...
Działo się.