

Biały Dom nauczył nas, że po Amerykanach można spodziewać się wszystkiego. Czasem wojny, a innym razem... teraz zaś padło na AI-slop z użyciem bezprawnie przywłaszczonych tekstów kultury jako narzędzia prowojennej propagandy. Tak się bawią w Białym Domu.
Od pewnego czasu internet zmaga się w swojej przestrzeni z kolejnymi sklejkami wizualnymi kreowanymi przez Biały Dom, które są chaotycznym zlepkiem tekstów kultury w postaci filmów oraz animacji z nagraniami w termowizji, przedstawiającymi uderzenia na (rzekome) cele wojskowe w Iranie. W rzeczywistości nie ma jasności, czy część z nich to nie są po prostu makiety lub złom wystawiony na odstrzał w ramach maskowania operacyjnego. Kto jednak pozwolił propagandystom czerpać z filmów objętych ochroną praw autorskich? Jak się okazuje – nikt.








