Śmiertelna groźba

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski niedziela, 18 listopada 2012
śmiertelna groźba

"Śmiertelna groźba" to trzeci tom "Akt Dresdena". Poprzednie części – "Front burzowy" i "Pełnia księżyca" – były świetnymi książkami, dzięki czemu autor z miejsca zdobył mój podziw. Jego powieści charakteryzowały się znakomitą i skomplikowaną fabułą, której wir wydarzeń łatwo wciągał czytelnika, oraz ciekawym, ludzkim bohaterem ze swoimi problemami i wadami. Czy i tym razem mamy do czynienia z genialną twórczością Jima Butchera, w której minusów trzeba szukać z lupą w ręku?

Świat duchów oszalał. W Chicago, gdzie rozgrywa się akcja "Śmiertelnej groźby", ludzi zaczynają atakować duchy z rodzaju tych, które są na tyle potężne i gwałtowne, że swoimi czarami mogą zabić. Są do tego stopnia groźne, że Harry Dresden, będący jedynym magiem w mieście i zajmujący się sprawami nadprzyrodzonymi, korzysta z pomocy jednego z Rycerzy Krzyża – Michaela, dysponującego magią wiary i bronią zdolną uśmiercić złe istoty. Pytanie: czy to wystarczy, aby odkryć sprawcę tych zdarzeń i zapobiec dalszym atakom?

W "Śmiertelnej groźbie" fabuła spisuje się gorzej niż w poprzednich częściach. Przez około dwieście stron Harry Dresden błądzi jak dziecko we mgle – nie potrafi odnaleźć przyczyn agresywnego zachowania duchów, a przy tym okazuje się, że główny winowajca może być czymś, z czym Harry nie miał nigdy do czynienia. Przez tę część autor utrzymuje świetny klimat – wszystko jest owiane tajemnicą i niekiedy grozą, nawet bohater zaczyna się bać. Później jednak powieść zamienia się w czystą akcję, gnającą na łeb, na szyję – byle dalej, a cały klimat, ku memu ubolewaniu, gdzieś się ulatnia. Książka dużo na tym traci – groza zmieniająca się niespodziewanie w akcję wypadła mało wiarygodnie, przez co pierwsza część książki nie pasuje do drugiej. Na dodatek Jim Butcher nie "kupił mnie" wyjaśnieniem tego, kto lub co namieszało w świecie duchów. Jest to spowodowane głównie tym, że moje oczekiwania co do tejże istoty były dosyć wygórowane – w końcu przestraszenie bohatera i namieszanie w świecie duchów to nie taka prosta sprawa, a wraz z kolejnymi stronami przeciwnik prezentował się coraz to groźniej.

Kolejną wadą jest zmiana charakteru bohatera. Jego osobowość bardzo przypadła mi wcześniej do gustu – niezależny, inteligentny i trochę szalony mag. W "Śmiertelnej groźbie" autor dodaje do tego romantyka. Jego poświęcenie dla swojej ukochanej sprawia, że książka z mrocznego fantasy trochę zahacza o mdłe romansidło. Minusy te tracą trochę na barwie przy licznych zaletach. Nieoczekiwanych zwrotów jest bez liku, psychologiczne problemy postaci nadają powieści ciekawych rysów, część dialogów potrafi rozbawić, a fabuła nadal jest całkiem niezła i atrakcyjna. Postacie bawią, tak jak poprzednio – najlepszym tego przykładem jest Bob, lewitująca czaszka o dziwnych upodobaniach i przywodząca na myśl Mortego z "Planescape: Torment". Barwne osobowości to naprawdę duża zaleta "Akt Dresdena". Szkoda więc tej zmiany w bohaterze. Mam nadzieję, że w "Rycerzu królowej", czwartym tomie, będzie mniej miłosnych sytuacji.

śmiertelna groźba

Jim Butcher stosuje sprawdzony, aczkolwiek nadal przynoszący skutki, sposób na zwiększenie zainteresowania czytelnika dalszymi tomami – przeszłość bohatera nie została zamknięta i nie do końca jest nam znana. Pisarz dawkuje kolejne informacje o niej, więc z większym napięciem śledzimy losy Dresdena i jego spotkania ze starymi znajomymi, a także chętniej poznajemy dalsze przygody. Nie inaczej jest w przypadku "Śmiertelnej groźby" – wprawdzie nie dowiadujemy się nic nowego o matce Harry'ego, co pewnie większość przyjęłaby z entuzjazmem, ale poznajmy za to jego tajemniczą matkę chrzestną. Niestety, muszę przyznać, że ta postać wypada blado na tle reszty i nie wzbudziła mego zainteresowania. Pewnie dzieje się tak dlatego, że jej cel jest jasny jak słońce, a posunięcia trudno nazwać zdumiewającymi.

Po raz pierwszy miałem do czynienia z powieścią wydaną przez wydawnictwo MAG. To znaczy ze świeżym egzemplarzem, bo te z biblioteki zwykle są zniszczone, więc trudno ocenić ich wydanie. Błędów znalazłem tylko kilka – nowa okładka (warto zaznaczyć, że to już drugie wydanie powieści, zmieniono tylko tytuł – z "Upiornej groźby" na "Śmiertelną groźbę") jest ładniejsza od poprzedniej, a cena uczciwa i nie zmieniona od pierwszego tomu, mimo że ten recenzowany ma więcej stron.

"Śmiertelna groźba" to dobra książka. Może nie tak dobra, jak poprzednie części, ale powinna spodobać się wielbicielom Jima Butchera. Wydaje mi się, że w pewnym momencie zabrakło mu pomysłu, jak dalej pociągnąć powieść, przez co ulatnia się klimat pełen napięcia i tajemniczości, a jego miejsce zajmuje akcja. Niektórym (w tym mnie) może nie spodobać się też Harry Romantyk – niestety, ale ta cecha bohatera powoduje, że książka w pewnych momentach zamiast mrocznego fantasy staję się romansidłem. Jednak mimo to polecam "Śmiertelną groźbę". Historia wciąga, a fabuła pełna jest nieoczekiwanych zwrotów. Również na uwagę zasługuje paleta barwnych postaci. Przy takich zaletach sięgnięcie po książkę grozi jedynie jednym – że zapomnicie na czas czytania o całym świecie!

Dziękujemy wydawnictwu MAG za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7  
Ocena użytkowników 7 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...