The Walking Dead. Tom 3 i 4

zombie, recenzja, tom 3, tom 4, the walking dead, trupy, sound tropez, słuchowisko, tom 3 i 4

"The Walking Dead. Tom 3 i 4" stanowi kontynuację pierwszej na świecie dźwiękowej adaptacji kultowego komiksu Roberta Kirkmana, wydaną przez studio Sound Tropez. Pierwsze dwa tomy "Żywych Trupów" zrobiły na mnie dobre wrażenie i mile wspominam czas spędzony ze słuchawkami na głowie. Czego możemy się spodziewać tym razem? Do obecnej obsady słuchowiska dołączyła m.in. Sonia Bohosiewicz, by wcielić się w rolę Michonne, więc wyraźnie widać starania producenta o doskonałość dzieła. Nie pozostało mi nic innego, jak zająć wygodną pozycję i wcisnąć Play.

Na początku tej części prowadzona przez Ricka Grimesa grupa uciekinierów z Atlanty dociera do opuszczonego więzienia. W czasach, w których na każdym kroku można spotkać śmiercionośnych zombie, gotowych wyrwać bijące serce z każdej żywej piersi, otoczony wysokim ogrodzeniem budynek wydaje się bohaterom być wymarzonym miejscem. To, co kiedyś miało zatrzymać więźniów wewnątrz, obecnie doskonale nadaje się, by nie wpuścić do środka nikogo ani niczego z zewnątrz. Jednak czy zgodnie z nadzieją znajdą w nim schronienie, czy też los szykuje dla nich jakąś niemiłą niespodziankę?

Gdy zabierałem się za "The Walking Dead. Tom 1 i 2" nie znałem ani przedstawionego świata, ani występujących w nim bohaterów, toteż wszystko było dla mnie nowością. Tym razem postanowiłem wykazać się rzetelnością i obejrzałem przeszło 3 serie emitowanego od 2010 roku serialu, by poszerzyć swą wiedzę i móc lepiej ocenić poszczególne aspekty omawianego słuchowiska. Jak się okazało, decyzja ta miała swoje plusy i minusy.

Krzysztof Banaszyk ponownie wziął na swe barki ciężar bycia narratorem i spisał się bardzo dobrze. Osobiście dodałbym do jego kwestii nieco więcej opisów pojawiających się w słuchowisku postaci. W trakcie słuchania zdałem sobie sprawę, że niejednokrotnie gdybym dzięki serialowi nie miał przed oczyma ich konkretnego obrazu, nie byłoby mi tak łatwo ich sobie wyobrazić. Jacek Rozenek, wcielający się w głównego bohatera, Ricka, znów rządzi i dzieli, choć niektóre jego zdania wydały mi się ciut sztuczne. Marcin Przybylski (Glenn), Wojciech Żołądkowicz (Dale) czy Sylwia Nowiczewska (Andrea) niemal idealnie odgrywają tonacją głosu odpowiednie postacie z ekranu telewizora. Z kolei kompletnie nie spodobała mi się adaptacja osoby Michonne. W serialu ciemnoskóra dziewczyna imponuje postawą niepodległego twardziela, w pojedynkę decyduje o swym życiu i nie idzie na żadne ugody, podczas gdy w słuchowisku została przedstawiona jako milutka i potulna kobietka. Zdecydowanie bardziej wolałem ją w krwiożerczej, upapranej krwią wersji, rozwalającą grupę zombie swą niepohamowaną maczetą.

zombie, recenzja, tom 3, tom 4, the walking dead, trupy, sound tropez, słuchowisko, tom 3 i 4

I tym razem słuchowisko składa się z 12 zeszytów, jednak w sumie trwają one nieco krócej niż poprzednio, bo 2,5 godziny. Przedstawione wydarzenia niejednokrotnie zdecydowanie różnią się od tych prezentowanych w serialu, przez co nie raz zastanawiałem się, którym jest bliżej do komiksowego oryginału. Któregoś dnia muszę się przekonać. Studio Sound Tropez zadbało o to, by każdy z poszczególnych zeszytów kończył się zaskakującym wydarzeniem. Dzięki temu od razu ma się ochotę włączyć następny i rozwikłać zaserwowaną poprzednio rzutem na taśmę niespodziankę. Sprawia to, że przez całość mknie się z przyjemnością, choć odniosłem wrażenie, że w tomie 3 i 4 generalnie dzieje się trochę mniej niż w 1 i 2 – te porwały mnie nieco bardziej. Z pewnością muszę pochwalić pojawiającą się klimatyczną i dobrze dopasowaną muzykę i wszelkie efekty specjalne, idealnie ubarwiające przedstawiane wydarzenia.

Jeśli mam jakoś podsumować tę produkcję, to przyznam, że jest udaną kontynuacją i na pewno zadowoli wszystkich, którzy wcześniej zapoznali się z tomem 1 i 2. Gdybym musiał wybrać jedną z nich, zdecydowałbym się na poprzedniczkę, niemniej jednak "The Walking Dead. Tom 3 i 4" gwarantuje doskonałą rozrywkę i jest pozycją obowiązkową dla wszystkich fanów "Żywych Trupów". Sam z chęcią niebawem zabiorę się za tom 5 i 6, a wam polecam tę część!

Dziękujemy wydawnictwu Sound Tropez Studios za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
7,5 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...