Nowicjuszka

Po przeczytaniu pierwszego tomu Trylogii Czarnego Maga w mojej głowie kreowało się przede wszystkim jedno pytanie: "Jak Sonea poradzi sobie w Gildii?". Kiedy zaś dotarłem do mety drugiego, powstało o wiele więcej pytań i każde z nich wydaje się jednakowo ważne. Moim zdaniem może to oznaczać, że autorka czuje się lepiej w tym co pisze, a na poszczególnych stronach widać, jak bardzo rozwinęła się pisarsko.

Książka rozpoczyna się krótkim opisem Ceremonii Przyjęcia do Gildii grupy semestru letniego, wśród których znajduje się główna bohaterka – Sonea. Dzięki owemu rytuałowi będą mogli stać się nowicjuszami Kyraliańskiej Gildii Magów. Autorka wplotła w ten rozdział kilka informacji przypominających o wydarzeniach z pierwszego tomu, ale na szczęście pojawiają się one tylko i wyłącznie tutaj. Całość rozgrywa się w pięć miesięcy po przyznaniu opieki nad Soneą mistrzowi Rothenowi. Dowiadujemy się również, że przez ten okres sporo się nauczyła. Już w trakcie Ceremonii można zauważyć, że bohaterka nie będzie miała łatwego życia, ponieważ większość nowicjuszy uważa ją za gorszą z powodu pochodzenia – znajduje się przecież wśród samych bogato urodzonych.

Pozostałe wydarzenia z książki opisane są głównie z punktu widzenia trzech bohaterów. Mowa oczywiście o głównej bohaterce, która jest na miejscu w Gildii. Dodatkowo wydarzenia w Gildii poznajemy z oczu administratora Lorlena, zaś trzecią osobą jest Dannyl, świeżo mianowany Drugi Ambasador Gildii w Elyne, wyruszający w podróż do Capii.

Początek książki zapowiada się ciekawie, jednakże przygody Dannyla, co prawda świetnie opisane, bowiem obfitujące w opisy innych kultur, po pewnym czasie stają się nużące. Przebiega to mniej więcej tak: podróż do tego miejsca, nic wartościowego nie znaleziono, więc rozpoczynamy podróż do następnego... Mimo sporej dawki humoru, niestety autorka nie popisała się w tej kwestii.

Kolejnym monotonnym elementem jest motyw znęcania się, z początku psychiczne, a później wręcz fizyczne, nad główną bohaterką. Podobnie jak w przypadku podróży – zapowiada się ciekawie, ale niestety kończy się powielanym schematem.

W poprzedniej części narzekałem na brak elementów zaskakujących. W tej części się to zmienia, jest ich nawet całkiem sporo. Opisanie całości z perspektywy większej ilości osób, wprowadza świeżość, natomiast przez przeplatanie przygód poszczególnych bohaterów autorka pobudza ciekawość.

Epilog bije na głowę większość książek. Jest bardzo zaskakujący, tajemniczy i rodzi w głowie wiele pytań. Książka, moim zdaniem, wypada lepiej od poprzedniej części, jednak nie jest jeszcze ideałem. Oczywiście, żeby dokładnie wiedzieć co i jak, konieczne jest zaznajomienie się z pierwszym tomem.

Dziękujemy wydawnictwu Galeria Książki za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
7,79 Średnia z 7 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...