Ślepowidzenie

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski niedziela, 4 sierpnia 2013
okładka, ślepowidzenie

Oglądając najnowsze wydanie „Ślepowidzenia”, łatwo wywnioskować, że dzieło Petera Wattsa jest szczególne. Trzy pozytywne opinie z okładki, wychwalające książkę pod niebiosa, a nawet pod kosmos, to wystarczający powód do zakupu. Liczne komentarze i recenzje znajdujące się w Internecie tylko utwierdzają w tym przekonaniu. Czy więc powieść kanadyjskiego pisarza jest wybitna? Postanowiłem sprawdzić to na własnej skórze, pomimo obaw, że będzie to czas stracony z uwagi na jedną poważną wadę, jaką znalazłem – trudny język. I weź teraz spędź przyjemnie wolną chwilę, kiedy na każdym zdaniu musisz się zatrzymywać! Na szczęście, aż tak źle nie było.

„Ślepowidzenie” opowiada o pierwszym kontakcie. Myślicie pewnie w tej chwili – „tak, latający talerz pojawia się na niebie, ludzie panikują, zapada anarchia, a rząd próbuje to wszystko ogarnąć”. Nic z tych rzeczy, bo Peter Watts oparł swoje dzieło na innym, ciekawszym pomyśle. Już teraz mogę stwierdzić, że to prawdziwy wirtuoz literatury science fiction, ponieważ każdy jego tekst opiera się na pewnym interesującym, a przede wszystkim wyjątkowym koncepcie (jestem w trakcie czytania „Odtrutki na optymizm”, więc moja opinia nie wzięła się jedynie ze „Ślepowidzenia”). W tym przypadku obcy oczywiście pojawiają się, jednak zamiast atakować – robią ludzkości zdjęcie. To nie koniec rewelacji, gdyż władze Ziemi wysyłają statek kosmiczny Tezeusz ze starannie dobraną załogą w celu zbadania tajemniczych istot. Kto stoi na czele ekspedycji? Wampir.

A to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo kanadyjski pisarz zachwyca swoimi skomplikowanymi, przekonującymi i nieraz pesymistycznymi przemyśleniami. Nie boi się przedstawiać faktów w złym świetle, a poruszane tematy, o dziwo, bardzo mnie zainteresowały. Samoświadomość, wojna płci, osobowość wieloraka, empatia, racjonalizm – ogólnie rzecz biorąc, „Ślepowidzenie” to zbiór nieprzyjemnych informacji na temat topologii ludzkiej. Autorem tych wszystkich fenomenalnych badań pisarz czyni syntetyka, Siriego Keetona, który prowadzi narrację. Mężczyzna, będący bardziej maszyną niż człowiekiem, obserwuje zachowania ludzi i dokładnie je analizuje, a efekt jest doprawdy oszałamiający.

Nie zabrakło również, na moją zgubę, zawiłych, przeintelektualizowanych opisów. Nieraz musiałem się przy nich zatrzymywać i wielokrotnie czytać te same zdania, aby jak najlepiej je zrozumieć. Skutek był średnio zadowalający. Śmiać mi się chciało, gdy w podziękowaniach Peter Watts napisał ­– cytuję – „Ślepowidzenie” to moja pierwsza powieściowa wyprawa w otwarty kosmos, czyli dziedzinę, w której moje formalne wykształcenie jest, przyznaję, dość ograniczone. Ani razu w trakcie lektury nie byłem przekonany, że autor nie zna danego tematu od podszewki, i byłbym skłonny przyznać, iż ma ogromne doświadczenie w fantastyce naukowej. Z dużym naciskiem na naukową. Jego przygotowanie w związku z napisaniem powieści robi więc duże wrażenie, chociaż z drugiej strony sprawia, że książki nie czyta się łatwo.

ślepowidzenie, książka

Obawiałem się, że w tym wszystkim zabraknie dobrej, wciągającej historii. Bardzo się myliłem. „Ślepowidzenie” zaczyna się nie tylko od oryginalnego pomysłu, ale również w znakomity sposób go kontynuuje. Wprowadza stopniowe napięcie spowodowane kontaktem z przerażającą, nieznaną rasą. Dodajmy do tego duszny, gęsty klimat klaustrofobicznych pomieszczeń statku kosmicznego oraz czające się na każdym kroku zagrożenie, pochodzące nie tylko od obcych, ale też od „swoich”. Tutaj przechodzimy do postaci wspomnianego wampira. Sarasti, wskrzeszony przez swoje niegdysiejsze ofiary, to nieobliczalne i fascynujące stworzenie. Trudno nazwać go człowiekiem; ma ponadludzką inteligencję, szybkość oraz siłę i przewiduje wszystko z dużym wyprzedzeniem. Posiada informacje wysnute z Bóg-wie-jakich danych, o które cała załoga boi się go zapytać. Jeśli jednak jakiś zapaleniec, co mu życie niemiłe, odważy się na to, wtedy wampir zwyczajowo się uśmiecha i mówi: „Nie zrozumiałbyś”. Nie zapominajmy jednak o najważniejszym – wampir to wampir, o ludziach myśli jak o mięsie. Kto wie, co mu po łbie chodzi. Może ma ochotę na twoje smaczne ciało... Chciałbyś z kimś takim pracować?

ślepowidzenie, książka

Reszta postaci jest niewiele mniej interesująca, praktycznie każdej można by poświęcić oddzielny akapit. Niestety, jest ich stosunkowo mało, widocznie autorowi zależało na jakości, a nie na liczbie. Załoga liczy cztery osoby plus czterech uśpionych zastępców. W niej znajduje się właśnie bohater, Siri, tworzący relację z misji dla swoich szefów na Ziemi. W licznych retrospekcjach przedstawia też ciekawe fakty na temat swojego życia. Chłodny, nieposiadający empatii syntetyk jest pogardzany w społeczeństwie. Ma raptem jednego przyjaciela, dziewczynę, która stara się go zmienić, a także poróżnionych rodziców – matkę, niepotrafiącą pogodzić się z faktem, kim się stał, oraz często nieobecnego ojca. Oprócz niego w załodze znaleźli się także major Bates na wypadek walki, dyplomatka Susan James o wielorakiej osobowości (wyobrażacie sobie dzielić ciało z trzema innymi osobami?), mająca poprowadzić rozmowę z obcymi, oraz biolog Szpindel, który ma ich zbadać. Warto dodać, że Siri potrafi wejść w role różnych postaci, tzn. na podstawie rozmów z nimi, ich zachowań i pewnych faktów z przeszłości wyobraża sobie, co planują i myślą. Przedstawiane jest to w tekście, dzięki czemu mamy pełny obraz charakterów poszczególnych członków ekipy.

„Ślepowidzenie” to rewelacyjna, poniekąd nawet wybitna powieść, obowiązkowa dla wielbicieli fantastyki naukowej. Znajdą tu oni naprawdę dużą ilość nowinek z zakresu technologii, fizyki, biologii i innych dziedzin, a poza tym trafne i wstrząsające przemyślenia. Reszta czytelników również nie powinna pozostać obojętna na dzieło Petera Wattsa – bardzo dobra fabuła oraz postacie o interesujących, niejednoznacznych osobowościach stanowią gwarancję jakości, nawet jeśli wpierw trzeba przebrnąć przez zawiłe, trudne opisy. A może okaże się, że polubicie fantastykę naukową...

Dziękujemy wydawnictwu MAG za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9,38 Średnia z 8 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...