wampir_maskarada

Fragment książki

1 minuta czytania

Dla uwięzionego w bańce duppy żal, głód, wyrzuty sumienia i złość zlały się w jedną rozpaczliwą potrzebę. Za każdym razem, kiedy zabijało albo kiedy karmiono je krwią,ekstrakty przerażenia, cierpienia, krwi i śmierci łagodziły na chwilę ten straszliwy głód. Jednakże kiedy tylko przynosiło komuś słodką śmierć, miało świadomość, że popełniło morderstwo i że kiedyś samo byłoby przerażone własnym postępkiem. Wiedziało też, że jemu samemu nie dane będzie zaznać spoczynku, który przynosi swym ofiarom. A potem głód i gniew, podsycane poczuciem winy, znów zaczynały szaleć, jeszcze potężniejsze. Coraz to silniejsze. Nienawidziło mężczyzny, który trzymał je w niewoli – ani żywe, ani umarłe. Rudolf Sheldon. Kiedyś nadejdzie taki dzień, a wtedy strzeż się Rudolfie Sheldonie, strzeż się. Tymczasem musi robić to, co każe mu Rudy. Tym razem jego pan i władca narzucił mu zadanie bardziej złożone niż oddzielenie mięsa od kości. Pilnuj Tony'ego. Dopilnuj, żeby zabił. I coś, o czym Tony nie widział: kiedy to zrobi, zabij i jego.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...