Lokacje

7 minut czytania

Lokacji w grze jest kilka. Oprócz samych miast, które zawierają podstawowe budynki istnieją jeszcze lokacje terenowe, w których można zdobyć konkretne dobra.

Wyspa

O znajdującej się na zachód od półwyspu Syr wyspy nie trzeba mieszkańcom Fallathanu opowiadać, czy też nań zapraszać, jest bowiem miejscem bardzo dobrze znanym i równie wnikliwie opisanym przez poszukiwaczy przygód, i nieliczne oddziały armii, lecz nie tylko. Swym niewątpliwym bogactwem flory i fauny ściąga do siebie podróżników z całych Krain, którzy gnani potrzebą wzbogacenia się, czy też zwykłą podróży ochotą przypływają tu nader często.

Sama wyspa po wielowiekowych eksploatacjach nie jest już tak atrakcyjna, jak była kiedyś – problem ten jednak zanika, a ty w ogóle o nim zapominasz, gdy spojrzysz na Dagalur, tajemniczą górę, piętrzącą się we wschodniej części wyspy. Tak naprawdę jest ona pewnym ewenementem – rzadko kiedy odwiedzana, samotna, wskazuje drogę statkom i innym łodziom podczas wyjątkowej niepogody. Mieszkańcy Ahf`fare mawiają, że jest ona wygasłym dawno temu wulkanem, który śpiąc czeka tylko na odpowiedni moment, by ukazać swą potęgę i zalać wyspę swym złym ogniem i żarem, potępiając wszystkie grzechy tubylców. Osiedleńcy boją się Dagalura, traktując go jako swego rodzaju bożka – istnieje wszak wiele legend o demonach, które mieszkają w jego wnętrzu i dzieciach, które porwane zostawszy, przywiązane do samego szczytu wrzeszczą wniebogłosy, prosząc o ratunek.

Jednak wspomnianych tubylców jest tu niewiele, a to za sprawą naprawdę wielkich pająków, których jest tu całe mnóstwo, a które, czekając na samotnych i bezbronnych wędrowców, ukrywają się w gęstych puszczach, zwłaszcza na brzegach Ahf`fare. Między mnóstwem starych (niekiedy tez uschłych) pni rozciąga się niesamowita, biała pajęczyna, wydająca się nie mieć zarówno początku, jak i końca. Słońca promienie odbijając tworzy na wyspie niesamowity klimat, co jakiś czas przerywany wrzaskiem czy wyciem schwytanych w nią zwierząt.

Mimo początkowej odrazy, jaką czułeś dla tego miejsca w chwili dostania się do brzegu, wkroczyłeś między lepkie nici, by dostać się w głąb Ahf`fare. Pająka, który obserwował cię swoimi wielkimi ślepiami gdzieś z korony pobliskiego drzewa rzecz jasna nie zauważyłeś...

Szukając blisko plaży znajdziesz mało surowców jednak szansa na pojawienie się jedwabnika będzie minimalna, wraz z podróżą w głąb wyspy ryzyko rośnie ale rosną też zyski.

Można tutaj zdobyć takie surowce jak:

  • jedwab
  • kości
  • łuski
  • rtęć
  • skóra

Wyrąb drzew

Las Wiecznego Życia, leżący daleko na wschód od stolicy cesarstwa, faktycznie żyje od wieków. Nie jest to żadna ludowa bajęda, stara legenda czy mrzonki starego, wiejskiego pijaka. Wchodząc do tegoż lasu, można usłyszeć dziwne, szeleszczące szepty, poczuć lekki i jednocześnie tnący wiaterek. Tak właśnie ten las wita każdego przybysza, jakby mówiąc "Obserwujemy cię, nieznajomy. Wiemy po co przybyłeś, lecz niech cię nie zgubi pycha i chciwość. Nasze dzieci mogą stać się twym schronieniem, twym ogniem, ale musisz okazać szacunek i miłość". Stawiając swe pierwsze kroki można już ujrzeć potężne dęby, które mogą dostarczyć naprawdę wiele drewna. Jednakże dziwnym ewenementem są zwierzęta, a raczej ich nikła obecność. Driady wiedzą, że w Lesie Wiecznego Życia jest przeogromna ilość dzikiej zwierzyny, ale las je kocha najbardziej na świecie. Ukrywają je przed człowiekiem i jego niebezpieczną bronią. Wiedzą, że on nie poszukuje ich na pierwszym miejscu. Wchodząc na jedną z polan można ujrzeć wiele dzikich, rzadko spotykanych kwiatów, które potrafią wręcz odurzyć swym przepięknym zapachem. Można dzięki temu nawet zapomnieć o kłopotach, jeśli jest się miłującym naturę. Dzięki komu ten las żyje własnym życiem? Kto przyczynił się do tego, że ten las stał się jednym z ważnych źródeł drewna dla przeciętnych mieszkańców krainy? Dzięki Ukavethovi oczywiście, wszak to on kochał naturę opiewając ją w swych pieśniach. Legenda mówi, że to on swym śpiewem obudził las do życia, tworząc dzięki temu ostoję piękna i natury. Ale nie trwało to niestety wiecznie. Bóg Xanidas twierdził, że drzewa są jedynie źródłem bezcennego drewna, który można przerobić na strzały i machiny oblężnicze. Zależało mu właśnie na tych drzewach, gdyż wiedział, że tam rosną bardzo wysokie i bogate drzewa, a także chciał upokorzyć znienawidzonego Ukavetha. Las zacięcie się bronił, zabijając i przeklinając wojowników, którzy chcieli je ściąć. Ale Xanidas był silniejszy. Rzucił potężną klątwę na las, zmuszając je do posłuszeństwa. Po części mu się to udało. Teraz, dzięki magii driad las powoli staje się taki jak dawniej, jednakże resztki klątwy wciąż pozostały. Inni twierdzą, że drzewa chcą jednak pomagać ludziom jednak tylko tym, którzy używają drewna do zbudowania schronienia, czy też na opał, by się ogrzać czy też przygotować strawę. Nikt nie wie, co jest najprawdziwszą prawdą.

Wchodząc do Lasu Wiecznego Życia trzeba być bardzo ostrożnym. Niektóre drzewa mogą być wyjątkowo zawistne, przywołując porywisty wiatr. Zdarza się, że przepiłowane drzewo upada na danego drwala, w odwecie i zemście. Jeśli nie szanuje się natury, wykorzystując drewno do złych celów, można być zgubionym na zawsze.

Znaleźć można tutaj oczywiście drewno.

Osada górnicza

Jest to tak naprawdę sieć pojedynczych, lecz bardzo głębokich jaskiń, przedłużanych przez stulecia podczas kolejnych eksploatacji, które rozwidlone, plączą się na północy pasma Thar Tarag. Wybudowane dawno temu przez krasnoludy szyby kopalniane połączone są ze sobą wąskimi, kamienistymi dróżkami, usypanymi dawno temu przez osiedleńców na południu (żyją teraz na terenie dzisiejszej Homany). Pozornie wydają się być bezpieczne, naprawdę jednak osoba nieuważna nie powinna zapuszczać się w głąb przeróżnych grot i jaskiń, których jest tu całe mnóstwo – bo choć może i wyglądają ładnie, to na każdym kroku czyhają dzikie bestie, bandyci, pragnący twojego złota, a nawet orkowie, którzy podobno założyli tu gdzieś swe podłe, kolejne już obozowisko.

A propos samych obozowisk – na terenie Górniczej Osady znajdują się dwa większe wyrobiska, gdzie obecnie wydobywa się surowce na największą skalę. Odznaczają się zabudową – jako jedyne wszak otoczone są drewnianymi murami, zza których dobiega cię wesoły gwar i rozmowy górników. W okolicy znajduje się też wielki wodospad jedynej rzeki w Thar Tarag, która wijąc się między szczytami wpływa do Morza Świata na zachodzie.

Jeśli chodzi o same kopalnie – jest ich bardzo wiele, każda zaś kryje w sobie niemal niekończące się bogactwa mineralne. Składając się wielu niezbadanych jeszcze odnóg zapewniają surowce niemal wszystkim kowalom Fallathanu. Pośród górskich dolin znajduje się przeogromna ilość złóż miedzi, węgla czy żelaza, które kuszą podróżników.

Posłuchawszy mądrych rad, udałeś się do pierwszego obozowiska. Cisza zdziwiła cię, gdy jednak uderzyłeś w dębowe wrota klapa na poziomie twych oczu otwarła się, ty zaś usłyszałeś donośny głos.

- Heeej! Ten to nie ork! – krzyknął radośnie jakiś mężczyzna. – Czego tu chcesz? No właśnie, po co tu przyszedłeś...?

Można tutaj wykopać:

  • miedź
  • węgiel
  • żelazo
  • adamantyt

Polana

Polana Avha`re kusi przede wszystkim swym osamotnionym pięknem. Jest to wręcz raj dla alchemików – zaledwie krótka wędrówka pozwoli znaleźć niezliczoną ilość pięknych, choć różnie pachnących kwiatów i ziół – Siężygronu, Wilczych Jagód, czy też Jaskółczego Ziela.

Rozległa, jasna i rozświetlona słońcem polana wygląda na całkowicie opuszczoną. Naprawdę jednak nawet teraz obserwowany jesteś przez dzikie elfy, których obecność na północy Avha`re potwierdzono już dawno temu. Są swego rodzaju strażnikami tych terenów, istotami pilnującymi równowagi, którą widać tu gołym okiem. Pełna ciszy i wewnętrznego spokoju, stanowiąca schronienie śpiewającym nieustannie ptakom, skryta przed oczami nieproszonych gości polana jest miejscem, gdzie z pewnością pragnąłbyś pozostać przez dłuższy czas.

Tutaj znaleźć można:

  • siężygron
  • wilczą jagodę
  • jaskółcze ziele
  • tojad
  • bieluń

Kamieniołom

Skalne wyrobiska kryją w sobie wiele minerałów. Umiejscowione we wschodnich pasmach gór Tarreth stanowią pewien punkt zbiorczy wszystkich górników poszukujących surowców. Jednak nie z tego powodu są głównie znane. Głośne ryki, zwłaszcza nocą, są odgłosami walczących trolli. Dziś góry Tarreth są jednym z najdzikszych i najrzadziej odwiedzanych zakątków kontynentu.

Kamieniołom składa się z jednego głównego tunelu, stanowiącego pewne centrum – odgłosy kilofów rytmicznie uderzających w skałę są tu niemal nie do zniesienia. Odchodzi od niego wiele pomniejszych odnóg – każda z nich jest inna – drążone były wszak w innych epokach i różnymi metodami, lecz każda ma w sobie coś do zaoferowania. Co dziwne – w poszczególnych korytarzach gromadzą się przedstawiciele innych ras – elfy z elfami, ludzie z ludźmi – a w najgłębszych partiach nawet i krasnoludy, popijając piwo i rubasznie się śmiejąc poszukują kryształu.

Do dnia dzisiejszego przed potężną bramą osłaniającą wejście do kamieniołomu stoi kilka drewnianych maszyn o dość skomplikowanej budowie, które niegdyś pomagały osiedlającym się tutaj w wydobywaniu surowców. Dzisiaj jednak nie są już używane, a to głównie ze względu na ich żałosny stan. Wracając jednak do trolli – rzeczywiście są one postrachem tutejszych kopaczy. Górska odmiana tych stworzeń jest niezwykle przebiegła i groźna, ich olbrzymie kroki trzęsą wnętrzem kamieniołomu, dlatego lepiej uważaj – udaj się szybko w głąb góry i znajdź to, czego ci potrzeba.

Znaleźć tutaj można:

  • kamień
  • kryształ
  • meteor

Mokradła

Nieopodal miasta Leitha znajdują się Smocze Mokradła, jedno z ważniejszych miejsc w tym kraju. Jednym z powodów dlaczego to miejsce jest tak istotne jest fakt, że są one bogate w smołę, siarkę oraz glinę, w dodatku dobrej jakości. Mokradła przylegają do rzeki, położonej na północny wschód od Vanthii.

Pierwsze, co można poczuć przy wejściu na te tereny, to dość silny, charakterystyczny zapach. Dodatkowo łatwo można wpaść w bagno, a nawet się utopić. Dlatego stąpaj ostrożnie podróżniku, to tylko jedno z niebezpieczeństw, jakie mogą tu czyhać.

Tutaj najbardziej pospolitą rośliną może być Arcae Ferra, składnik wielu mikstur, leków i afrodyzjaków. Rosną tu także grzyby halucynogenne, jak i te zwykłe, jadalne. Zdarza się nawet mech świecący w ciemnościach. Nie należy jednak zapomnieć o mandragorze, roślinie, która chciała zostać człowiekiem. Związana jest z nią pewna legenda o starym, dobrotliwym ludzkim czarodzieju. Umagicznił pewien korzeń, gdyż nie mógł mieć własnego potomka. Eksperyment nie powiódł się tak, jak on chciał. Powstała tylko imitacja człowieka, zasadził ją z dala od siedzib ludzkich.

Co do zwierząt, nie są one wszechobecne tak jak to jest w lasach. Jednakże są one równie niebezpieczne. Są tu pająki o niezwykle długich i grubych odnóżach, o dużych cielskach. Ich trucizna może zabić w ciągu kilkunastu sekund. Spotkać można również różnego rodzaju jaszczurki, żółwie i ślimaki. Ten kto myśli, że jest bezpieczny na mokradłach, grubo się myli. Krąży legenda o reptilionach, wyznawcach smoków. Właśnie stąd pochodzi nazwa tych bagien. Według opowieści, jaszczuroludzie, z dala od ludzkich oczu, zbudowali świątynię na cześć smoków. Jest to dość unikatowa rasa, według legendy są najlepiej obdarzeni przez swych przodków. Zdolni błyskawicznie zabić nieostrożnego wędrowca swymi długimi i mocnymi pazurami. Czego pragną? Oczywiście, by oni dzięki smokom zaczęli rządzić całą krainą. Ale to raczej niemożliwe, smoki wyginęły, a jaszczuroludzi jest za mało, by podbić świat. Ale to na szczęście tylko pogłoski.

Smocze Mokradła nie są ciekawym miejscem dla poszukiwaczy przygód. Nie ma żadnych dowodów na istnienie smoczej świątyni, ani jej skarbów. Jednakże nie należy lekceważyć zwierząt w niej mieszkających.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...