Tłusty Czwartek #79 – Owsianka a muesli...

2 minuty czytania

Jem kokosowy jogurt, bo skończyła mi się owsianka. Nie no, tak właściwie to nigdy nie miałam owsianki w szafce. Muesli też nie. Za to mam miks owsianki z muesli. I jest to o wiele lepszym rozwiązaniem, przyznaję szczerze. No, bo taka owsianka to niby dobra dla mózgu jest, ale takie muesli to dobre dla języka, bo przecież suszone owoce to smaczne są, nie? A takie mleko dobre dla kości. No to, zamiast produkować wszystko osobno, mogliby zacząć właśnie robić więcej takich mieszanek, bo zazwyczaj to i tańsze dla klienta i bardziej ekonomiczne dla producenta. Oczywiście, taka mieszanka ma nie zawierać w sobie jakiegoś mleka w proszku, bo jak mleko to tylko prosto od krowy... Albo ewentualnie ze sklepu, jak się krowy nie ma, ale to takie płynne wtedy zawsze, a nie proszkowane. I nie gadajcie mi, że na rynku powinno być tysiąc możliwości, bo większość z nich to i tak chała, której nikt nie kupuje i ona tak stoi, stoi i podniesienia doczekać się nie może.

Tlusty czwartek

Swoją drogą, wiedzieliście, że w 2012 mają zmienić się Wam znaki zodiaku? W 2012... Albo jakimś tam roku. No więc mają się zmienić, bo planety się przesuwają trochę bardziej do przodu, albo nieco do tyłu... Sprawdźcie sobie, bo to pewnie oznacza, że cała Wasza osobowość drastycznie się zmieni. I nie pewnie, tylko na pewno. Przecież w takie rzeczy trzeba wierzyć, absolutnie i niepodważalnie. Na przykład, ja dziś powinnam być w złym humorze, po południu powinien się on poprawić i będę w nastroju do omawiania weekendowych planów. A więc, obudziłam się w fantastycznym humorze (jak się w takim nie budzić, jeśli cały pokój oblepiony jest plakatami krów?), po południu mi się zepsuł i zważył niczym mleko (bo przecież muszę napisać Tłusty Czwartek), a potem planowałam weekend, który spędzony zostanie nad książkami. Zgadza się, prawda? Też tak myślę.

Nigdy nie rozumiałam fenomenu filmów Obcy. Nigdy. A, że przecież lubię zaczynać prezentowanie artykułów od narzekania większego niż początek newsa, to rzucam w Was recenzją "Obcy 3" napisaną przez Wiktula. Dał filmowi wysoką ocenę. Ja bym nie dała. Żadnych krów, świnek ani piratów. Film zatem do bani. Taka "Tajemnica Smoka" zrecenzowana przez Couruna to chociaż ma jakieś ewolucyjnie możliwie egzystujące zwierzątko. Co do kronik Mrocznych Pomiotów z Dragon Age to nie jestem tego taka pewna. Ale to pewnie jakaś nieprzewidziana mutacja genetyczna, jaką jest również Lionel (widzieliście jego awatary na forum?). Zakończymy pozytywnie czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia, a za co możecie dziękować Medivhowi. Zobaczcie se sami na liście.

Próbował ktoś kiedyś dietetycznych milk shakeów robionych z wody? Nie? Polecam...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...