Torment: Tides of Numenera

Torment: Tides of Numenera – recenzja gry

Autor: Michał "Mikeal" Kostrzewa · Opublikowano: środa, 12 kwietnia 2017
torment: tides of numenera

Pięć milionów dolarów zebranych podczas kampanii. Pięć lat produkcji. Znane nazwiska zaangażowane w projekt: Avellon, McComb, Ziets, Rothfuss, Fargo i inni. Niezwykle ciekawe i nieszablonowe uniwersum. Rozbuchane nadzieje fanów oraz szansa na wywołanie emocji miotających nami podczas przechodzenia duchowego oryginału. Znacie powiedzenie dotyczące spadania z wysokiego konia? InXile Entertainment wskoczyło na największą kobyłę w okolicy, a następnie malowniczo spadło i pogruchotało sobie wszystkie kości przy upadku. „Torment: Tides of Numenera” w żadnym wypadku nie zasługuje na miano duchowego następcy arcydzieła, jakim jest „Planescape: Torment”. Co gorsza, zupełnie sobie nie radzi jako samodzielna gra.

Czytaj dalej...

Komentarze

dunio1 · środa, 12 kwietnia 2017, 23:08
0
Powiem tak, jako że pograłem już trochę to mogę z całą pewnością potwierdzić plusy i minusy które były na końcu wymienione i podpisuję się pod nimi obiema rękami

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...