Mamy świetną wiadomość dla wszystkich sympatyków gier spod szyldu Pirahna Bytes. Niemiecka firma rozpoczęła pracę nad nowym tytułem, o czym poinformował Sascha Henrichs, główny projektant poziomów.
Niestety, więcej informacji o nowej produkcji nie podano. Wiemy jedynie, że będzie to gra z gatunku RPG, ale czy mowa tu o kontynuacji "Risen 2: Mroczne wody", kolejnej części z serii "Gothic", czy może chodzi o coś całkiem nowego – nie wiadomo. W sumie – każda z opcji wydaje się interesująca. Po pirackim klimacie w ostatniej produkcji Pirahna Bytes, mam ochotę na więcej, powrót do korzeni, czyli do "Gothica" w mrocznym klimacie, przyjąłbym z podobnym entuzjazmem, a całkiem nowa gra może także okazać się smakowitym kąskiem. A wy, którą z opcji przyjęlibyście z największą radością?
Komentarze
Gothic 3 to był jakiś nudny sandbox z prymitywnymi zadaniami pobocznymi, z lore niekompatybilnym z wcześniejszymi produkcjami (smoki jako zwykłe stworzenia - że co, proszę?), z systemem walki będącym zupełną katastrofą - spamowanie wrogów szybkim atakiem mogło doprowadzić do wyrżnięcia słabą postacią obozu orków. Dodając do tego górę, ba! więcej - lodowiec! Nie, jeszcze więcej - kontynent błedów w kodzie - mamy pełny obraz G3. To po prostu ekstraordynaryjny crap. Dzięki bogom, fanowskie łatki ponaprawiały większość dużych bugów oryginalnych twórców, rozbudowywały szczątkową fabułę i dodały do dialogów pewien poziom ikry, znany z wcześniejszych odsłon.
Risen choć był już wyraźnie lepszy i bardziej dopracowany od G3, to jednak daleko mu było do poziomu prezentowanego przez - G2:NK. Rozwój postaci był dziwny, styl walki bronią jednoręczną i dwuręczną zmierzał do tego samego punktu - Nienazwany* miał walczyć dwuręcznym szarszunem, zasłaniając się przed ciosami trójkątną tarczą. Systemu walki kijem nie stosowałem, ale magię za to... Dobrze, pomińmy ją milczeniem. Potwory daleko ustępowały stylem swoim odpowiednikom z Khorinis i Myrthany (z małym wyjątkiem - Gnomy i ten ślepy goryl, zastępujący tutaj cieniostwora - one były awesom), albo to były jakieś przerośnięte owady, albo pijawy - tudzież (z całym szacunkiem dla Ati, Haszana i Ty'ja) ścierwożerne sępy. Questy poboczne znikły gdzieś, praktycznie po pierwszym rozdziale, a finałowa walka - to prędzej jakaś gra w klasy, a nie majestatyczne starcie z bytem przedwiecznym.
Risena 2 jeszcze nie ruszałem, ale z tego co widziałem, np. w recenzji Gniewnego Joe'a, to raczej produkcja będąca zbiorem ciekawych pomysłów, niż gra z dopracowaną i solidną rozgrywką. Zobaczymy, jak cena spadnie, to może na wakacje nabędę.
Jak widzisz, nie mam najlepszego zdania o Piranii, i dlatego właśnie nie emocjonuje się za bardzo tym, co zapowiadają. Kto wie, może przez to właśnie, twórcy Gothica pozytywnie mnie zaskoczą? Pożyjemy, zobaczymy.
*Wybaczcie, Bezimienny dla mnie był i będzie tylko w Tormencie.
Gothic to pierwszy erpeg, którego odpaliłem. Sentyment pozostał i zostanie do końca
Teraz Risen, którego także lubię. Co do rozwoju postaci to się nie wypowiem, bo to zależy raczej od gustu. Styl walki - mi się dosyć podobał - znowu mamy tarcze, oraz więcej ciosów niż w NK. Mamy też większy wpływ na ciosy (przytrzymanie to potężny atak, strzałka w prawo to chyba był cios w bok i do tego możemy to łączyć ze sobą czego w Gothicu nie możemy). Magia jest jaka jest - mi się podoba w takiej formie jakiej jest. Potwory też są fajnie, zróżnicowane i niektóre mają wręcz własną historie. Co do questów pobocznych rzeczywiście wyparowały po pewnym czasie. Walka końcowa - po prostu walka z kolejną przerośniętą jaszczurką - podobna do wszystkich do tej pory. W Risenie był to zupełnie nowy rodzaj przeciwnika. O ile pamiętam także w G nie było w końcowej walce zapadającego się podłoża, i bossa który atakował nas na dystans. W sumie to nadal nie było zbyt trudne, ale przynajmniej jakieś urozmaicenie.
Co do Risena 2 ti już kilka razy pisałem, ale powtórze - ta część to coś wspaniałe pod każdym prawie względem (oprócz trudności), pod względem fabuły, klimatu zwrotów akcji itd. Recenzjom nie ufa się nigdy do końca, bo połowa będzie pisała, że jakaś gra jest słaba, a druga że fajna.
Zgodze się jedynie z Charonem - Gothic 4 to jedno wielkie ... (tu wstaw dowolne słowo kryjące niezadowolenie).
Chociaż gdyby skasować tej grze nazwę Gothic z nazwy mogłyby być dosyć niezła.
Użytkownik Bhaal998 dnia sobota, 8 grudnia 2012, 20:17 napisał
W Gothica 2 nie grałem, bo był z tego co słyszałem mocno niedorobiony. Wiele zyskuje przy wspomnianym przeze mnie dodatku "Noc Kruka". Zagraj, a zobaczysz, że smoki są tam dość mocno wzmocnione w stosunku do podstawki. A ich zdolność regeneracji może zaskoczyć .
Ach, jeszcze jedno - wiem, że nie o to Ci chodziło, ale smoki w świecie Myrthany technicznie są demonami. Dopiero w trójce - nie.
Cytat
Źle Ci się wydaje, w G2:NK walcz z co najmniej dwoma orkami naraz, czoło w czoła. Zginiesz - blok da się zbić, a kompan przeciwnika nie czeka, aż raczysz go wykończyć. W Gothicu 3 są dużo bardziej kulturalni, parujesz jednego, reszta grzecznie stoi. Proszę tylko brać przykład z orczych manier! I naprawił do dopiero nieoficjalny patch.
Cytat
Lol Gdzie to napisałem? Nigdzie. A fakt, że to fani przerobili Gothica 3 z kupy, na przyzwoitą grę, nie świadczy dobrze o Piraniach, ale o fanach.
Cytat
Risena nie nienawidzę, jest dla mnie zwykłym średniakiem, a na kolejne średniaki raczej się nie czeka, nie?
Cytat
Dołączanie do Gildii, zadania dla Najemników,, cały nieobowiązkowy wątek Kręgu Wody, sprawa Diega, sprawa z tym gościem od Ulu Mulu - tyle sobie przypominam, ale jak będziesz drążył, to odgrzebię notatki sprzed kliku lat, z czasu jak grałem w NK:P
Użytkownik Ranger Krzyś dnia sobota, 8 grudnia 2012, 19:24 napisał
Zdecydowanie ta recenzja lepiej obrazuje poziom, jaki prezentuje "Risen 2". Ja spojrzałem jedynie na ocenę, jaką wystawił Angry Joe i nie mogę się z nią zgodzić. Gra kipi od świetnego pirackiego klimatu, który zapewniają lokacje (plaże, dżungle), przeciwnicy (tygrysy, mały), a także atrakcyjna przygoda z kilkoma ciekawymi zwrotami akcji, czego przynajmniej ja po Piranii się nie spodziewałem. Dodając do tego interesujących Indian i Inkwizycję, b. dobre i zróżnicowane zadania poboczne, otrzymujemy świetną grę, w którą trzeba zagrać. Tylko mogła być dłuższa (ja ją przeszedłem w około 25 h), a walka wręcz bardziej przystępna i łatwa (z bronią palną jest na odwrót - mogła być trudniejsza ). Ja bym na Twoim miejscu nie patrzył na zagraniczne oceny "Risen 2", bo nawet "Gothic" został "zjechany", podczas gdy dla mnie jest to najlepszy RPG, w jaki grałem. Patrz bardziej na recenzje niemieckie i polskie, tam oceny są bardziej pozytywne, bo i recenzenci to w dużej mierze fani "Gothica", a takim "Risen 2" się spodoba.
Co do pierwszej części "Risena" - tutaj muszę się zgodzić, bo mnie też, jako odgrzewany kotlet, nie zachwycił. Niezła gra, ale "Gothic" był mroczniejszy, bardziej intrygujący i z tego powodu lepszy i atrakcyjniejszy, nawet ze swoimi błędami. Brakowało mi interesujących gildii, gotyckich lokacji, a tutaj czułem się, jakbym zawitał do hiszpańskiej (nie wiedzieć czemu, z tym krajem właśnie mi się kojarzy) wersji mojej ulubionej gry.
Co do "Gothica 3" - tutaj też się zgodzę, bo mnie gra zawiodła. Niewiele pozostało ze starego "Gothica", ale mimo to jestem pełen nadziei na nową produkcję Pirahny Bytes - "Risen 2" to moim zdaniem RPG roku, a poprzednia część też wcale taka zła nie była, co wskazuje na to, że niemieckie studio idzie w dobrym kierunku i nie sprezentuje mdłego "Gothica 3"
A jakbyś chciał kupić "Risena 2", to dziś na Muve Digital kosztuje w cyfrowej edycji tylko 35 zł.
Cytat
Mocno niedorobiony to troche przesada, ale mniejsza o to. Grałem we wszystkie części i dodatki Gothica oprócz dodatku do 4 (uznałem, że skoro podstawka to... to znaczy, że z dodatkiem podobnie. No w sumie w Zmierzch Bugów też nie grałem, ale będę. Co z tego, że w NK smoki są wzmocnione skoro idąc do Jarkendaru najszybciej jak się da (czytaj przed walką ze smokami) to mając Szpona i tą zajefajną błyskawicę to i tak rozwalamy smoki za szybko?
Cytat
Walczyłem z 3 na raz mając Szpona i wyszedłem z tej walki mając mniej więcej połowę hp. Piorun, który trafiał w orka co któryś tam cios mocno zżerał mu życie. Co do bloku to strzelałem z tą nieśmiertelnością , bo generalnie go nie używałem. Tak jak ktoś tam wspomniał ta kultura naszych włochatych przyjaciół to zabieg ułatwiający grę - jak ci to nie pasuje masz tego magicznego nieoficjalnego patcha.
Cytat
Może nie bezpośrednio, ale tak wyczytałem z twojej wypowiedzi odnośnie tychże patchy
Cytat
Tu znowu kwestia gustu, bo np z "tym gościem od Ulu-mulu" (on ma na imię Ur-shak) to nie uważam, że powiedzenie mu, że jego mentor nie żyje po to żeby on nas przestał lubić (w sensie Ur-shak przestał lubić) było jakąś fajną misją z fajną fabułą. Dalej mi się nie chce wymieniać, bo za dużo pisania
PS Fajnie się z tobą sprzecza, ale czy to o czym piszemy to nie jest tak trochę OT? Bo temat jest o tym, że Piranie coś chcą wydać.
Krzyslewy - dobrze, zobaczę tego całego Risena 2, nawet mnie zaciekawiłeś.
Kończę już ten offtop, bo jeszcze parę osób, nie wiedzieć czemu, uzna mnie za trolla*.
*buziak dla Amrala.
A tak nawiązując do sprawy Gothica 3, a zarazem do planów PB.
Wypowiedź Prodcenta Gothic Michaela Hoge :
Cytat
Żeby być szczerym, gdybyśmy ukończyli prace w obiecanym terminie, wszystko zapewne skończyłoby się dobrze. Stało się jednak tak, że prace nad grą zajęły nam więcej czasu, niż zakładaliśmy. Jednak zamiast znaleźć wraz z nami jakieś rozwiązanie - by wszystko było w porządku - oni chcieli jedynie wydać grę. Myślę, że przyczyną były kwestie związane z ich polityką giełdową. Tak więc postanowiliśmy się rozejść.
Dalsze losy serii Gothic znamy doskonale. JoWooD zleca prace nad czwartą częścią gry studiu Spellbound Software, które ponosi spektakularną porażkę. Piranie tymczasem wprowadzają nową markę i na półki sklepowe trafia Risen, zbierający zdecydowanie lepsze noty, niż ArcaniA. Dla nas było to podwójne zwycięstwo, ponieważ wiedzieliśmy, że dzięki temu marka wróci do naszych rąk.
Aktualnie JoWooD nie ma już żadnych praw do tworzenia kolejnych gier z [url=""]serii[/url] Gothic, więc prawa te wrócą do nas - myślę, że nastąpi to w przyszłym roku. Nie akurat mam przy sobie kontraktu. Ale już wkrótce straci on ważność i odzyskamy prawa do marki. I wiedzieliśmy o tym od początku. Myśleliśmy sobie, OK, scenariusz pierwszy: zrobią dobrą grę i rozwiną markę. Scenariusz drugi: schrzanią to i wszyscy wiedzą dlaczego.
Swoją drogą jak myślicie co oni zrobią z Gothiciem 4 jeśli będą chcieli wydać kolejnego Gothica? Bo udawać, że ta część nigdy nie istniała to trochę nie za bardzo. Może usunąć tej grze nazwę Gothic 4? Ale co wtedy z postaciami w tej grze związanymi z sagą?
Nawet ja uważam, że Gothic 4 z nazwą Gothic 4 to dno. A moja tolerancja na słabe gry ma szeroką granicę (bardzo lubię Gothica 3 i Risena 1 oraz uważam Dragon Age'a 2 za świetną produkcję)
Cytat
Żeby być szczerym, gdybyśmy ukończyli prace w obiecanym terminie, wszystko zapewne skończyłoby się dobrze. Stało się jednak tak, że prace nad grą zajęły nam więcej czasu, niż zakładaliśmy. Jednak zamiast znaleźć wraz z nami jakieś rozwiązanie - by wszystko było w porządku - oni chcieli jedynie wydać grę. Myślę, że przyczyną były kwestie związane z ich polityką giełdową. Tak więc postanowiliśmy się rozejść.
Dalsze losy serii Gothic znamy doskonale. JoWooD zleca prace nad czwartą częścią gry studiu Spellbound Software, które ponosi spektakularną porażkę. Piranie tymczasem wprowadzają nową markę i na półki sklepowe trafia Risen, zbierający zdecydowanie lepsze noty, niż ArcaniA. Dla nas było to podwójne zwycięstwo, ponieważ wiedzieliśmy, że dzięki temu marka wróci do naszych rąk.
Aktualnie JoWooD nie ma już żadnych praw do tworzenia kolejnych gier z serii Gothic, więc prawa te wrócą do nas - myślę, że nastąpi to w przyszłym roku. Nie akurat mam przy sobie kontraktu. Ale już wkrótce straci on ważność i odzyskamy prawa do marki. I wiedzieliśmy o tym od początku. Myśleliśmy sobie, OK, scenariusz pierwszy: zrobią dobrą grę i rozwiną markę. Scenariusz drugi: schrzanią to i wszyscy wiedzą dlaczego.
Interesująca wypowiedź, choć tez wielkiej tajemnicy nie odsłania. Gothic 3 to był szmelc, który dobrze zaczął działać gdy go fani "dorobili". Piranie z tego co wiem i tak uzyskali przedłużenie wcześniejszego terminu, lecz niestety dla marki, dali przysłowiowego tyłka. IMO projekt był dla nich zza ambitny, może by się udał gdyby robiło go studio wielkości Bethsoftu, ale, ale nie robiło. "D"" dał również JoWooD,i wszedł na taki etap istnienia , w którym dla spodziewanych zysków, wolał wypuścić projekt na poziomie wersji wczesnej beta, nie bacząc, że psuję markę tak produkcji, jak i swoją własną. W dłuższej perspektywie dostał, między innymi, za to, po (znów kręcę się w koło jednego porównania, ale co tam) siedzeniu.
Z drugiej jednak strony, studio Piranii dostało od wydawcy sporą swobodę twórczą, bo gdyby jak jakieś EA, JoWooD pilnował projektu, to nigdy by nie dopuściłby do sytuacji, w której to mała firma rozgrzebuje projekt o iście kontynentalnej skali.
Niemniej dalszy rozwój wydarzeń przebiegał po myśli Piranii. Gothic3: Świt Bugów był jeszcze bardziej zabugowany od swojej podstawki. O fabule, realiach nie wspomnę, bo za dużo już jadu wylałem na G3. Pełnoprawny Gothic 4 zyskał w tytule słowo Arcania, gdyby okazał się ewentualnym sukcesem, to JoWood kontynuowałby serię, utraciwszy nawet prawa do marki "Gothic". Po prostu "spamowaliby" nas kolejnymi Arkaniami
Chcąc zadowolić i fanów poprzedniej części i ściągnąć jak najwięcej nowych graczy - casuali - stworzyli grę praktycznie dla nikogo. Jak widać po postawie choćby Bhaala, fani Gothica potraktowali produkcję dość chłodno. Podobnie jak casuale.
A tymczasem borem, lasem Pirania wydała praktycznie identyczną jak Gothic grę. Ba, nawet bezczelnie kontynuowali historię z uważanego chyba za kanoniczne, zakończenia przygód Beziego po stronie Adanosa w G3. Gra była zwyczajnym średniakiem, ale po tym co JoWooD wyprawił na swoich poletku, została przyciśnięta do serduszka przez spragnionych starego, dobrego Gotyku - fanów.
No, przynajmniej ja tak to wszystko widzę.
=======================================
Użytkownik Bhaal998 dnia poniedziałek, 10 grudnia 2012, 15:10 napisał
Co zrobią Piranie z Gothickiem 4? Doskonałe pytanie. Jeśliby chcieliby połączyć świat Gothicka z tym od Risena (a do czego pewne podstawy są) , to musieliby , imo, uznać G3: ZB i A: G4 za herezję.
Info znalazłem na innym forum, post został napisany mniej więcej pół roku temu, z kiedy pochodzi wypowiedź nie wiem.
Zresztą o sprawie odzyskania praw do Gothica przez PB było głośno jakieś 1,5 roku temu.
W Gothicu 2 były armaty, czyli proch był znany. W Risenie pierwszym, o broni palnej się nie słyszało (o ile dobrze pamiętam|), dopiero w dwójce zrobili "czary-mary" i stała się powszechna. Niemniej i w jednym i w drugim świecie proch jest znany.
W Risen była mowa o tytanach, potworach - które przybyły/obudziły się gdy Bogowie odeszli. Jedno z zakończeń Gothica 3 związane jest z wygnaniem Bogów.
Wprowadzenie do Risen wskazuje, że przyczynił się do tego pewien mag. W Gothicu 3 faktycznie przyczynił się do tego pewien mag.
No i co najmniej jedna "rozumna" rasa, poza ludzką "ofkorz", wygląda tak samo w G3 i Risenie - Ogry!
Użytkownik Sosna dnia poniedziałek, 10 grudnia 2012, 17:51 napisał
Jest to wysoce prawdopodobne, a argumenty "za", przytoczyłem wyżej.
Cytat
Cytat
Dobrze pamiętasz. W sumie można by to tłumaczyć faktem iż obie części działy się 2 różnych miejscach oddzielonych od siebie kawałkiem morza czy czegoś. Zresztą tamta wyspa z 1 - uznajmy, że to takie małe nikomu nieznane miejsce.
No w sumie... Wygrałeś. Nie pomyślałem o tym z tej strony. Bronie palne zawsze mogłyby nie być znane w tej części świata (w Gothicu).
O ile zrobiliby sporą lukę między ostatnim Gothiciem a Risenem to nie byłby taki zły pomysł. Bo to trochę bez sensu - wygnaliśmy Bogów i tego typu aż tu po parunastu latach okazuje się, że byli starożytni tytani itd.
Zresztą te rozumne rasy - jaszczuroczłeki (w tej chwili potwory do tłuczenia) są także w Gotyckim 2.
Dodaj komentarz