riese

[GameExe View] „Odrutowany” Dovahkiin

Ach… słodkie „Skyrim”, głośne dziecko Bethesdy, które od dnia narodzin niesie za sobą ogromny bagaż kontrowersji. Jedni nawołują, aby nie kupować hype’u sprzedawanego przed Todda Howarda i jego popleczników, natomiast drudzy z wypiekami na twarzy wyczekują następcy „Obliviona”. Dwie strony barykady, które prawdopodobnie nigdy nie dojdą do konsensusu, gdyż przelano już zbyt wiele złej krwi na ziemiach obejmujących gusta i guściki. Zwykły zjadacz wirtualnego chleba może pogubić się w tej odwiecznej bitwie fanów, ponieważ z wielu stron napływają do niego sprzeczne sygnały. Weterani sagi (pamiętający jeszcze czasy „Areny” i „Daggerfalla”) mieszają poczynania Bethesdy z błotem i mówią wprost o gwałcie na sadze „The Elder Scrolls”, a z kolei branżowi krytycy, którzy generalnie też z niejednego pieca chleb jedli, pieją z zachwytu nad jej ewolucją na przestrzeni ostatnich lat. Teraz bądź tu człowieku mądry i zadecyduj, kto ma rację.

Nie ulega jednak wątpliwości, że „Skyrim” to tytuł, o którym będzie mówiło się głośno jeszcze wiele lat po jego premierze. W końcu dla tego projektu Bethesda zrezygnowała z zakupu dochodowego uniwersum „Pieśni Lodu i Ognia” i powierzyła Obsidianowi kultową serię „Fallout” – nie ma więc mowy o żartach, a w listopadzie potentata z Rockville czeka prawdziwy test, od którego będzie zależeć jego reputacja. Do tego czasu, warto zagłębić się w ten świat i przekonać się, o co tyle szumu. Niezawodny zespół GameExe View postanowił podać wszystkim zainteresowanym pomocną dłoń i przetłumaczył zawartość jednej ze świeższych prezentacji tej gry, która została okraszona komentarzem samego Todda Howarda. Zdecydowanie warto rzucić okiem.

Natomiast na deser nasi kochani tłumacze zaserwowali nam nutkę refleksji, przekładając intrygujący dokument „The Eyeborg Documentary”, który promuje niekwestionowany hit końca lata – „Deus Ex: Bunt Ludzkości”. Znakomity materiał przedstawiający w genialny sposób, że kwestia augmentacji i ulepszeń ludzkiego organizmu wcale nie jest tak odległa jak nam się wydaje.

Plik wideo nie jest już dostępny.

Komentarze

0
·
Areny i Daggerfalla nie pamiętam. Nie grałem i szczerze mówiąc nie planuję. Zakrawa mi to na jakąś, charakterystyczną dla tetryków, idealizację przeszłości. Czyżby trawestacja tytułu - Buggerfall - nie miała uzasadnienia? Mam tylko cichą nadzieję, że Skyrim będzie bardziej w klimacie Morrowinda, niż w schemacie Obliviona. Prezentacja obiecująca. Na razie wygląda na to, że powinno być dobrze. Kasa czeka.
0
Gość_Madt* ·
A ja mam Daggerfalla na dysku i jakoś nie mogę się wziąć za rozpoczęcie rozgrywki... Uwielbiam za to Morrowinda. Obliviona też lubię, ale już dużo mniej, chociaż i tak spędziłem przy nim sporo czasu. Nie inaczej będzie pewnie ze Skyrimem.
0
Gość_Dorian* ·
Nie kupować hype'u? Autor tematu na forum, do którego link jest w artykule ma 100% racji. Gry teraz nie są takie same jak kiedyś.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...