riese

Brujah

brujah, klan

Wolność stary, wolność! Rozejrzyj się tylko po tym burdelu: tam pod ścianą siedzą trzej kolesie z naszego gangu, zabójczo fajne chłopaki. Punk przy barze to “Jeżul”, najszybszy spijacz jaboli ostatnich pięćdziesięciu lat. Na bramana wołamy “Lenin”, pogadasz z nim, to załapiesz dlaczego. Albo spójrz na niego po prostu.... Cholera, wiesz, że nie wiem? Może faktycznie to ten prawdziwy, nigdy nie pytałem... A tego śmiecia przy wejściu też widzisz? Tego łysego debila całego w swastykach? Kiedyś popatrzył na mnie trochę zbyt koślawo i dwa dni odrastała mu lewa ręka, że o zębach nie wspomnę... Z ciebie też niezły wykręt, chociaż jesteś nowy. Wiesz co nas wszystkich łączy...? No dobra cwaniaku, poza byciem trupami. Otóż każdy z nas ma głęboko każde zasady, wszyscy jesteśmy wolni. Wszyscy jesteśmy Brujah.

Historia

Siadaj siadaj, zjedz zupkę, bo skrzepnie. Chcesz wiedzieć o co nam chodziło dawno, dawno temu? W sumie o to samo – zero problemów, zero wyzysku, równość wszystkich wobec wszystkich, braterstwo i pokój... Brzmi nieźle, prawda? I, cholera, udało się, zbudowaliśmy Kartaginę. Pomyśl stary, to dopiero było coś, istna utopia. Idealne, wolne społeczeństwo – przynajmniej tak twierdzą niektórzy starsi. Ale to historia, a nie bajka, więc oczywiście znalazło się paru przeklętych szlachetków, którym się to nie podobało, wiesz o kim mówię. Nie! Nie o senacie rzymskim! Choć w sumie masz rację, bo siedzieli w nim wtedy Venture. I to właśnie oni rozwalili wszystko, czym szydziliśmy z ich obsesji na punkcie hierarchii, porządku i megalomanii. Nienawidzimy się już ponad dwadzieścia dwa wieki... Zapamiętaj, każdy sposób jest dobry, by dokopać Ventrue. Nawet jeśli miałbyś dogadać się z Lupinami. Co się tak oburzasz? Wyluzuj, bo się zarumienisz.

Jeśli chodzi o inne dziejowe osiągnięcia, byliśmy wszędzie tam, gdzie dało się wyprodukować trochę chaosu, bajzlu i podobnych rozrywek. W średniowieczu nasi czasem łapali za widły i dźgali nimi nadętych feudałów. We Francji zmontowali całkiem fajną rewolucję, działo się co nie miara, a Ventrue szlag trafiał, choć Październikowa była jeszcze lepsza. Nazizm to też ich robota, choć tutaj przesadzili. Nie znoszę tych aryjskich... No dobra, łapiesz sens? Podoba ci się? Zupka smakuje? To lecimy dalej.

Przemienieni

Uznałem, że się nadajesz, bo spodobało mi się, jak zacząłeś strzelać do krawężnika z drogówki, kiedy chciał ci wlepić mandat. Twój Roadking też jest pierwsza klasa. Ale nie myśl, że będę cię niańczył i prowadził za rączkę – prędzej pójdę do solarium. Dopiję piwo i spadam, może się jeszcze spotkamy. Jeśli naprawdę będziesz potrzebował pomocy, to ja albo inni ci nie odmówimy. Jeśli jednak zawrócisz mi głowę z powodu jakiejś pierdoły, to daję słowo – zabiję cię po raz drugi.

Klan

Zauważyłeś chyba, że mamy tu dość luźne stosunki. Nie chcę żebyś kłaniał mi się w pas, nazywał “ojcem” i wmawiał mi, że mnie szanujesz; w tym lubują się Ventrue. Ty rób co chcesz, wierz w co chcesz, żaden Brujah ci w tym nie przeszkodzi, najwyżej dostaniesz w pysk od “białego wojownika” za irokeza i koszulkę z Metallicą. Wszyscy jesteśmy jak wielka, radosna i pogrzana rodzina. Nieważne czy każda władza ci przeszkadza, czy będziesz Aniołem Piekieł, nowym basistą Mansona albo proletariuszem nowej ery. Ważne żebyś pozostał wolny i gnoił wszystkich, którzy przeszkadzają ci takim być, najlepiej Ventue. Pamiętaj – dopóki możesz robić komuś na złość, dopóty jesteś wolny. Właśnie tym jesteśmy – radością, młodością, wyzwoleniem od śmierci, konwenansów, zakazów i ograniczeń.

Dyscypliny

Pamiętasz jak Ali mówił: “Jestem tak szybki, że gdy gaszę światło w hotelowym pokoju, leżę w łóżku zanim zgaśnie żarówka”? Właśnie na coś takiego pozwala ci Akceleracja. Dzięki niej możesz zabić przeciwnika tak szybko, że ten nawet nie zdąży pomyśleć “ojejku”. Możesz biegać po ścianach, po wodzie... Ale na to potrzeba wielu lat, nie podniecaj się tak. Skoro już o podniecaniu się mowa – słyszałeś o Potencji? To coś jak akceleracja, tylko zwiększa siłę. Wierz mi, ilość i rodzaj rzeczy, które możesz zrobić jedną ręką lub palcem przekracza dzięki niej wszelkie wyobrażenia. Z rzeczy bardziej subtelnych – jeśli myślisz, że każdy brudny metal czy punk dostaje trepa za sam wygląd, to bardzo się mylisz. Prezencja pozwoli ci nabrać wszystkich, rozkochać ich w sobie, wywołać nabożne uwielbienie lub szczerą nienawiść. Będą się ślinić na sam twój widok.

Ułomności

Jak to “drażliwy”? No nie wkurzaj mnie... Pewnie, że jak ktoś mi się narazi to pożałuje, ale nie przesadzaj. A “Czarnemu” się należało, nie chciałem złamać mu nogi, ale co miałem zrobić? JESTEM SPOKOJNY! Tylko zamknij się wreszcie, bo cię poczęstuję butopirazolem! Debil...

Gra

Nie ma granic, nie ma praw poza tymi, które sam sobie wyznaczysz. Nie ma zakazów, których nie da się złamać. Nie ma hierarchii, nikt nie będzie ci mówił co masz robić. Jesteś ty, twój Harley, twoja rewolucja i nowa płyta Maidenów. Bierz ile możesz i nie oglądaj się za siebie. Zamień w popiół każdego Ventrue, którego spotkasz, a resztę równo olej ciepłym strumieniem. Jesteś wolny. Umarłeś. I dopiero teraz czujesz, że żyjesz.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...