szczury_wroclawia_szpital

Zwierzyna

okładka, zwierzyna

"Zwierzyna" to debiut Macieja Kaźmierczaka, studenta filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Zbiór 20 opowiadań przedstawiających świat daleki od ideału, chwilami wywołujący u czytelnika poczucie obrzydzenia i niesmaku.

Opowieści miały łączyć ze sobą realistyczne obrazy z ludzkimi lękami, pytaniami, których wolimy nie wypowiadać głośno, oraz prześladującymi nas koszmarami. W niektórych historiach to się nawet udaje, wtedy odbiorca daje się porwać, zanurza się w tej wykreowanej rzeczywistości, a ona zdaje się poruszać wszystkie ukryte struny naszej podświadomości.

Problem polega jednak na tym, że całość jest bardzo nierówna, a tym samym trafiają się teksty, które niczego ciekawego nie wnoszą. Niekiedy nie potrafię nawet powiedzieć, po co autor to czy inne opowiadanie napisał, jaki był cel i, co najważniejsze, przekaz, który powinien nam towarzyszyć. W większości tekstów występują nawiązania do wątków teologicznych oraz filozoficznych, mające dodać twórczości głębi, ale nie zawsze się ta sztuka udaje. Nie zmienia to faktu, że osobiście doceniam takie próby, bo świadczą o chęci stworzenia czegoś bardziej oryginalnego i skomplikowanego niż tylko prosta opowieść.

Dosyć długo zastanawiałam się, jak najlepiej podsumować te opowiadania i doszłam do wniosku, że są tylko albo aż niezłe. Przyzwoicie napisane, chociaż znalazłam kilka kiksów, które poloniście się nie powinny zdarzyć, ale Maciej Kaźmierczak polonistykę dopiero zaczął studiować, więc liczę na to, że z czasem te drobiazgi także wyeliminuje. Bardzo podobała mi się próba nawiązywania do tematyki biblijnej, nie wiem czy wynika ze światopoglądu autora, czy jest po prostu metodą pokazania świadomości kulturowej, ale na pewno robi dobre wrażenie. Zauważyłam wiele odniesień intertekstualnych, za które też należy mu się ukłon.

Jednakże nie zmienia to faktu, że czegoś w tym wszystkim brakuje. Jakiejś iskry przyciągającej nas do dzieła. Elementu, dzięki któremu nie będziemy chcieli ani na chwilę odrywać się od tekstu, aż do ostatniej strony, a potem jeszcze przez jakiś czas, bo poznany świat ciągle nie wypuścił nas ze swojego wnętrza.

zwierzyna

Problemem jest też fakt, że Maciej Kaźmierczak bardzo szarpie swoje utwory. Przeskakuje z jednego wątku do drugiego i chociaż niekiedy próbuje do pewnych kwestii wracać, to całość wypada dość chaotycznie. Brakuje w tym wszystkim spójności, jakby pisarz nie do końca się zastanowił, co chce przekazać czytelnikom, tylko za wszelką cenę próbował zaprezentować, jak dużo wie, ile książek przeczytał oraz co potrafi zreferować.

Nie podoba mi się za to edycja. Nie mam na myśli ilustracji, które bardzo trafnie oddają klimat utworów, ale o sam tekst. Bardzo wąskie marginesy sprawiają, że czytelnik musi włożyć sporo wysiłku, żeby przeczytać cały tekst, a to, że książka jest klejona, dodatkowo utrudnia sprawę.

Maciej Kaźmierczak dopiero debiutuje, jest też autorem bardzo młodym, więc mam nadzieję, że "Zwierzyna" to pierwszy, jeszcze nie do końca przemyślany i dojrzały krok na jego twórczej ścieżce. Autor na pewno ma predyspozycje, co więcej nawet w tych jeszcze moim zdaniem niedopracowanych utworach widać, że chciałby zmusić czytelnika do myślenia, poruszyć go w jakiś sposób. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że rzeczywiście rozwinie się w dobrym kierunku i już niedługo będziemy mieli okazję przeczytać coś naprawdę genialnego i nawet ja nie będę miała się do czego przyczepić.

Na razie mamy całkiem niezły zbiór opowiadań, który jednak niczym szczególnym mnie nie zachwycił. Wyszło średnio, ale jednocześnie widać, że autor ma potencjał. Pozostaje tylko pytanie, czy i jak go wykorzysta, ale odpowiedzi mogą udzielić dopiero jego kolejne utwory.

Dziękujemy wydawnictwu Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół II LO im. Jana Kasprowicza w Kutnie za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
5
Ocena użytkowników
10 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...