outpost

Teoria o jednym zakończeniu wątku Ciri

4 minuty czytania

Nie ma trzech zakończeń "Wiedźmin 3: Dziki Gon". Jest tylko jedno, odkrywane "po kawałku". Przynajmniej tak głosi pewna teoria wśród fanów gry... a ile w tym prawdy?

To jest już mój trzeci tekst dotyczący kwestii zakończenia historii Ciri w "Wiedźmin 3: Dziki Gon". Poprzednio rozprawiałem się z teoriami, że Ciri może umrzeć lub zostać cesarzową. Pora zmierzyć się z ostatnim mitem na temat epilogów jej historii.

Teoria

Teoria ta zakłada, że w tzw. złym zakończeniu Ciri nie umiera. Bo i dlaczego miałaby? Geralt wyrusza zabić ostatnią wiedźmę, po czym jakiś czas później spotyka się z przybraną córką w Białym Sadzie. Następnie, zimą, Ciri wyrusza do Nilfgaardu.

Więcej o tej teorii posłuchać możecie na przykład tutaj:

Film poświęcony teorii i argumentujący za nią autorstwa youtubera RaptorPL. Nie jest on oczywiście jej twórcą, a jedynie ją omawia

Zgodnie z tą interpretacją, trzy pozornie osobne zakończenia to w rzeczywistości puzzle tworzące jedną historię... Dlaczego to nie ma w ogóle sensu?

Obalenie teorii cz. 1 – grywalna część epilogu

Potwierdzeniem tego miałyby być jakoby oznaczenia czasowe zakończeń – "tydzień potem" dla "złego", "dwa tygodnie później" dla "dobrego" i "kilka miesięcy później" dla "neutralnego". Jest to zupełne nieporozumienie.

  • "Tydzień później..." – Tyle zajmuje Geraltowi droga ze Skellige na Krzywuchowe Moczary. Geralt jest przekonany, że Ciri nie żyje. W akcie zemsty idzie zabić ostatnią z wiedźm. Grę zaczynamy, kiedy Wiedźmin jest już na moczarach.
  • "Dwa tygodnie później..." – Tyle mija, między wydarzeniami na Skellige a przybyciem Geralta do Wyzimy, gdzie rozpoczyna się epilog. Jak wynika z późniejszej rozmowy w Białym Sadzie, Geralt nie spotyka Ciri po raz pierwszy. Oto dowód:

Ciri: Załatwione?

Geralt: Tak.

Ciri: Uwierzył ci?

Geralt: Nie mam pojęcia.

Ciri pytała Geralta oczywiście o kwestię Emhyra. Wiedziała zatem, gdzie Geralt się udał i co zrobił, interesowały ją tylko rezultaty.

A oto kolejny dowód:

*Geralt i Ciri jednocześnie spoglądają na leżącą na stole sakiewkę*

Ciri: To za tego kuroliszka. I mamy nowe zlecenie. Kiepsko płacą, ale chyba i tak warto.

Geralt: Widzę, że nie próżnowałaś.

Ciri w międzyczasie upolowała "tego" kuroliszka. To znaczy, że wspólnie podróżując już wcześniej natknęli się na to zlecenie. Wiedźminka wykonała je w czasie, kiedy Geralt udawał się do Wyzimy.

Próba rekonstrukcji wydarzeń:

Geralt i Ciri musieli się spotkać jeszcze na Skellige. Prawdopodobne jest nawet to, że Ciri powróciła prosto do niego. Jako Pani Czasu i Miejsc mogła podróżować między światami i w czasie nie tylko do konkretnych miejsc, ale i osób. Następnie powrócili razem na kontynent i ustalili wspólną wersję, jak rozwiązać problem z Emhyrem. W międzyczasie dowiedzieli się o zleceniach w okolicy: stąd ów przedstawiciel gatunku jest tym konkretnym kuroliszkiem. Po drodze rozdzielili się. Karczma w Białym Sadzie była miejscem umówionego spotkania, więc wysoce prawdopodobne jest, że rozdzielili się gdzieś w okolicy, a nawet w samej wiosce. Kiedy Geralt był w Wyzimie, Ciri "nie próżnowała" i upolowała kuroliszka. Załatwiwszy sprawę z cesarzem, Geralt wrócił. Niejasne pozostaje tylko pytanie o to, skąd był Mistrz Ort, to znaczy kiedy i gdzie Geralt złożył u niego zamówienie.

  • "Kilka miesięcy później..." – Tu chyba nie potrzeba szczegółowych wyjaśnień. Wymiana wiadomości między Ciri a Emhyrem przez posłańca, przygotowanie wszystkich formalności, etc.

To są trzy osobne zakończenia. W każdym następuje przeskok od wydarzeń na Skellige, stąd informacja o upływie czasu. Każde z zakończeń dzieje się kiedy indziej. Dlaczego? Ponieważ przenosi nas do momentu kluczowego, ukazującego tytułowy motyw przewodni zakończenia: "coś się kończy, coś się zaczyna". Różnica w czasie jest więc dlatego, że są to zupełnie inne zakończenia, gdzie moment przełomowy następuje w innym miejscu i czasie oraz ma inną formę.

Obalenie teorii cz. 2 – monolog Jaskra (epilog)

Kolejnym zbagatelizowanym problemem jest kwestia monologów Jaskra na końcu. Aby lepiej naświetlić problem, przytoczę każdy z nich:

Cirilla Fiona Ellen Riannon, dziedziczka nilfgaardzkiego tronu, wybrała życie na wiedźmińskim szlaku. Geralt nauczył ją wszystkiego, co sam umiał – a potem każde ruszyło w swoją stronę. Wkrótce potem o wyczynach popielatowłosej wiedźminki głośno było od Jarugi po góry Koviru...

Jaskier, kiedy Ciri zostaje zawodowo wiedźminką

Po latach tułaczki Ciri wróciła do swojego prawdziwego domu – Nilfgaardu. Zapowiadało się, że Emhyr uczyni ją swoją następczynią. Trzeba powiedzieć, że dziewczyna miała ku temu wszelkie predyspozycje. Po ojcu odziedziczyła bowiem godny cesarza zmysł do polityki, a po Geralcie przejęła zwykłą, ludzką przyzwoitość. Te cechy rzadko idą w parze u monarchów – a szkoda...

Jaskier o wyjeździe Ciri do Nilfgaardu

A Ciri... Ciężko powiedzieć. Nie widziano jej od czasu wydarzeń na Undvik.

Jaskier, kiedy los Ciri jest nieznany

"Koń jaki jest, każdy widzi". Dodać pozostaje, że monolog polityczny Jaskra nie ulega zmianom, oznacza to, że w każdym z zakończeń jest wypowiadany z tej samej perspektywy czasu.

Obalenie teorii cz. 3 – Krew i Wino (epilog)

Jeśli wcześniej nie wyszło nam z Triss ani Yennefer i w zależności od tego, jak potoczyła się historia Ciri, w dodatku "Wiedźmin 3: Dziki Gon" są trzy możliwości, kto nas odwiedzi w Corvo Bianco:

  • Ciri jako wiedźminka
  • Ciri jako następczyni cesarskiego tronu w Nilfgaardzie
  • Przyjedzie Jaskier

Wydarzenia ukazane w dodatku "Krew i Wino" rozgrywają się 3 lata od zakończenia "Wiedźmin 3: Dziki Gon", w roku 1275. Dowodem na to jest Notatka turniejowego skryby, na której widnieje ten właśnie rok.

Na marginesie... "Krew i Wino" dowodzi zarazem, że Geralt również nie umiera w "złym" zakończeniu "Dzikiego Gonu".

Wniosek

Przedstawiona teoria nie wytrzymuje krytyki. Nie ma na nią żadnego potwierdzenia. Jest nadinterpretacją.

Komentarze

0
·
Świetny tekst. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wczytywanie...