Tłusty Czwartek #48 – Bum!

1 minuta czytania

Zanim znów zacznę gadać nie na temat, chcę Was zapewnić, że pomimo postapokaliptycznego nastroju i tytułu dzisiejszej aktualizacji, nie grozi Wam żadne niebezpieczeństwo – mi tak, biorąc pod uwagę wygląd mojego pokoju. Właśnie zastanawiam się, jaką mam tutaj wykładzinę... Od dawna jej jakoś nie widziałam. Możliwe też, że królik całą zjadł – zawsze wiedziałam, że skrycie mnie nie lubi za zjadanie mu marchewki.

Oczy mi się zamykają powoli, więc zaklaskać, byle nie za głośno, za prezentowane dziś artykuły możecie Morthazorowi Singolo, Massinowi oraz Tablis. Jedna recenzja, opisy dwóch profesji i kliniki dla tych zdrowych na umyśle, nie jestem jednak pewna, oraz recenzja jednej książki tworzą serwowany Wam dziś zestaw (znów popsuto mi plany opanowania świata za pomocą liczby trzy, zemsta moja jednak nadejdzie).

T³usty czwartek

Wczoraj we śnie goniła mnie przysmażana wątróbka. Czy jest na sali psychiatra?

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...