Przebudzenie Lewiatana

Przebudzenie Lewiatana – recenzja książki

Autor: Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek · Opublikowano: sobota, 28 lipca 2018
przebudzenie lewiatana

Długo przyszło nam czekać na wznowienie "Przebudzenia Lewiatana" i gdy już straciłem nadzieję, nagle okazało się, że MAG wyda pierwszy tom serii, której wydarzenia dobrze poznaliśmy w ramach trzech sezonów serialu "The Expanse" od stacji SyFy. Czy mimo to warto sięgnąć po książkę, w której dopiero poznamy Jamesa Holdena i przyszłą załogę "Rocynanta"?

Historia rozpoczyna się od podróży na "Canterbury", czyli lodowcowiec zbierający lód z pasów Saturna. Woda jest tutaj cennym zasobem, zaś rozwój technologii sprawił, że ludzie zasiedlili zarówno Marsa, jak też specjalnie wybudowane stacje kosmiczne, które tworzą Pas. Codzienną rutynę przerywa tajemniczy sygnał SOS od statku "Scopuli". W przestrzeni kosmicznej raczej trudno o nawał chętnych do misji ratunkowej, ale kapitan "Canterbury" zgadza się, by akcją poszukiwawczą zajęli się jego pierwszy oficer, James Holden, oraz kilka osób na pokładzie promu kosmicznego "Rycerz". Wkrótce pojawia się tajemniczy statek, zaś skromna załoga trafia w sam środek politycznych machinacji, które mogą doprowadzić do wybuchu wojny. W tym samym czasie na stacji Ceres poznajemy detektywa Millera. Dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków, jednak nie lubi pracy na rzecz bogatych korporacji. Z tego też powodu długo zabiera się do odszukania Julie Mao, którą postrzega jako rozkapryszone dziecko, starające się zrobić na złość swoim wysoko postawionym rodzicom.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...