02. Założenia taktyczne

Jerzy "Jezid" Kubok piątek, 3 czerwca 2016

Idealna drużyna nie istnieje. Co gracz, to inne propozycje. Samo zróżnicowanie zaleceń sugeruje, że uniwersalnego, optymalnego w każdej sytuacji składu nie ma. Wiele zależy nie tylko od konkretnej lokacji, ale i od losowej dostępności pierwszych postaci oraz błyskotek, które kształtują nawyki gracza. Zdając sobie z tego sprawę, wtrącę jednak swoje trzy grosze. Skoro ma być konkretnie, to coś na kształt ideału musi się pojawić – postaram się jednak uniknąć tej pułapki.

Ze względu na ograniczenie objętości tekstu i jego charakter – miało być w miarę łatwo i przyjemnie – przyjąłem trzy założenia: walczymy przy dobrym (optymalnie 75+) oświetleniu, drużyna ma statyczną charakterystykę, a misje z obozem, jako ważniejsze ekonomicznie i (teoretycznie) trudniejsze, zasługują na więcej uwagi. Z założenia poradnik ma obejmować tylko część gry, ale przedstawione elementy mają stanowić spójną całość. Mechanika jest podana na tacy, więc bez cyferek i procentów.

oświetlenie

Dobre oświetlenie ma, zwłaszcza dla początkujących, poważne zalety. Zwiększa prawdopodobieństwo zaskoczenia wrogów (darmowa runda, podczas której w losowej kolejności działają tylko nasi bohaterowie), zmniejszając jednocześnie możliwość zaskoczenia drużyny przez przeciwników. Ważne, bo pomieszanie szyków może się dać we znaki. Rośnie także szansa na rozpoznanie, czyli wykrycie położenia przeszkód, pułapek i przeciwników czających się w mrocznych korytarzach i salach. Skuteczne rozpoznanie potęguje szanse na ich zaskoczenie. Pozwala także wytyczyć optymalną trasę, bez względu na rodzaj wyprawy. Możemy nie tylko poznać lokalizację celów w misjach poszukiwawczych, ale i ominąć w bojowych puste sale. Łatwiej też ustalić najlepsze miejsce obozowania. W pełnym świetle przeciwnicy są mniej groźni, a poza tym na bossów nie trzeba zmieniać sprawdzonego już składu drużyny, taktyki i wyposażenia.

zasadzka
Nocna zasadzka! Paskudna sytuacja dla początkującej drużyny. Później nie jest już tak źle.

Są i minusy takiego rozwiązania. Łupy są mniejsze, a pochodnie, zajmując miejsce w szczupłym ekwipunku, potęgują kłopoty i zmuszają do trudnych oraz czasem ryzykownych wyborów. W praktyce, przy dobrym, wyposażonym odpowiednio zwiadowcy (zob. dalej – łowczy), możemy mieć po obozowisku praktycznie pewne rozpoznanie, a zdecydowana większość walk rozpocznie się od darmowej rundy. Olbrzymia szansa na wykrycie tajnej komnaty (o ile nie została daleko za nami) i możliwość zaplanowania trasy tak, by odwiedzić ją po zakończeniu misji, z nawiązką rekompensuje wszystkie wcześniejsze straty. Warto zacząć grę w ten sposób, nawet jeśli później stwierdzimy, że walka w ciemności jest (ze względu na łupy i fantastyczne krytyki) bardziej satysfakcjonująca.

korsarze

Podobnie z drużyną. Dynamiczna, zdolna do płynnego reagowania na sytuację, potrafiąca skutecznie walczyć, zmieniając równocześnie miejsce w szyku, jest ciekawsza i skuteczniejsza na wyższych poziomach, gdy przeciwnicy potrafią nieźle zamieszać podczas walki. Wymaga jednak obycia z mechaniką gry oraz możliwościami różnych klas bohaterów i przeciwników, co wykracza znacznie poza ramy tekstu. Do eksploracji przy świetle zupełnie (no, prawie) wystarczy statyczny skład, w którym miejsca są przypisane na stałe, a wybrane umiejętności są zoptymalizowane pod tym kątem. W awaryjnych sytuacjach (a będą się niestety zdarzać) powinna wystarczyć możliwość ruchu (oczywiście z ciosem, żeby nie marnować kolejki) u zbrojnego (Lanca krzyżowca czy Forteca zbrojmistrza). Niech będzie zatem – o nazwę nie warto kruszyć kopii – skład quasi-statyczny.

pijawki, obóz

Obóz umożliwia swoiste zresetowanie stanu gry. Jest okazją do wyleczenia ran, chorób, redukcji stresu i czasowego (na 4 walki) poprawienia umiejętności bojowych. Można też uzyskać podczas biwaku premie do rozpoznania i zaskoczenia przeciwników. Przy składzie dobranym nie tylko pod kątem umiejętności bojowych, ale i obozowych, długie oraz średnie misje są wręcz łatwiejsze od krótkich. Jeśli byliśmy w stanie osiągnąć zadowalające leczenie i redukcję stresu dzięki podwójnej porcji żywności (uczta), to drużyna może być po obozie bardziej skuteczna w walce. W obozowych wyprawach znacznie korzystniejszy jest także stosunek nakładów do osiąganego zysku.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...